Aktualny placuszkowy hit w naszej kuchni. ;) Może kiedyś zrobię bliny z dodatkiem mąki gryczanej. Aktualnie robię puszyste, mięciutkie bliny z różnymi dodatkami.
Wypróbowaliśmy pszenne bliny z dodatkiem:
1. Plasterków jabłek - pyszne, zdecydowanie najlepsze w tym zestawieniu.
2. Kawałeczków ananasa - dobre, lecz nie tak aromatyczne jak z jabłkami.
3. Plasterków czarnych i zielonych oliwek - wytrawne.
4. Cienkich plasterków kiełbasy - dobre, jednak owocowe w tym subiektywnym rankingu wygrały.
5. Bez dodatków - wyśmienite z sosami, jogurtem, kawiorem lub majonezem.
Składniki:
- 1,5 szklanki ciepłego mleka
- ok. 10 g drożdży
- 1/2 łyżki cukru
- mąki pszennej typ 650 tyle, aby powstało gęste, płynne ciasto "spełzające" powoli z łyżki.
- 1 jajko
- ok 1 ml soli (duża szczypta)
- ok. 1 łyżki oleju (użyłam rzepakowego)
Wykonanie:
1. Do dużej plastykowej miski wsypuje mąkę (ok. 1,5 szklanki)
2. W garnuszku mieszam: ciepłe mleko, drożdże i cukier. Odstawiam w ciepłe miejsce i czekam, aż drożdże zaczną się pienić.
3. Do miski dodają jajko, mieszankę mleka, cukru i drożdży oraz sól. Mieszam dużą łyżką. (Jeśli nie uda się dokładnie połączyć składników w jednolitą masę używam krótko miksera). Ciasto powinno mieć konsystencję półpłynną, gęstą. W razie potrzeby dodaję jeszcze mąki lub mleka. Mieszam dokładnie.
4. Miskę z ciastem odstawiam na ok. 15 minut w ciepłe miejsce. Gdy ciasto lekko podrośnie dodaje olej i krótko mieszam łyżką ciasto.
5. Odstawiam ciasto w ciepłe miejsce na ok. 10-15 minut.
6. Na patelni rozgrzewam olej. Nakładam łyżką porcje ciasta formując nieregularne w kształcie, dość grube placuszki. Lekko je poruszam i podważam silikonową łopatką, aby zapobiec przywarciu do dna patelni. Placuszki smażę na średnim lub małym ogniu uważając, aby ich nie przypalić.
7. Gdy ciasto od spodu zrumieni się lekko na złoty kolor na górę placków nakładam dodatki np. plasterki jabłek i lekko je dociskam zagłębiając w cieście.
8. Czekam jeszcze chwilę i przewracam placuszki dodatkami do dołu. Smażę na lekko złoty kolor.
Gotowe.
Smacznego :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdże. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 2 stycznia 2014
niedziela, 6 stycznia 2013
Placek drożdżowy z serem Camembert
Mój łasuch oczekiwał dziś kolejnego placka ;)
Spełnienie życzenia:
Składniki:
- 2 jajka (zwykle używam do tego typu placów 2 duże lub 3 małe)
- 150 ml mleka
- 2 szklanki mąki (tortowa, pszenna)
- 1 ser Camembert (1/2 do ciasta, 1/2 na wierzch)
- 1 łyżka miodu (użyłam wrzosowego)
- 25 g. drożdży (żywych, w kostce)
- 3 łyżeczki skórki pomarańczowej (do placków)
- 1 szklanka jasnych rodzynków
- odrobina soli
+ maszyna do wypieku chleba
Przygotowanie:
1. Do foremki maszyny do pieczenia chleba wbijam jaja, dodaję mleko, mąkę, miód, skórkę pomarańczową, rozkruszone drożdże, pokrojony ser Camembert i odrobinę soli.
2. Nastawiam maszynę na program nr. 1 ciasto normalne, waga: 750 g., przyrumienienie skórki: expres (dzięki temu czynności: zagniatanie, wyrastanie, pieczenie trwa u mnie troszkę ponad 2 h, zamiast ponad 3). Jeśli w czasie zagniatania zauważymy, że ciasto jest za rzadkie warto dodać odrobinę mąki.
3. Rodzynki zalewam wodą. Kiedy maszyna da znać popiskiwaniem ;) dodaję odsączone rodzynki (w czasie ostatniego zagniatania)
4. Przed samym pieczeniem wyrównuje górę ciasta i układam na nim kilka cienkich plasterków sera Camembert.
5. Po zakończeniu pieczenia, lekko przestygnięty placek wyjmuję i pozostawiam do obeschnięcia na "kratce".
Smacznego :)
P.S. Nie wiem jak w innych modelach maszyn do pieczenia, ale u mnie miejsce, gdzie jest szybka warto przykryć ściereczką. Oczywiście pozostawiając odsłonięte otwory wentylacyjne. Ciasto lepiej wyrasta.
Spełnienie życzenia:
- 2 jajka (zwykle używam do tego typu placów 2 duże lub 3 małe)
- 150 ml mleka
- 2 szklanki mąki (tortowa, pszenna)
- 1 ser Camembert (1/2 do ciasta, 1/2 na wierzch)
- 1 łyżka miodu (użyłam wrzosowego)
- 25 g. drożdży (żywych, w kostce)
- 3 łyżeczki skórki pomarańczowej (do placków)
- 1 szklanka jasnych rodzynków
- odrobina soli
+ maszyna do wypieku chleba
Przygotowanie:
1. Do foremki maszyny do pieczenia chleba wbijam jaja, dodaję mleko, mąkę, miód, skórkę pomarańczową, rozkruszone drożdże, pokrojony ser Camembert i odrobinę soli.
