Do wykonania tego ciasta będzie potrzebny robot kuchenny z funkcją wyrabiania ciasta.
Składniki:
- ok. 250 dkg mąki pszennej typ 650
- 1 ml soli
- 1-2 jajka (w zależności od wielkości)
- ok. 150 ml gorącej wody
- 1 łyżka oleju (użyłam rzepakowego)
Wykonanie:
1. Do robota kuchennego przygotowanego do wyrabiania ciasta wsypuję mąkę, sól. Dodaje jajka.
2. Zamykam pojemnik robota i włączam maszynę.
3. Po kilkunastu sekundach przez dozownik w pokrywie wlewam olej. Następnie stopniowo dodaję gorącą wodę.
4.
Obserwuję, czy ciasto zbija się w jednolitą bryłę. Jeśli cisto rozbija
się na drobne suche kawałki dodaję odrobinę wody. Jeśli ciasto jest zbyt
płynne i nie zbija się w jedną "kulę" dodaję odrobinę mąki.
5. Zwykle po ok. 60 s działania maszyny ciasto jest wyrobione w jednolitą "kulę".
Gotowe ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajka. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 2 stycznia 2014
czwartek, 30 maja 2013
Jajka w szklance z kiełbaską i serem Camembert
Śniadanie dla tych, którzy nie mają ochoty na bawienie się ze skorupkami z rana ;)
Składniki (dla dwóch osób):
- 5 jajek
- jedna mała kiełbaska pokrojona w plasterki
- 1/3 sera Camembert pokrojonego w plasterki
- sół
- pieprz
- 1/2 łyżeczki masła
+ odrobinę oleju do smażenia (użyłam słonecznikowego)
+ dwie szklanki wytrzymujące wysokie temperatury
Wykonanie:
1. Do szklanek wbijam jaja. Trzy dla osoby bardziej głodnej, dwa dla mniej ;)
2. Kiełbaskę lekko przesmażam na patelni i wrzucam po równo do jajek.
3. Dodaję do każdej szklanki po kilka plasterków sera Camembert.
4. Odrobina soli i pieprzu do smaku.
5. Duży garnek napełniam wodą. Podgrzewam. Zmniejszam ogień i wstawiam ostrożnie do niego obie szklanki. Woda powinna być w garnku do wysokości zawartości szklanek.
6. Gotuję ok 5-8 minut na średnim ogniu. (niekiedy trochę dłużej, niekiedy trochę krócej w zależności od ilości składników, ich temperatury i wielkości ognia ;)
7. Wyłączam gaz. Wkładam rękawice kuchenne i ostrożnie wyjmuję szklanki.
8. Gdy lekko ostygną do każdej szklanki dodaję odrobinę masła.
P.S. Przykrycie garnka pokrywką przyśpieszy gotowanie, ale... trzeba uważa, aby skraplająca się woda nie zalała nam za bardzo potrawy ;)
Smacznego :)
Składniki (dla dwóch osób):
- 5 jajek
- jedna mała kiełbaska pokrojona w plasterki
- 1/3 sera Camembert pokrojonego w plasterki
- sół
- pieprz
- 1/2 łyżeczki masła
+ odrobinę oleju do smażenia (użyłam słonecznikowego)
+ dwie szklanki wytrzymujące wysokie temperatury
Wykonanie:
1. Do szklanek wbijam jaja. Trzy dla osoby bardziej głodnej, dwa dla mniej ;)
2. Kiełbaskę lekko przesmażam na patelni i wrzucam po równo do jajek.
3. Dodaję do każdej szklanki po kilka plasterków sera Camembert.
4. Odrobina soli i pieprzu do smaku.
5. Duży garnek napełniam wodą. Podgrzewam. Zmniejszam ogień i wstawiam ostrożnie do niego obie szklanki. Woda powinna być w garnku do wysokości zawartości szklanek.
6. Gotuję ok 5-8 minut na średnim ogniu. (niekiedy trochę dłużej, niekiedy trochę krócej w zależności od ilości składników, ich temperatury i wielkości ognia ;)