2. Nastawiam maszynę na program nr. 1 ciasto normalne, waga: 750 g., przyrumienienie skórki: expres (dzięki temu czynności: zagniatanie, wyrastanie, pieczenie trwa u mnie troszkę ponad 2 h, zamiast ponad 3). Jeśli w czasie zagniatania zauważymy, że ciasto jest za rzadkie warto dodać odrobinę mąki.
3. Rodzynki zalewam wodą. Kiedy maszyna da znać popiskiwaniem ;) dodaję odsączone rodzynki (w czasie ostatniego zagniatania)
4. Przed samym pieczeniem wyrównuje górę ciasta i układam na nim kilka cienkich plasterków sera Camembert.
5. Po zakończeniu pieczenia, lekko przestygnięty placek wyjmuję i pozostawiam do obeschnięcia na "kratce".
Smacznego :)
P.S. Nie wiem jak w innych modelach maszyn do pieczenia, ale u mnie miejsce, gdzie jest szybka warto przykryć ściereczką. Oczywiście pozostawiając odsłonięte otwory wentylacyjne. Ciasto lepiej wyrasta.
Placek drożdżowy z mozzarellą, niemal bez cukru
Choć jestem z natury łasuchem, mam dni, kiedy trzymam się od cukru niemal z daleka, nazywając go pieszczotliwie zębobójcą... dawno, dawno temu lekarka w czasie ponad rocznego intensywnego leczenia zębów poleciła mi m.in. przynajmniej na ten czas bardzo mocne ograniczenie cukru w diecie.
W tym cieście znajdziecie ogromną ilość rodzynek, skórki pomarańczowej z odrobina cukru (najlepiej takiej robionej według rodzinnego przepisu :)).
Łyżeczka miodu wrzosowego przypomni leśne polany, bory sosnowe.
Aromatu doda solidna porcja mozzarelli :) Uwielbiam sery, często eksperymentuje z ich dodawaniem do różnych potraw, tym razem trafiło na placek, a tak to było...
Składniki:
- 3 jajka
- 150 ml mleka
- 2 szklanki mąki (pszenna, tortowa) + 1/2 szklanki
- 3 łyżki utartego sera mozzarella
- 3 łyżeczki skórki pomarańczowej (do placków)
- 1 szklanka jasnych rodzynek
- 1 łyżeczka miękkiego masła
- 1 łyżka miodu wrzosowego
- odrobina soli
- 25 g. drożdży (żywych, w kostce)
+ maszyna do wypieku chleba.
Wykonanie:
1. Do foremki maszyny do wypieku chleba wbijam jaja, dolewam mleko, dodaję masło.
2. Wsypuje mąkę, dodaję skórkę pomarańczową, mozzarelle (2 łyżki), miód i rozkruszone drożdże.
3. Teraz odrobina soli.
4. Maszynę ustawiam na: program: nr1. ciasto normalne, waga: 750 g., przyrumienienie skórki: ekspress ;) (to ustawienie u mnie powoduje duże skrócenie procesu zagniatania, wyrastania, pieczenia. Wynosi on w tym ustawieniu w sumie niewiele ponad 2 h). Start. W czasie wyrabiania jeśli ciasto jest za rzadki dodaję odrobinę mąki.
5. Rodzynki zalane wodą czekają na swoją kolej. Gdy maszyna zapiszczy dodaję je, odcedzone z wody, do ciasta (ostatnie wyrabianie).
6. Po ostatnim wyrabianiu wygładzam górę ciasta i posypuję mozzarellą (1 łyżka). Pieczenie.
czekamy, czekamy...
Pi, pi, gotowe ;)
Stop pieczenia, niedługo start jedzenia.
7. Lekko ostygnięte ciasto wyjmuję z formy i pozostawiam na kilka minut na "kratce".
8. Najlepsze lekko ciepłe. Spałaszowaliśmy z masłem i dwoma dżemami: wiśniowym i z czarnej porzeczki.
W tym cieście znajdziecie ogromną ilość rodzynek, skórki pomarańczowej z odrobina cukru (najlepiej takiej robionej według rodzinnego przepisu :)).
Łyżeczka miodu wrzosowego przypomni leśne polany, bory sosnowe.
Aromatu doda solidna porcja mozzarelli :) Uwielbiam sery, często eksperymentuje z ich dodawaniem do różnych potraw, tym razem trafiło na placek, a tak to było...
Składniki:
- 3 jajka
- 150 ml mleka
- 2 szklanki mąki (pszenna, tortowa) + 1/2 szklanki
- 3 łyżki utartego sera mozzarella
- 3 łyżeczki skórki pomarańczowej (do placków)
- 1 szklanka jasnych rodzynek
- 1 łyżeczka miękkiego masła
- 1 łyżka miodu wrzosowego
- odrobina soli
- 25 g. drożdży (żywych, w kostce)
+ maszyna do wypieku chleba.
Wykonanie:
1. Do foremki maszyny do wypieku chleba wbijam jaja, dolewam mleko, dodaję masło.
2. Wsypuje mąkę, dodaję skórkę pomarańczową, mozzarelle (2 łyżki), miód i rozkruszone drożdże.
3. Teraz odrobina soli.
4. Maszynę ustawiam na: program: nr1. ciasto normalne, waga: 750 g., przyrumienienie skórki: ekspress ;) (to ustawienie u mnie powoduje duże skrócenie procesu zagniatania, wyrastania, pieczenia. Wynosi on w tym ustawieniu w sumie niewiele ponad 2 h). Start. W czasie wyrabiania jeśli ciasto jest za rzadki dodaję odrobinę mąki.
5. Rodzynki zalane wodą czekają na swoją kolej. Gdy maszyna zapiszczy dodaję je, odcedzone z wody, do ciasta (ostatnie wyrabianie).
6. Po ostatnim wyrabianiu wygładzam górę ciasta i posypuję mozzarellą (1 łyżka). Pieczenie.
czekamy, czekamy...
Pi, pi, gotowe ;)
Stop pieczenia, niedługo start jedzenia.
7. Lekko ostygnięte ciasto wyjmuję z formy i pozostawiam na kilka minut na "kratce".
8. Najlepsze lekko ciepłe. Spałaszowaliśmy z masłem i dwoma dżemami: wiśniowym i z czarnej porzeczki.
piątek, 23 listopada 2012
Czarny "Topielec" z migdałami, ananasem i... rodzynkami
Co to za ciasto bez... rodzynek ;)
Upiekłam ciasto ciemne, aromatyczne, nie za słodkie w smaku, lekko ananasowo egzotyczne. Słodyczy dodała mu bita śmietana ;)
Składniki:
- 3 jajka
- 1/2 kostki masła
- 2 szklanki mąki pszennej typ 450
- 25 g drożdży (żywych)
- odrobina soli
- dużo zimnej wody w dużej misce do "topienia" ciasta
- 1/2 szklanki cukru
- 1 duża łyżka kakaa
- 4 łyżki migdałów w płatkach
- 100 g rodzynek namoczonych w ciepłej wodzie
- 3 plastry ananasa z puszki
+ 2 saszetki zagęszczacza do robienia "bitej śmietany"
+ 400 ml mleka
+ maszyna do wypieku chleba ;)
Wykonanie:
1. Do foremki maszyny do wypieku chleba wbijam jajka.
2. Masło kroję w kostkę i dodaję do jajek.
3. Mąkę przesiewam przez sitko i dodaję na masło.
4. Drożdże rozkruszam i dodaję na mąkę.
5.Odrobina soli również nie zaszkodzi.
6. Włączam program "Zagniatanie ciasta". Po 20 minutach stopuje program, wyjmuje ciasto, formuje w kule i umieszczam w dużej misce z zimną wodą. Po kilku minutach ciasto powinno wypłynąć.
7. Ciasto wkładam z powrotem do maszyny, posypuje cukrem i kakaem. Wznawiam program "Zagniatanie cista". Teraz mam chwilkę czasu np. na zadbanie o urodę... Program "Zagniatanie ciasta" trwa w sumie ok. 1,5 h.
8. Mniej więcej pod koniec zagniatania wsypuję: migdały, pokrojony ananas, odsączone z wody rodzynki.
9. Po zakończeniu programu "Zagniatanie ciasta" wyrównuję górę ciasta i włączam program pieczenie (ok. 1h). W tym czasie można np. ogłosić łasuchom, że będą rozpieszczeni dodatkiem bitej śmietany ;) do ciasta.
10. Zgodnie z przepisem zagęszczacza na opakowaniu robię "bitą śmietanę" ;). Warto do niej dodać odrobinę soku z ananasa. ;)
Smacznego :)
P.S. 1. Ciasto to najlepiej smakuje lekko ciepłe podane z bitą śmietaną.
P.S. 2. Miałam kupić czarne talerze, ale jakimś cudem w koszyku znalazły się białe ;), cóż może następnym razem ;)
Upiekłam ciasto ciemne, aromatyczne, nie za słodkie w smaku, lekko ananasowo egzotyczne. Słodyczy dodała mu bita śmietana ;)
Składniki:
- 3 jajka
- 1/2 kostki masła
- 2 szklanki mąki pszennej typ 450
- 25 g drożdży (żywych)
- odrobina soli
- dużo zimnej wody w dużej misce do "topienia" ciasta
- 1/2 szklanki cukru
- 1 duża łyżka kakaa
- 4 łyżki migdałów w płatkach
- 100 g rodzynek namoczonych w ciepłej wodzie
- 3 plastry ananasa z puszki
+ 2 saszetki zagęszczacza do robienia "bitej śmietany"
+ 400 ml mleka
+ maszyna do wypieku chleba ;)
Wykonanie:
1. Do foremki maszyny do wypieku chleba wbijam jajka.
2. Masło kroję w kostkę i dodaję do jajek.
3. Mąkę przesiewam przez sitko i dodaję na masło.
4. Drożdże rozkruszam i dodaję na mąkę.
5.Odrobina soli również nie zaszkodzi.
6. Włączam program "Zagniatanie ciasta". Po 20 minutach stopuje program, wyjmuje ciasto, formuje w kule i umieszczam w dużej misce z zimną wodą. Po kilku minutach ciasto powinno wypłynąć.
7. Ciasto wkładam z powrotem do maszyny, posypuje cukrem i kakaem. Wznawiam program "Zagniatanie cista". Teraz mam chwilkę czasu np. na zadbanie o urodę... Program "Zagniatanie ciasta" trwa w sumie ok. 1,5 h.
8. Mniej więcej pod koniec zagniatania wsypuję: migdały, pokrojony ananas, odsączone z wody rodzynki.
9. Po zakończeniu programu "Zagniatanie ciasta" wyrównuję górę ciasta i włączam program pieczenie (ok. 1h). W tym czasie można np. ogłosić łasuchom, że będą rozpieszczeni dodatkiem bitej śmietany ;) do ciasta.
10. Zgodnie z przepisem zagęszczacza na opakowaniu robię "bitą śmietanę" ;). Warto do niej dodać odrobinę soku z ananasa. ;)
Smacznego :)
P.S. 1. Ciasto to najlepiej smakuje lekko ciepłe podane z bitą śmietaną.