7. Wyłączam gaz. Wkładam rękawice kuchenne i ostrożnie wyjmuję szklanki.
8. Gdy lekko ostygną do każdej szklanki dodaję odrobinę masła.
P.S. Przykrycie garnka pokrywką przyśpieszy gotowanie, ale... trzeba uważa, aby skraplająca się woda nie zalała nam za bardzo potrawy ;)
Smacznego :)
niedziela, 17 marca 2013
Żurek pospolito domowy ;)
Żurek... na każdym stole prezentuje odrobinę inny smak ;) Od czasu do czasu tropię pomysły na dobre smaki w żurku. Jakiś czas temu zachwycił mnie żurek z dodatkiem świeżych listków szałwii. Niestety w tej chwili szałwii u mnie deficyt ;). Choć przyznam się, że doniczki czekają już na zielonych mieszkańców. ;)
Lubię żurek w odsłonie śląskiej. ;)
Składniki:
- butelka żurku ukwaszonego, domowej produkcji lub upolowanej na półkach dobrego sklepu ;). Lubię taki z dużą ilością zakwaszanej mąki ;)
- 4 duże ziemniaczki
- 4 jajka (ugotowane na twardo)
- cebulka
- kiełbasa, plastry wędzonego boczku, szynki... ilość do uzgodnienia z domownikami ;)
- 4 duże łyżki śmietany (użyłam... takiej wysokoprocentowej ;)
- grzybki suszone (uwielbiam, dodałam dużo... małą garstkę ;)
Do smażenia:
- olej rzepakowy
Przyprawy:
- pieprz (najbardziej lubię w tej potrawie dość grubomielony)
- sól lub 1/4 kostki bulionowej grzybowej
- majeranek (oj dużo go sypię, dużo)
- rozmaryn
- odrobinę kminku
- pieprz ziołowy (dobrej jakości)
- liść laurowy
Przygotowanie:
1. Cebulkę podsmażam w garnku na oleju. Mocno podsmażam. Dodaję pokrojone ziemniaki i zalewam wodą ( ok 2/3 litra). Niesamowite jak dobrej jakości woda wpływa na smak potrawy. Dodaję sól lub kostkę bulionową grzybową. Gotuję. Dodaję grzybki suszone i wędlinę. Gotuję (refren ;)
2. Gdy ziemniaki będą już miękkie zalewam je żurkiem (wraz z ukwaszoną mąką ;). Mieszam. Zagotowuję.
3. Dodaję pokrojone jajka i przyprawy. Mieszam. Gotuję. Zmniejszam gaz.
4. W kubeczku mieszam śmietanę z kilkoma łyżkami gorącego żurku. Dodaję do garnka. Mieszam. Jeszcze kilka minut i... gotowe.
5. Już na talerzach posypuję zupę odrobiną świeżo mielonego czarnego pieprzu.
Prawdę mówiąc kolejność dodawania składników jest u mnie w tej zupie różna, jednak... zawsze żurkiem zalewam już ugotowane ziemniaki ;).
Smacznego :)
Lubię żurek w odsłonie śląskiej. ;)
Składniki:
- butelka żurku ukwaszonego, domowej produkcji lub upolowanej na półkach dobrego sklepu ;). Lubię taki z dużą ilością zakwaszanej mąki ;)
- 4 duże ziemniaczki
- 4 jajka (ugotowane na twardo)
- cebulka
- kiełbasa, plastry wędzonego boczku, szynki... ilość do uzgodnienia z domownikami ;)
- 4 duże łyżki śmietany (użyłam... takiej wysokoprocentowej ;)
- grzybki suszone (uwielbiam, dodałam dużo... małą garstkę ;)
Do smażenia:
- olej rzepakowy
Przyprawy:
- pieprz (najbardziej lubię w tej potrawie dość grubomielony)
- sól lub 1/4 kostki bulionowej grzybowej
- majeranek (oj dużo go sypię, dużo)
- rozmaryn
- odrobinę kminku
- pieprz ziołowy (dobrej jakości)
- liść laurowy
Przygotowanie:
1. Cebulkę podsmażam w garnku na oleju. Mocno podsmażam. Dodaję pokrojone ziemniaki i zalewam wodą ( ok 2/3 litra). Niesamowite jak dobrej jakości woda wpływa na smak potrawy. Dodaję sól lub kostkę bulionową grzybową. Gotuję. Dodaję grzybki suszone i wędlinę. Gotuję (refren ;)
2. Gdy ziemniaki będą już miękkie zalewam je żurkiem (wraz z ukwaszoną mąką ;). Mieszam. Zagotowuję.
3. Dodaję pokrojone jajka i przyprawy. Mieszam. Gotuję. Zmniejszam gaz.
4. W kubeczku mieszam śmietanę z kilkoma łyżkami gorącego żurku. Dodaję do garnka. Mieszam. Jeszcze kilka minut i... gotowe.
5. Już na talerzach posypuję zupę odrobiną świeżo mielonego czarnego pieprzu.
Prawdę mówiąc kolejność dodawania składników jest u mnie w tej zupie różna, jednak... zawsze żurkiem zalewam już ugotowane ziemniaki ;).
Smacznego :)
Etykiety:
boczek,
cebula,
grzyby suszone,
jajka,
kiełbasa,
kminek,
liść laurowy,
majeranek,
olej rzepakowy,
pieprz ziołowy,
rozmaryn,
sól,
szynka,
śmietana,
z mięsem,
ziemniaki,
zupa,
żur
niedziela, 24 lutego 2013
Pasztet warzywny: marchewkowo-jajeczny
Nie mogę zdecydować się, czy jest to pasztet warzywny czy pasta kanapkowa ;)
Mój pierwszy pasztet warzywny:
Składniki:
- 5 jajek ugotowanych na twardo + 1 surowe
- 7 średnich marchewek ugotowanych na miękko
- 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
- 4 łyżki suchej tartej bułki
- 3 łyżki śmietany
- 1 łyżka miękkiego masła
+ kilka łyżek startego żółtego sera
Przyprawy:
- gałka muszkatałowa
- imbir
- ostra papryka czerwona
- pieprz
- sól
Wykonanie:
1. Marchewkę obieram i gotuję w wodzie do miękkości.
2. Jajka gotuję na twardo i obieram ze skorupek.
3. Marchewkę i jajka rozdrabniam na gładką masę (użyłam robota kuchennego do siekania)
4. Do masy dodaję: pietruszkę, bułkę tartą, śmietanę, surowe jajko, masło oraz przyprawy. Wszystko wyrabiam na gładką masę.
5. Masę wykładam do foremki do pieczenia. Górę posypuję startym żółtym serem. Piekę w piekarniku (lub maszynie do wypieku chleba ;) ) ok. 30 minut.
Smacznego :)
Mój pierwszy pasztet warzywny:
Składniki:
- 5 jajek ugotowanych na twardo + 1 surowe
- 7 średnich marchewek ugotowanych na miękko
- 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
- 4 łyżki suchej tartej bułki
- 3 łyżki śmietany
- 1 łyżka miękkiego masła
+ kilka łyżek startego żółtego sera
Przyprawy:
- gałka muszkatałowa
- imbir
- ostra papryka czerwona
- pieprz
- sól
Wykonanie:
1. Marchewkę obieram i gotuję w wodzie do miękkości.
2. Jajka gotuję na twardo i obieram ze skorupek.
3. Marchewkę i jajka rozdrabniam na gładką masę (użyłam robota kuchennego do siekania)
4. Do masy dodaję: pietruszkę, bułkę tartą, śmietanę, surowe jajko, masło oraz przyprawy. Wszystko wyrabiam na gładką masę.
5. Masę wykładam do foremki do pieczenia. Górę posypuję startym żółtym serem. Piekę w piekarniku (lub maszynie do wypieku chleba ;) ) ok. 30 minut.
Smacznego :)
niedziela, 6 stycznia 2013
Placek drożdżowy z serem Camembert
Mój łasuch oczekiwał dziś kolejnego placka ;)
Spełnienie życzenia:
Składniki:
- 2 jajka (zwykle używam do tego typu placów 2 duże lub 3 małe)
- 150 ml mleka
- 2 szklanki mąki (tortowa, pszenna)
- 1 ser Camembert (1/2 do ciasta, 1/2 na wierzch)
- 1 łyżka miodu (użyłam wrzosowego)
- 25 g. drożdży (żywych, w kostce)
- 3 łyżeczki skórki pomarańczowej (do placków)
- 1 szklanka jasnych rodzynków
- odrobina soli
+ maszyna do wypieku chleba
Przygotowanie:
1. Do foremki maszyny do pieczenia chleba wbijam jaja, dodaję mleko, mąkę, miód, skórkę pomarańczową, rozkruszone drożdże, pokrojony ser Camembert i odrobinę soli.
2. Nastawiam maszynę na program nr. 1 ciasto normalne, waga: 750 g., przyrumienienie skórki: expres (dzięki temu czynności: zagniatanie, wyrastanie, pieczenie trwa u mnie troszkę ponad 2 h, zamiast ponad 3). Jeśli w czasie zagniatania zauważymy, że ciasto jest za rzadkie warto dodać odrobinę mąki.
3. Rodzynki zalewam wodą. Kiedy maszyna da znać popiskiwaniem ;) dodaję odsączone rodzynki (w czasie ostatniego zagniatania)
4. Przed samym pieczeniem wyrównuje górę ciasta i układam na nim kilka cienkich plasterków sera Camembert.
5. Po zakończeniu pieczenia, lekko przestygnięty placek wyjmuję i pozostawiam do obeschnięcia na "kratce".
Smacznego :)
P.S. Nie wiem jak w innych modelach maszyn do pieczenia, ale u mnie miejsce, gdzie jest szybka warto przykryć ściereczką. Oczywiście pozostawiając odsłonięte otwory wentylacyjne. Ciasto lepiej wyrasta.
Spełnienie życzenia:
- 2 jajka (zwykle używam do tego typu placów 2 duże lub 3 małe)
- 150 ml mleka
- 2 szklanki mąki (tortowa, pszenna)
- 1 ser Camembert (1/2 do ciasta, 1/2 na wierzch)
- 1 łyżka miodu (użyłam wrzosowego)
- 25 g. drożdży (żywych, w kostce)
- 3 łyżeczki skórki pomarańczowej (do placków)
- 1 szklanka jasnych rodzynków
- odrobina soli
+ maszyna do wypieku chleba
Przygotowanie:
1. Do foremki maszyny do pieczenia chleba wbijam jaja, dodaję mleko, mąkę, miód, skórkę pomarańczową, rozkruszone drożdże, pokrojony ser Camembert i odrobinę soli.
2. Nastawiam maszynę na program nr. 1 ciasto normalne, waga: 750 g., przyrumienienie skórki: expres (dzięki temu czynności: zagniatanie, wyrastanie, pieczenie trwa u mnie troszkę ponad 2 h, zamiast ponad 3). Jeśli w czasie zagniatania zauważymy, że ciasto jest za rzadkie warto dodać odrobinę mąki.