P.S. 2. Miałam kupić czarne talerze, ale jakimś cudem w koszyku znalazły się białe ;), cóż może następnym razem ;)
środa, 21 listopada 2012
"Topielec" z mozzarellą i... rodzynkami
Do kawy nie dodałabym mozzarelli. ;)
Wynik dodania mozzarelli do ciasta jest zachwycający. Zyskuje ono piękny aromat.
"Topielec" w świecie ciast to... ciasto drożdżowe topione w wodzie.
Składniki:
- 3 jajka
- 1/2 kostki masła
- 2 szklanki mąki pszennej typ 650
- 25 g drożdży (żywych)
- odrobina soli
- duża miska z zimną wodą (ale nie lodowatą, to nie ciasto "mors" tylko "topielec")
- 1/2 szklanki cukru
- 2 łyżki płatków migdałów
- 2 duże łyżki startej mozzarelli
- 100 g rodzynek + 1 szklanka ciepłej wody do ich namoczenia.
+ maszyna do wypieku chleba ;)
Wykonanie:
1. Do foremki maszyny do pieczenia chleba wbijam jaja. (Byłoby lepiej wpierw do miseczki, unikniemy ewentualnych niespodzianek).
2. Masło kroję w kosteczkę i dodaję do jaj.
3. Mąkę przesiewam przez sitko i dodaję na masło. Chyba dorastam do zakupienia specjalnego sitka do przesiewania mąki. ;)
4. Drożdże rozkruszam i dodaje na mąkę.
5. Wsypuję odrobinę soli.
6. Włączam program do "zagniatania ciasta". Pozwalam maszynie wyrabiać ciasto ok. 20 minut. Stopuje program (lecz nie wyłączam maszyny z prądu). Ciasto formuje w kulę i wkładam do wody. Po kilku minutach powinno wypłynąć.
7. Ciasto wkładam z powrotem do maszyny. Wsypuje cukier i wznawiam program zagniatania ciasta. Ciasto zacznie "rozpływać" się... wszystko w porządku ;)
8. Pod koniec cyklu mieszania dodaje do ciasta migdały, odsączone z wody rodzynki i mozzarellę. Moja maszyna daje znać piskiem, że już czas na wrzucenie dodatków.
9. Cały cykl zagniatania-wyrastania trwa u mnie ok 1,5 h.
10. Ciasto wyrównuję i włączam program "pieczenie". ustawiam zrumienienie na "średnie". U mnie program ten trwa o. 1h.
11. Po zakończeniu cyklu pieczenia maszynę wyłączam. Czekam aż foremka ostygnie. Placek wyjmuję i pozwalam obeschnąć spodowi ciasta. Najlepiej przełożyć go w tym celu na "kratkę".
Ciepły placek pięknie pachnie. Niestety ciepły jest bardzo delikatny i podczas krojenia "kruszy się". Kilka godzin po upieczeniu kroi się wspaniale.
Smacznego.
Niedługo nastąpi c.d. mojej przygody z pieczeniem ciast ;)
Wynik dodania mozzarelli do ciasta jest zachwycający. Zyskuje ono piękny aromat.
"Topielec" w świecie ciast to... ciasto drożdżowe topione w wodzie.
Składniki:
- 3 jajka
- 1/2 kostki masła
- 2 szklanki mąki pszennej typ 650
- 25 g drożdży (żywych)
- odrobina soli
- duża miska z zimną wodą (ale nie lodowatą, to nie ciasto "mors" tylko "topielec")
- 1/2 szklanki cukru
- 2 łyżki płatków migdałów
- 2 duże łyżki startej mozzarelli
- 100 g rodzynek + 1 szklanka ciepłej wody do ich namoczenia.
+ maszyna do wypieku chleba ;)
Wykonanie:
1. Do foremki maszyny do pieczenia chleba wbijam jaja. (Byłoby lepiej wpierw do miseczki, unikniemy ewentualnych niespodzianek).
2. Masło kroję w kosteczkę i dodaję do jaj.
3. Mąkę przesiewam przez sitko i dodaję na masło. Chyba dorastam do zakupienia specjalnego sitka do przesiewania mąki. ;)
4. Drożdże rozkruszam i dodaje na mąkę.
5. Wsypuję odrobinę soli.
6. Włączam program do "zagniatania ciasta". Pozwalam maszynie wyrabiać ciasto ok. 20 minut. Stopuje program (lecz nie wyłączam maszyny z prądu). Ciasto formuje w kulę i wkładam do wody. Po kilku minutach powinno wypłynąć.
7. Ciasto wkładam z powrotem do maszyny. Wsypuje cukier i wznawiam program zagniatania ciasta. Ciasto zacznie "rozpływać" się... wszystko w porządku ;)
8. Pod koniec cyklu mieszania dodaje do ciasta migdały, odsączone z wody rodzynki i mozzarellę. Moja maszyna daje znać piskiem, że już czas na wrzucenie dodatków.
9. Cały cykl zagniatania-wyrastania trwa u mnie ok 1,5 h.
10. Ciasto wyrównuję i włączam program "pieczenie". ustawiam zrumienienie na "średnie". U mnie program ten trwa o. 1h.
11. Po zakończeniu cyklu pieczenia maszynę wyłączam. Czekam aż foremka ostygnie. Placek wyjmuję i pozwalam obeschnąć spodowi ciasta. Najlepiej przełożyć go w tym celu na "kratkę".
Ciepły placek pięknie pachnie. Niestety ciepły jest bardzo delikatny i podczas krojenia "kruszy się". Kilka godzin po upieczeniu kroi się wspaniale.
Smacznego.