3. Rodzynki zalewam wodą. Kiedy maszyna da znać popiskiwaniem ;) dodaję odsączone rodzynki (w czasie ostatniego zagniatania)
4. Przed samym pieczeniem wyrównuje górę ciasta i układam na nim kilka cienkich plasterków sera Camembert.
5. Po zakończeniu pieczenia, lekko przestygnięty placek wyjmuję i pozostawiam do obeschnięcia na "kratce".
Smacznego :)
P.S. Nie wiem jak w innych modelach maszyn do pieczenia, ale u mnie miejsce, gdzie jest szybka warto przykryć ściereczką. Oczywiście pozostawiając odsłonięte otwory wentylacyjne. Ciasto lepiej wyrasta.
Placek drożdżowy z mozzarellą, niemal bez cukru
Choć jestem z natury łasuchem, mam dni, kiedy trzymam się od cukru niemal z daleka, nazywając go pieszczotliwie zębobójcą... dawno, dawno temu lekarka w czasie ponad rocznego intensywnego leczenia zębów poleciła mi m.in. przynajmniej na ten czas bardzo mocne ograniczenie cukru w diecie.
W tym cieście znajdziecie ogromną ilość rodzynek, skórki pomarańczowej z odrobina cukru (najlepiej takiej robionej według rodzinnego przepisu :)).
Łyżeczka miodu wrzosowego przypomni leśne polany, bory sosnowe.
Aromatu doda solidna porcja mozzarelli :) Uwielbiam sery, często eksperymentuje z ich dodawaniem do różnych potraw, tym razem trafiło na placek, a tak to było...
Składniki:
- 3 jajka
- 150 ml mleka
- 2 szklanki mąki (pszenna, tortowa) + 1/2 szklanki
- 3 łyżki utartego sera mozzarella
- 3 łyżeczki skórki pomarańczowej (do placków)
- 1 szklanka jasnych rodzynek
- 1 łyżeczka miękkiego masła
- 1 łyżka miodu wrzosowego
- odrobina soli
- 25 g. drożdży (żywych, w kostce)
+ maszyna do wypieku chleba.
Wykonanie:
1. Do foremki maszyny do wypieku chleba wbijam jaja, dolewam mleko, dodaję masło.
2. Wsypuje mąkę, dodaję skórkę pomarańczową, mozzarelle (2 łyżki), miód i rozkruszone drożdże.
3. Teraz odrobina soli.
4. Maszynę ustawiam na: program: nr1. ciasto normalne, waga: 750 g., przyrumienienie skórki: ekspress ;) (to ustawienie u mnie powoduje duże skrócenie procesu zagniatania, wyrastania, pieczenia. Wynosi on w tym ustawieniu w sumie niewiele ponad 2 h). Start. W czasie wyrabiania jeśli ciasto jest za rzadki dodaję odrobinę mąki.
5. Rodzynki zalane wodą czekają na swoją kolej. Gdy maszyna zapiszczy dodaję je, odcedzone z wody, do ciasta (ostatnie wyrabianie).
6. Po ostatnim wyrabianiu wygładzam górę ciasta i posypuję mozzarellą (1 łyżka). Pieczenie.
czekamy, czekamy...
Pi, pi, gotowe ;)
Stop pieczenia, niedługo start jedzenia.
7. Lekko ostygnięte ciasto wyjmuję z formy i pozostawiam na kilka minut na "kratce".
8. Najlepsze lekko ciepłe. Spałaszowaliśmy z masłem i dwoma dżemami: wiśniowym i z czarnej porzeczki.
W tym cieście znajdziecie ogromną ilość rodzynek, skórki pomarańczowej z odrobina cukru (najlepiej takiej robionej według rodzinnego przepisu :)).
Łyżeczka miodu wrzosowego przypomni leśne polany, bory sosnowe.
Aromatu doda solidna porcja mozzarelli :) Uwielbiam sery, często eksperymentuje z ich dodawaniem do różnych potraw, tym razem trafiło na placek, a tak to było...
Składniki:
- 3 jajka
- 150 ml mleka
- 2 szklanki mąki (pszenna, tortowa) + 1/2 szklanki
- 3 łyżki utartego sera mozzarella
- 3 łyżeczki skórki pomarańczowej (do placków)
- 1 szklanka jasnych rodzynek
- 1 łyżeczka miękkiego masła
- 1 łyżka miodu wrzosowego
- odrobina soli
- 25 g. drożdży (żywych, w kostce)
+ maszyna do wypieku chleba.
Wykonanie:
1. Do foremki maszyny do wypieku chleba wbijam jaja, dolewam mleko, dodaję masło.
2. Wsypuje mąkę, dodaję skórkę pomarańczową, mozzarelle (2 łyżki), miód i rozkruszone drożdże.
3. Teraz odrobina soli.
4. Maszynę ustawiam na: program: nr1. ciasto normalne, waga: 750 g., przyrumienienie skórki: ekspress ;) (to ustawienie u mnie powoduje duże skrócenie procesu zagniatania, wyrastania, pieczenia. Wynosi on w tym ustawieniu w sumie niewiele ponad 2 h). Start. W czasie wyrabiania jeśli ciasto jest za rzadki dodaję odrobinę mąki.
5. Rodzynki zalane wodą czekają na swoją kolej. Gdy maszyna zapiszczy dodaję je, odcedzone z wody, do ciasta (ostatnie wyrabianie).
6. Po ostatnim wyrabianiu wygładzam górę ciasta i posypuję mozzarellą (1 łyżka). Pieczenie.
czekamy, czekamy...
Pi, pi, gotowe ;)
Stop pieczenia, niedługo start jedzenia.
7. Lekko ostygnięte ciasto wyjmuję z formy i pozostawiam na kilka minut na "kratce".
8. Najlepsze lekko ciepłe. Spałaszowaliśmy z masłem i dwoma dżemami: wiśniowym i z czarnej porzeczki.
piątek, 23 listopada 2012
Czarny "Topielec" z migdałami, ananasem i... rodzynkami
Co to za ciasto bez... rodzynek ;)
Upiekłam ciasto ciemne, aromatyczne, nie za słodkie w smaku, lekko ananasowo egzotyczne. Słodyczy dodała mu bita śmietana ;)
Składniki:
- 3 jajka
- 1/2 kostki masła
- 2 szklanki mąki pszennej typ 450
- 25 g drożdży (żywych)
- odrobina soli
- dużo zimnej wody w dużej misce do "topienia" ciasta
- 1/2 szklanki cukru
- 1 duża łyżka kakaa
- 4 łyżki migdałów w płatkach
- 100 g rodzynek namoczonych w ciepłej wodzie
- 3 plastry ananasa z puszki
+ 2 saszetki zagęszczacza do robienia "bitej śmietany"
+ 400 ml mleka
+ maszyna do wypieku chleba ;)
Wykonanie:
1. Do foremki maszyny do wypieku chleba wbijam jajka.
2. Masło kroję w kostkę i dodaję do jajek.
3. Mąkę przesiewam przez sitko i dodaję na masło.
4. Drożdże rozkruszam i dodaję na mąkę.
5.Odrobina soli również nie zaszkodzi.
6. Włączam program "Zagniatanie ciasta". Po 20 minutach stopuje program, wyjmuje ciasto, formuje w kule i umieszczam w dużej misce z zimną wodą. Po kilku minutach ciasto powinno wypłynąć.
7. Ciasto wkładam z powrotem do maszyny, posypuje cukrem i kakaem. Wznawiam program "Zagniatanie cista". Teraz mam chwilkę czasu np. na zadbanie o urodę... Program "Zagniatanie ciasta" trwa w sumie ok. 1,5 h.
8. Mniej więcej pod koniec zagniatania wsypuję: migdały, pokrojony ananas, odsączone z wody rodzynki.
9. Po zakończeniu programu "Zagniatanie ciasta" wyrównuję górę ciasta i włączam program pieczenie (ok. 1h). W tym czasie można np. ogłosić łasuchom, że będą rozpieszczeni dodatkiem bitej śmietany ;) do ciasta.
10. Zgodnie z przepisem zagęszczacza na opakowaniu robię "bitą śmietanę" ;). Warto do niej dodać odrobinę soku z ananasa. ;)
Smacznego :)
P.S. 1. Ciasto to najlepiej smakuje lekko ciepłe podane z bitą śmietaną.
P.S. 2. Miałam kupić czarne talerze, ale jakimś cudem w koszyku znalazły się białe ;), cóż może następnym razem ;)
Upiekłam ciasto ciemne, aromatyczne, nie za słodkie w smaku, lekko ananasowo egzotyczne. Słodyczy dodała mu bita śmietana ;)
Składniki:
- 3 jajka
- 1/2 kostki masła
- 2 szklanki mąki pszennej typ 450
- 25 g drożdży (żywych)
- odrobina soli
- dużo zimnej wody w dużej misce do "topienia" ciasta
- 1/2 szklanki cukru
- 1 duża łyżka kakaa
- 4 łyżki migdałów w płatkach
- 100 g rodzynek namoczonych w ciepłej wodzie
- 3 plastry ananasa z puszki
+ 2 saszetki zagęszczacza do robienia "bitej śmietany"
+ 400 ml mleka
+ maszyna do wypieku chleba ;)
Wykonanie:
1. Do foremki maszyny do wypieku chleba wbijam jajka.
2. Masło kroję w kostkę i dodaję do jajek.
3. Mąkę przesiewam przez sitko i dodaję na masło.
4. Drożdże rozkruszam i dodaję na mąkę.
5.Odrobina soli również nie zaszkodzi.
6. Włączam program "Zagniatanie ciasta". Po 20 minutach stopuje program, wyjmuje ciasto, formuje w kule i umieszczam w dużej misce z zimną wodą. Po kilku minutach ciasto powinno wypłynąć.
7. Ciasto wkładam z powrotem do maszyny, posypuje cukrem i kakaem. Wznawiam program "Zagniatanie cista". Teraz mam chwilkę czasu np. na zadbanie o urodę... Program "Zagniatanie ciasta" trwa w sumie ok. 1,5 h.
8. Mniej więcej pod koniec zagniatania wsypuję: migdały, pokrojony ananas, odsączone z wody rodzynki.
9. Po zakończeniu programu "Zagniatanie ciasta" wyrównuję górę ciasta i włączam program pieczenie (ok. 1h). W tym czasie można np. ogłosić łasuchom, że będą rozpieszczeni dodatkiem bitej śmietany ;) do ciasta.