Niedługo nastąpi c.d. mojej przygody z pieczeniem ciast ;)
wtorek, 24 kwietnia 2012
Chleb pszenno-pszenny ;) z prażonym sezamem
![]() |
| Fot. Chleb z prażonym sezamem |
Składniki:
- 310 ml mleka
- 1 jajko
- 1 łyżka miodu
- 1 łyżka miękkiego masła
- 2 szklanki mąki pszennej typ 650
- 2 szklanki mąki pszennej razowej typ 2000
- 6 łyżek uprażonego ziarna sezamowego
- 14 g drożdży
- 1 łyżeczka soli
Do posypania wierzchu chleba:
- sezam
Chleb upiekłam w automacie do pieczenia chleba. Lubie maszyny z gatunku "stoliczku nakryj się".
1. Do formy do pieczenia chleba wlewam składniki płynne, miękkie: mleko, jajko, miód, masło.
2. Dodaję składniki sypkie: mąką pszenną zwykłą i razową, sól, sezam (uprażony wcześniej na suchej patelni) i rozkruszone drożdże. Drożdże nie powinny stykać ani ze składnikami płynnymi, ani z solą.
3. Ustawiam maszynę na: waga: 750g, program bazowy (u mnie nr 1), skórka: mocno przyrumieniona, START.
4. Przed samym pieczeniem obsypuję wierzch ciasta ziarenkami sezamu i wgniatając go w chleb wyrównując jego powierzchnię.
5. Czekam, czekam, domownicy coraz bardziej drażnieni zapachem piekącego się chleba.. Po ok 3h chleb jest gotowy. Po przestygnięciu wyjmuje go z formy. Czekam jak lekko ostygnie na "kratce". I.. czas pomyśle o jego degustacji.
Najlepszy wieczorową porą w czasie wiosennej burzy. ;)
Smacznego :)
poniedziałek, 16 kwietnia 2012
Zakwas żurkowy II - do pieczenia chleba
Eksperymentuje dalej z zakwasem żurkowym i smakami chleba na nim zrobionymi ;)
Ten zakwas żurkowy różni się od poprzedniego dodaniem drożdży piekarskich do zakwasu. Dodawanie drożdży do zakwasu, jak tak można... no cóż najpierw musi być barbarzyństwo dodawania drożdży, na cywilizowane zachowania i hodowanie zakwasu ;) przyjdzie jeszcze czas.
Składniki:
- 2 szklanka mąki żytniej razowej (użyłam typu 2000)
- żurek
- 7 g drożdży (żywych)
Nastawianie:
- Do miski o wysokim brzegu wsypuję mąkę żytnią. 2. Zalewam ją żurkiem i mieszam. Dodaję tyle żurku, aby mieszanka miała konsystencję gęstej śmietany.
- Rozkruszam drożdże i dodaje do rozrobionej żurkiem mąki. Mieszam.
- Miskę przykrywam czystą ściereczką kuchenną i odstawiam do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na ok. dobę.
![]() |
| Fot. Zakwas żurkowy z dodatkiem drożdży, ok. 18 h. |
Już po kilku godzinach widać różnicę w stosunku do zakwasu żurkowego: „Żurkowy zakwas ;) - zakwas żurowy ;)". O wiele szybciej wyrasta. Można powiedzieć w pewnym sensie, że zasadziłam drożdże ;);)
niedziela, 15 kwietnia 2012
Chleb pszenno-żytni na zakwasie żurkowym
Składniki:
2 szklanki mąki żytniej razowej (użyłam typ 2000)
1 szklanka maki pszennej razowej (typ 2000)
310 ml letniej wody
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka kminku
7 g drożdży
1 łyżka miodu
zakwas żurkowy przygotowany dzień wcześniej według przepisu na www
Ponadto:
rozbełtane jajko do posmarowania ciasta
trochę ziaren słonecznika do posypania ciasta
Chleb upiekłam w automacie do pieczenia chleba.
Przygotowanie:
- Dzień wcześniej nastawiamy zakwas żurkowy według przepisu na www
- Do foremki automatu do pieczenia wlewamy wodę i zakwas żurkowy
- Dodajemy mąkę pszenną i żytnią
- Wsypujemy rozkruszone drożdże (tak, aby nie stykały się ani z płynami, ani z przyprawami, solą)
- Dodajemy przyprawy, sól, miód.
- Nastawiamy automat na program do pieczenia chleba razowego (u mnie oznaczony jako 3), waga chleba: 750g, stopień przyrumienienia skórki: mocno, START)
- Przed samym pieczeniem wyrównujemy powierzchnię chleba, smarujemy jajkiem i posypujemy ziarnami słonecznika (warto lekko wcisną ziarno słonecznika w powierzchnię chleba)
- Lekko wystudzony chleb wyjmuję z automatu i pozostawiam do wystygnięcia na „kratce” (dzięki temu spód chleba obeschnie z wilgoci)
Chleb na zakwasie żurkowym nadaje się do krojenia ok. 12h po upieczeniu. Charakteryzuje się lekko kwaśnym smakiem i zwartym miąższem o ciemnym kolorze.
Czym jeszcze wyróżnił się? Szybkim zniknięciem ze stołu ;).
piątek, 6 kwietnia 2012
Chleb Frankenschteina miodowo-cytrynowy z migdałami
Z zewnątrz wygląda jak chlebowy Frankenstein, wewnątrz delikatny cytrynowo-miodowy z migdałami
Składniki:
- 500 g mąki pszennej (użyłam typ 450)
- 1 jajko
- 1 łyżeczka startej skórki cytryny
- 1 łyżka soku cytrynowego
- 2 łyżki masła
- 2 łyżki miodu
- mleko (ilość podaje niżej w treści przepisu)
- mała garść migdałów (sparzonych, bez skórki, mogą być i płatki migdałowe zamiast całych migdałów)
- 13 g drożdży
- ½ łyżeczki soli
Chleb upiekłam w automacie do pieczenia chleba.
Przygotowanie:
- W naczyniu z podziałką rozcieram miód z masłem i jajkami (nie musi być bardzo dokładnie), a następnie dopełniamy mlekiem do 300 ml. Mieszamy i wlewamy do foremki do pieczenia chleba. Wlewamy również sok cytrynowy
- Mąkę przesiewamy przez sito i wsypujemy do formy do pieczenia ciasta.
- Na mąkę wysypujemy startą skórkę cytrynową i sól.
- Rozkruszony drożdże wsypujemy na mąkę tak, aby nie stykały się z pozostałymi składnikami, ani z wodą.
- Zamykamy automat i nastawiamy na: program: podstawowy (u mnie nr 1), waga: 750 g, stopień przyrumienienia skórki: najwyższy, START)
- Gdy maszyna da znać "piszczeniem" dodajemy w trakcie mieszania migdały. (Jeśli nie ma takiej opcji wsypujemy migdały w trakcie mieszania)
- Czas przygotowania i upieczenia chleba w maszynie w sumie 2:58 h, STOP. ;)
- Czekamy aż maszyna ostygnie, wyjmujemy chleb i czekamy aż wystygnie... ;)
PS. Jeśli nie wyrównamy góry ciasta przed pieczeniem powstanie nam chleb Frankenschteina, ale oczywiście można przygładzić ciasto i posmarować mlekiem lub jajkiem ;)
Smacznego :)
Chleb jest delikatny, jasny z lekko chrupiącą skórką.
środa, 4 kwietnia 2012
Bliny z sosem pieczarkowym chrzanowo-musztardowym
Pierwszy raz zrobiłam bliny ;) dla dwóch osób.
Niecierpliwie czekam na święta Wielkanocne.
Do placuszków przygotowałam sos pieczarkowy z wielkanocną nutką chrzanowo-musztardową
Ciasto na bliny:
- 20 dkg mąki pszennej (typ 650)
- 10 g drożdży
- 250 ml mleka
- szczypta cukru i soli
- 1 jajko
Z wyżej podanych składników wyszło mi ok. 10 blinów.
Sos pieczarkowy chrzanowo-musztardowy:
- 12 pieczarek obranych i pokrojonych na cztery części każda
- 1/2 cebuli drobno pokrojonej
- ok 200 ml wody
- 3 łyżki śmietany
- 2 łyżki serka mascarpone
- 1 łyżeczka chrzanu
- 1 łyżeczka musztardy
- 1 łyżka koperku
- 1 łyżka (kopiasta) mąki kukurydzianej lub mąki pszennej (typ 650)
- odrobina chili, pierzu, soli, kminku
+ ewentualnie 1/2 kostki bulionowej
Smażenie/duszenie:
- kilka łyżek oleju (użyłam rzepakowego), mała łyżeczka masła sklarowanego i mała łyżeczka masła
zwykłego
Przygotowanie ciasta na bliny:
1. W odrobinie mleka rozpuszczam drożdże z dodatkiem cukru.
2. Do dużej miski wsypuję mąkę, sól, dodaje mleko, ubite jajko i rozpuszczone drożdże. Wszystko dokładnie mieszam.
3. Wyrobione ciasto odstawiam do wyrośnięcia.
4. Bliny smażę na oleju na patelni. Na każdy placuszek nakładam ok. 2 łyżek ciasta.
Przygotowanie sosu:
1. Pieczarki obieram i kroje każdą na cztery części. 2. Cebulkę obieram i drobno siekam. 3. Pieczarki i cebulkę wrzucam do rondelka z olejem i łyżeczką masła sklarowanego i duszę pod przykryciem dodając 2 łyżki wody. 4. W garnuszku mieszam: śmietanę, ser mascarpone, mąkę, wodę, chrzan, musztardę i przyprawy. 5. Mieszaninę "hartuję" łyżką uduszonych pieczarek i wlewam ją do pozostałych w rondelku. 6. Do sosu dodaję koperek. 7. Sos gotuję do miękkości pieczarek.
Smacznego :)
Danie na talerzu można oprószyć startym żółtym serem.
Niecierpliwie czekam na święta Wielkanocne.
Do placuszków przygotowałam sos pieczarkowy z wielkanocną nutką chrzanowo-musztardową
![]() |
| Fot. Bliny z sosem chrzanowo-musztardowym |
Ciasto na bliny:
- 20 dkg mąki pszennej (typ 650)
- 10 g drożdży
- 250 ml mleka
- szczypta cukru i soli
- 1 jajko
Z wyżej podanych składników wyszło mi ok. 10 blinów.
Sos pieczarkowy chrzanowo-musztardowy:
- 12 pieczarek obranych i pokrojonych na cztery części każda
- 1/2 cebuli drobno pokrojonej
- ok 200 ml wody
- 3 łyżki śmietany
- 2 łyżki serka mascarpone
- 1 łyżeczka chrzanu
- 1 łyżeczka musztardy
- 1 łyżka koperku
- 1 łyżka (kopiasta) mąki kukurydzianej lub mąki pszennej (typ 650)
- odrobina chili, pierzu, soli, kminku
+ ewentualnie 1/2 kostki bulionowej
Smażenie/duszenie:
- kilka łyżek oleju (użyłam rzepakowego), mała łyżeczka masła sklarowanego i mała łyżeczka masła
zwykłego
Przygotowanie ciasta na bliny:
1. W odrobinie mleka rozpuszczam drożdże z dodatkiem cukru.
2. Do dużej miski wsypuję mąkę, sól, dodaje mleko, ubite jajko i rozpuszczone drożdże. Wszystko dokładnie mieszam.
3. Wyrobione ciasto odstawiam do wyrośnięcia.
4. Bliny smażę na oleju na patelni. Na każdy placuszek nakładam ok. 2 łyżek ciasta.
Przygotowanie sosu:
1. Pieczarki obieram i kroje każdą na cztery części. 2. Cebulkę obieram i drobno siekam. 3. Pieczarki i cebulkę wrzucam do rondelka z olejem i łyżeczką masła sklarowanego i duszę pod przykryciem dodając 2 łyżki wody. 4. W garnuszku mieszam: śmietanę, ser mascarpone, mąkę, wodę, chrzan, musztardę i przyprawy. 5. Mieszaninę "hartuję" łyżką uduszonych pieczarek i wlewam ją do pozostałych w rondelku. 6. Do sosu dodaję koperek. 7. Sos gotuję do miękkości pieczarek.