10. Zgodnie z przepisem zagęszczacza na opakowaniu robię "bitą śmietanę" ;). Warto do niej dodać odrobinę soku z ananasa. ;)
Smacznego :)
P.S. 1. Ciasto to najlepiej smakuje lekko ciepłe podane z bitą śmietaną.
P.S. 2. Miałam kupić czarne talerze, ale jakimś cudem w koszyku znalazły się białe ;), cóż może następnym razem ;)
środa, 21 listopada 2012
"Topielec" z mozzarellą i... rodzynkami
Do kawy nie dodałabym mozzarelli. ;)
Wynik dodania mozzarelli do ciasta jest zachwycający. Zyskuje ono piękny aromat.
"Topielec" w świecie ciast to... ciasto drożdżowe topione w wodzie.
Składniki:
- 3 jajka
- 1/2 kostki masła
- 2 szklanki mąki pszennej typ 650
- 25 g drożdży (żywych)
- odrobina soli
- duża miska z zimną wodą (ale nie lodowatą, to nie ciasto "mors" tylko "topielec")
- 1/2 szklanki cukru
- 2 łyżki płatków migdałów
- 2 duże łyżki startej mozzarelli
- 100 g rodzynek + 1 szklanka ciepłej wody do ich namoczenia.
+ maszyna do wypieku chleba ;)
Wykonanie:
1. Do foremki maszyny do pieczenia chleba wbijam jaja. (Byłoby lepiej wpierw do miseczki, unikniemy ewentualnych niespodzianek).
2. Masło kroję w kosteczkę i dodaję do jaj.
3. Mąkę przesiewam przez sitko i dodaję na masło. Chyba dorastam do zakupienia specjalnego sitka do przesiewania mąki. ;)
4. Drożdże rozkruszam i dodaje na mąkę.
5. Wsypuję odrobinę soli.
6. Włączam program do "zagniatania ciasta". Pozwalam maszynie wyrabiać ciasto ok. 20 minut. Stopuje program (lecz nie wyłączam maszyny z prądu). Ciasto formuje w kulę i wkładam do wody. Po kilku minutach powinno wypłynąć.
7. Ciasto wkładam z powrotem do maszyny. Wsypuje cukier i wznawiam program zagniatania ciasta. Ciasto zacznie "rozpływać" się... wszystko w porządku ;)
8. Pod koniec cyklu mieszania dodaje do ciasta migdały, odsączone z wody rodzynki i mozzarellę. Moja maszyna daje znać piskiem, że już czas na wrzucenie dodatków.
9. Cały cykl zagniatania-wyrastania trwa u mnie ok 1,5 h.
10. Ciasto wyrównuję i włączam program "pieczenie". ustawiam zrumienienie na "średnie". U mnie program ten trwa o. 1h.
11. Po zakończeniu cyklu pieczenia maszynę wyłączam. Czekam aż foremka ostygnie. Placek wyjmuję i pozwalam obeschnąć spodowi ciasta. Najlepiej przełożyć go w tym celu na "kratkę".
Ciepły placek pięknie pachnie. Niestety ciepły jest bardzo delikatny i podczas krojenia "kruszy się". Kilka godzin po upieczeniu kroi się wspaniale.
Smacznego.
Niedługo nastąpi c.d. mojej przygody z pieczeniem ciast ;)
Wynik dodania mozzarelli do ciasta jest zachwycający. Zyskuje ono piękny aromat.
"Topielec" w świecie ciast to... ciasto drożdżowe topione w wodzie.
Składniki:
- 3 jajka
- 1/2 kostki masła
- 2 szklanki mąki pszennej typ 650
- 25 g drożdży (żywych)
- odrobina soli
- duża miska z zimną wodą (ale nie lodowatą, to nie ciasto "mors" tylko "topielec")
- 1/2 szklanki cukru
- 2 łyżki płatków migdałów
- 2 duże łyżki startej mozzarelli
- 100 g rodzynek + 1 szklanka ciepłej wody do ich namoczenia.
+ maszyna do wypieku chleba ;)
Wykonanie:
1. Do foremki maszyny do pieczenia chleba wbijam jaja. (Byłoby lepiej wpierw do miseczki, unikniemy ewentualnych niespodzianek).
2. Masło kroję w kosteczkę i dodaję do jaj.
3. Mąkę przesiewam przez sitko i dodaję na masło. Chyba dorastam do zakupienia specjalnego sitka do przesiewania mąki. ;)
4. Drożdże rozkruszam i dodaje na mąkę.
5. Wsypuję odrobinę soli.
6. Włączam program do "zagniatania ciasta". Pozwalam maszynie wyrabiać ciasto ok. 20 minut. Stopuje program (lecz nie wyłączam maszyny z prądu). Ciasto formuje w kulę i wkładam do wody. Po kilku minutach powinno wypłynąć.
7. Ciasto wkładam z powrotem do maszyny. Wsypuje cukier i wznawiam program zagniatania ciasta. Ciasto zacznie "rozpływać" się... wszystko w porządku ;)
8. Pod koniec cyklu mieszania dodaje do ciasta migdały, odsączone z wody rodzynki i mozzarellę. Moja maszyna daje znać piskiem, że już czas na wrzucenie dodatków.
9. Cały cykl zagniatania-wyrastania trwa u mnie ok 1,5 h.
10. Ciasto wyrównuję i włączam program "pieczenie". ustawiam zrumienienie na "średnie". U mnie program ten trwa o. 1h.
11. Po zakończeniu cyklu pieczenia maszynę wyłączam. Czekam aż foremka ostygnie. Placek wyjmuję i pozwalam obeschnąć spodowi ciasta. Najlepiej przełożyć go w tym celu na "kratkę".
Ciepły placek pięknie pachnie. Niestety ciepły jest bardzo delikatny i podczas krojenia "kruszy się". Kilka godzin po upieczeniu kroi się wspaniale.
Smacznego.
Niedługo nastąpi c.d. mojej przygody z pieczeniem ciast ;)
piątek, 2 listopada 2012
Jajecznica z dynią
Dyniowe szaleństwo trwa w najlepsze. Dziś czytałam o rodzajach dyni. Były tam zdjęcia ogromnego pola dyniowego. Chciałabym kiedyś zobaczyć to w rzeczywistości. Najbardziej zaciekawiła mnie"makaronowa", będę jej szukała....
Jajecznica z dynią...
Składniki:
- 1 i 1/2 szklanki dyni startej na grubych oczkach tarki (tej o mocno pomarańczowym wnętrzu)
- 3 jajka
- 1/2 małej czerwonej papryki pokrojonej w cienkie paseczki
- 1 łyżka majonezu
- 1 łyżka serka mascarpone
- 1 łyżeczka pietruszki
- kilka łyżek startego żółtego sera
Przyprawy:
- kminek (w ziarenkach)
- mieszanka "gyros"
Do smażenia:
- olej winogronowy
- 1 łyżeczka masła

Wykonanie:
1.Dynię i paprykę podsmażam chwilę na oleju i maśle.
2. Jajka wbijam do miski, dodaje majonez, serek, pietruszkę i przyprawy. Mieszam.
3. Masę jajeczną wlewam na patelnię. Wszystko delikatnie mieszam... powstaje jajecznica.
4. Wyłączam ogień. Czas na ostatni szlif. Małą tareczkę w rękę biorę i odrobinę sera ścieram na potrawę.
5. Na talerze czas wyłożyć i smakować nową potrawę.
Smacznego :)
P.S.
Zastanawiam się nad dodaniem do tego dania serka pleśniowego.
Jajecznica była pyszna, jutro z samego rana powtórka tego dnia :)
Jajecznica z dynią...
Składniki:
- 1 i 1/2 szklanki dyni startej na grubych oczkach tarki (tej o mocno pomarańczowym wnętrzu)
- 3 jajka
- 1/2 małej czerwonej papryki pokrojonej w cienkie paseczki
- 1 łyżka majonezu
- 1 łyżka serka mascarpone
- 1 łyżeczka pietruszki
- kilka łyżek startego żółtego sera
Przyprawy:
- kminek (w ziarenkach)
- mieszanka "gyros"
Do smażenia:
- olej winogronowy
- 1 łyżeczka masła

Wykonanie:
1.Dynię i paprykę podsmażam chwilę na oleju i maśle.
2. Jajka wbijam do miski, dodaje majonez, serek, pietruszkę i przyprawy. Mieszam.
3. Masę jajeczną wlewam na patelnię. Wszystko delikatnie mieszam... powstaje jajecznica.
4. Wyłączam ogień. Czas na ostatni szlif. Małą tareczkę w rękę biorę i odrobinę sera ścieram na potrawę.
5. Na talerze czas wyłożyć i smakować nową potrawę.
Smacznego :)
P.S.
Zastanawiam się nad dodaniem do tego dania serka pleśniowego.
Jajecznica była pyszna, jutro z samego rana powtórka tego dnia :)
Etykiety:
bez mięsa,
danie główne,
dynia,
jajka,
kminek,
majonez,
masło,
olej winogronowy,
papryka czerwona,
pietruszka,
przyprawa Gyros,
ser mascarpone,
ser żółty
poniedziałek, 15 października 2012
Sałatka z patelni z łososiem i jajkiem
Następny buziak zaliczony ;)
Składniki:
- 150 g filetu z łososia (bez ości i skóry)
- 2 jajka
- 1/2 czerwonej papryki
- 100 g kukurydzy z puszki
- 1 ząbek czosnku
- 1 łyżka majonezu
- 4 liście kapusty pekińskiej
- 1/2 szklanki żółtego sera startego na dużych oczkach tarki
Do smażenia:
- olej winogronowy
- masło
Przyprawy:
- mielona kolendra
- ostra czerwona papryka
Ilość składników dla dwóch osób.
Wykonanie:
1. Łososia kroje drobno w "kostkę" i wrzucam na patelnie na mieszaninę podgrzanego oleju z masłem. Mieszam.