Smacznego :)
Danie na talerzu można oprószyć startym żółtym serem.
Etykiety:
bez mięsa,
cebula,
chrzan,
cukier trzcinowy,
danie główne,
drożdże,
jajko,
koper,
mąka pszenna,
mleko,
musztarda,
pieczarki,
ser mascarpone,
sól,
śmietana,
woda
środa, 28 marca 2012
Chleb jasny, kminkowy z żółtym serem
Po raz pierwszy od czasu gdy piekę chleb w domu postanowiłam jakoś przystroić jego wierzch...
Składniki:
- 300 ml wody
- 1 jajko
- 500 g mąki pszennej (użyłam typ 650)
- 1,5 łyżeczki kminku mielonego
- ½ łyżeczki kminku w ziarenkach
- 1 łyżeczka majeranku
- ½ łyżeczki soli
- szczypta cukru
- szczypta cukru
- 14 g drożdży (żywych)
- ok. 120 g sera żółtego (70 g. pokrojonego w kostkę o boku ok. 1 cm. 50 g pokrojona w długie wąskie, cienkie paseczki o szerokości ok. 1 cm)
Chleb upiekłam w automacie do pieczenia chleba. Coraz bardziej jestem zachwycona tym urządzeniem. Pieczenie z nim to jak czary. Wystarczy przygotować składniki a magiczne urządzenie zajmie się resztą ;)
Przygotowania:
- Do foremki automatu do pieczenia chleba wlewam składniki płynne: wodę i rozbełtane jako.
- Mąkę przesiewam z pomocą sita i wsypuję do foremki
- Na mąkę wsypuję rozdrobnione drożdże (tak aby nie stykały się z wodą i solą)
- Na mąkę wsypuję: kminek mielony, majeranek, sól, cukier, żółty ser.
- Maszynę ustawiam na: program nr 1 – podstawowy, waga – 750 g, stopień przyrumienienia skórki: średni, START.
- Pozwalam maszynie wykonać mieszanie. Czekam aż ciasto wyrośnie. Przed samym pieczeniem otwieram automat: wyrównuję ciasto, posypuję kminkiem (lekko go wgniatając w ciasto) i układam paseczki żółtego sera w „kratkę” na cieście. Zamykam automat i czekam aż chlebak upiecze się. STOP
Wyrobienie i upieczenie tego chlebka z pomocą programu podstawowego w moim automacie trwa ok. 2 h 58 min. Warto po wyjęciu postawić go na kratce do przestygnięcia. Pięknie wygląda przypieczony ser na skórce. Kminek i majeranek dają wspaniały zapach i smak .
Smacznego :)
P.S. Ten chleb jest doskonały z rzeżuchą ;)
P.S. Ten chleb jest doskonały z rzeżuchą ;)
środa, 21 marca 2012
Chleb pomidorowo-ziemniaczany
![]() |
| Fot. Chleb pomidorowo-ziemniaczany |
Chciałam wypróbować dwa pomysły znalezione w Internecie: na chleb z dodatkiem ugotowanych ziemniaków i chleb z suszonymi pomidorami, nie mogąc zdecydować się co wybrać, stworzyłam przepis z obydwoma składnikami
Składniki:
- 340 ml mleka
- 500 g mąki pszennej (typ 550)
- 3 pomidory suszone drobno pokrojone
- 1 ziemniak (ugotowany i ugnieciony np. widelcem)
- ½ łyżeczki soli
- 12 g drożdży („żywych”)
+ odrobina rozbełtanego jajka do posmarowania ciasta
Wykonanie:
- Mleko wlewam do foremki automatu do pieczenia chleba.
- Wsypuje mąkę (wcześniej warto przesiać ją przez sito).
- Dodaje pomidory, ziemniaka, sól i drożdże (drożdże nie powinny styka się ani z mlekiem ani z solą).
- Ustawiam automat na: program 1 – podstawowy (do wypieku chleba z białej mąki), waga: 750 g, stopień zrumienienia skórki: mocny.
- Przed samym pieczeniem, wyrównuję ciasto w foremce i smaruje jajkiem.
- Czas przygotowania chleba w automacie do pieczenia chleba to ponad 3 godziny.
Smacznego :)
Chleb jest jasny, delikatny. Mało kruszy się, dzięki dodaniu ugotowanego ziemniaka. W smaku lekko wytrawny, dzięki suszonym pomidorom. Pięknie pachnie. Czas oczekiwania na chleb ok 3 h 30 minut razem z wystygnięciem.
Zaskakująco pyszny okazał się z masłem i... dżemami: jabłkowym, z rokitnika, z borówek, z czerwonej porzeczki.
Zaskakująco pyszny okazał się z masłem i... dżemami: jabłkowym, z rokitnika, z borówek, z czerwonej porzeczki.
P.S.
Zauważyłam, że położenie czystej kuchennej ściereczki na szybce u góry automatu powoduje bardziej równomiernie wyrastanie i nie zapadanie się chleba podczas pieczenia. Oczywiście otwór wentylacyjny w automacie należy pozostawić niezasłonięty.
W rzeczywistości chleb jest mnie żółty, to tylko zdjęcie dostało "żółtaczki" ;)
niedziela, 26 lutego 2012
Chleb - jasny, miodowo-migdałowy
Doskonały do lekkich sałatek z wędzoną rybą i owocami.
Jego cechą charakterystyczną jest bardzo szybkie znikanie ze stołu do ostatniej kruszynki, dlatego nie zdążyłam upolować go aparatem fotograficznym.
To mój debiut w pieczeniu jasnego chleba. ;).
Składniki:
- 350 ml wody
- 20 ml mleka
- 600 g mąki typu 650 pszennej
- 1 duża „kopiasta” ;) łyżka miodu spadziowego (ze spadzi wielokwiatowej)
- 1 duża łyżka oleju (użyłam rzepakowego)
- 1 mała łyżeczka masła
- 1 mała łyżeczka gruboziarnistej soli
- 20 g drożdży (użyłam świeżych, pokruszonych)
- ok. 100 g płatków migdałowych (uprażonych na patelni)
- ok. 2 łyżek ciepłego mleka do posmarowania ciasta (do smarowania potrzebny będzie pędzelek lub odrobina waty)
Użyłam automatu do pieczenia chleba, z ustawieniami:
- program pieczenia: kruche
- waga: 1000 g
- stopień przyrumienienia skórki: mocny
Harce w mini „piekarni” domowej ;):
- Do foremki służącej do wypieku chleba w automacie wlewam składniki płynne: wodę (350 ml), mleko (20 ml).
- Mąkę (600 g) przesiewam z pomocą sita i wsypuję do foremki. Dlaczego przesiewam? W ten sposób mąka zostanie napowietrzona. Wypiek będzie bardziej jednorodny, puszysty.
- Dodaję miód (1 łyżka), masło (1 łyżeczka), sól (1 łyżeczka), rozkruszone drożdże (20 g). Staram się, aby składniki były rozłożone równomiernie na całej powierzchni mąki. Drożdże nie powinny stykać się z solą i składnikami płynnymi.
- Zamykam automat i uruchamiam go (program: kruche, waga 1000 g, przyrumienienie skórki: mocne, START).
- Migdały przyrumieniam krótko na suchej patelni.
- Po usłyszeniu sygnału informującego o możliwości dodania migdałów do ciasta dodaję je. Ze względu na ich delikatną konsystencję zostaną przez automat pokruszone i bardzo dobrze wmieszane w ciasto.
- W trakcie ostatniego wyrastanie chleba trzeba pilnować, ponieważ bardzo mocno rośnie. Jeśli „zacznie” zaglądać w okienko zbyt blisko zbliżając się do szybki, po zakończeniu fazy rośnięcia należy delikatnie posmarować go ciepłym mlekiem. Po smarowaniu chleb lekko opadnie, ale nadal będzie wypełniał niemal całą foremkę. Uwaga: najlepiej, aby w pomieszczeniu w którym pieczemy było ciepło podczas otwierania automatu i smarowania chleba.
Skórka: jasno złota, chrupiąca, mocno krusząca się
Wnętrze: delikatne, jasne, bardzo miękkie, puszyste, leciutko wilgotne
Anioł życzy smacznego wszystkim piekarczykom i ich gościom :) Chleb miodowo-migdałowy jest bardzo delikatny w smaku.
niedziela, 19 lutego 2012
Chleb - trzy zboża i miód
Mój pierwszy wypiek chlebowy ;) z samodzielnie ułożonego przepisu
Zafascynował mnie chleb fiński. Niestety póki co nie znalazłam odpowiednich typów mąki na polskich półkach ;). Jogurtu też pod ręką nie było ;)
Po modyfikacjach powstał przepis na chleb „Trzy zboża i miód”
Składniki:
500 g mąki „Trzy zboża” (w jej skład wchodzi mąka pełnoziarnista orkiszowa, pszenna i żytnia)
14 g drożdży
350 ml maślanki
20 ml letniej wody
1 łyżka miodu spadziowego
ok. 1/8 łyżeczki gruboziarnistej soli.
Do wypieku chleba posłużył mi automat do pieczenia chleba ustawiony na:
- program: chleb razowy
- waga: 750 g
- przyrumienienie skórki: mocno
Przygotowanie:
- Do foremki służącej do wypieku chleba w automacie dodaje najpierw składniki płynne: maślankę i wodę.
- Wsypuję składniki sypkie: mąkę i sól
- Dodaje miód.
- Dodaje rozkruszone drożdże uważając, aby nie stykały się ani z wodą ani z solą
5. Wstawiam foremkę do automatu do pieczenia chleba
6. Zamykam automat
7. Ustawiam program na: chleb razowy, waga 750 g, stopień przyrumienienia skórki: mocny. Przyciskam przycisk: START
Po ponad 3 godzinach (po zakończeniu programu, przyciskam przycisk: STOP, po przestygnięciu przy otwartej klapie automatu) chleb nadaję się do wyjęcia z foremki.
Upieczony chleb wyjmuje z foremki i pozostawiam do wystudzenia na tzw. kratce. W ten sposób chleb nie tylko szybciej wystygnie, ale również nie ulegnie zawilgoceniu od spodu.
Upieczony chleb wyjmuje z foremki i pozostawiam do wystudzenia na tzw. kratce. W ten sposób chleb nie tylko szybciej wystygnie, ale również nie ulegnie zawilgoceniu od spodu.
Wnętrze chleba: zwarte, lekko wilgotne
Skórka: złoto-pomarańczowa
Stopień kruszenia się: średni. (kroiłam nożem typu "piła" ;) )
Kolor: jasnobrązowo-żółty
Smacznego :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