2. Paprykę kroje w cienkie, krótkie paseczki i dodaję na patelnię. Mieszam.
3. Dodaję przyprawy: kolendrę i ostrą paprykę. Mieszam.
4. Dodaję kukurydzę i drobno posiekany czosnek. Mieszam. ;)
5. Jajka wbijam do kubeczka. Dodaję majonez i dokładnie... mieszam. ;)
.
6. Jajeczno-majonezową mieszankę dodaję na patelnię i mieszam aż do chwili ścięcia się jajek. (najwygodniej z pomocą plastykowej "łopatki").
7. Wyłączam ogień. Kapustę pekińską siekam i dodaję na patelnię. Mieszam. Całość posypuję zółtym serem. Mieszam.
Koniec mieszania... czas na jedzenie po takiej ilości "gimnastyki" ;)
Smacznego :)
Składniki:
- 150 g filetu z łososia (bez ości i skóry)
- 2 jajka
- 1/2 czerwonej papryki
- 100 g kukurydzy z puszki
- 1 ząbek czosnku
- 1 łyżka majonezu
- 4 liście kapusty pekińskiej
- 1/2 szklanki żółtego sera startego na dużych oczkach tarki
Do smażenia:
- olej winogronowy
- masło
Przyprawy:
- mielona kolendra
- ostra czerwona papryka
Ilość składników dla dwóch osób.
Wykonanie:
1. Łososia kroje drobno w "kostkę" i wrzucam na patelnie na mieszaninę podgrzanego oleju z masłem. Mieszam.
2. Paprykę kroje w cienkie, krótkie paseczki i dodaję na patelnię. Mieszam.
3. Dodaję przyprawy: kolendrę i ostrą paprykę. Mieszam.
4. Dodaję kukurydzę i drobno posiekany czosnek. Mieszam. ;)
5. Jajka wbijam do kubeczka. Dodaję majonez i dokładnie... mieszam. ;)
.
6. Jajeczno-majonezową mieszankę dodaję na patelnię i mieszam aż do chwili ścięcia się jajek. (najwygodniej z pomocą plastykowej "łopatki").
7. Wyłączam ogień. Kapustę pekińską siekam i dodaję na patelnię. Mieszam. Całość posypuję zółtym serem. Mieszam.
Koniec mieszania... czas na jedzenie po takiej ilości "gimnastyki" ;)
Smacznego :)
Etykiety:
czosnek,
jajka,
kapusta pekińska,
kolendra,
kukurydza,
łosoś,
majonez,
masło,
olej winogronowy,
ostra papryka mielona,
papryka czerwona,
sałatka,
ser żółty,
z rybą
środa, 15 sierpnia 2012
Smażona dynia zawijana w boczek
Składniki:
- trzy grube plastry dyni
- 9 plasterków cienko pokrojonego boczku
Do obtaczania:
- mąka pszenna (typ 650)
- sucha bułka tarta
- dwa żółtka
- 2 łyżki mleka
- odrobina sproszkowanego chilli
Do smażenia:
- olej (użyłam słonecznikowego)
Wykonanie:
1. Z dyni odcinam trzy grube na ok 3-4 centymetry plastry. Usuwam z nich skórkę. Każdy kroję na trzy części. W wyniku tych "matematycznych" działań na kuchennym stole czeka na przemienienie w smaczne danie 9 kawałeczków dyni.
2. Każdy kawałek dyni owijam plasterkiem boczku. Maczam je kolejno w mące, jajku rozbełtanym z mlekiem z chilli. Na koniec każdy kawałek dyni obtaczam dokładnie w bułce tartej i układam na rozgrzanym oleju słonecznikowym. Smażę chwilkę a następnie duszę aż do miękkości.
Smacznego :)
czwartek, 12 lipca 2012
Jajcarz z warzywami i kolorowymi serami
Kolejne szybkie danie :)
Składniki:
- 1/2 małej cukinii
- 1/2 czerwonej papryki
- 1/2 żółtej papryki
- 1 pomidor
- 5 jaj
- 2 plasterki czerwonego sera "Gouda z czerwonym pesto"
- 1/2 grubego plastra sera Gorgonzola
- 1 ser Camembert (bez dodatków)
Przyprawy:
- pieprz
- chilli
Do smażenia, duszenia:
- olej (użyłam słonecznikowego), masło
Ilość składników dla dwóch osób.
Etapy bitwy z jajami ;):
Etap 1.
- Cukinię obieram ze skórki i kroję w krążki.
- Cukinię obieram ze skórki i kroję w krążki.
Pomidora kroję w grube plasterki, paprykę w kostkę.
Na patelni rozgrzewam olej z dodatkiem masła. Dodaję warzywa. Kilka minut duszę na małym ogniu.
Etap 2.
- Kroję Camembert w talarki.
Plasterki Goudy i Gorgonzoli rwę na małe kawałki.
- Kroję Camembert w talarki.
Plasterki Goudy i Gorgonzoli rwę na małe kawałki.
Etap 3.
- Jaja wbijam na warzywa.
Talarki Camembert wkładam w żółtka.
Potrawę posypuję serami.
Dodaje pieprz i chilli.
Chwilę duszę.
Brzegi potrawy lekko podważam łopatką pozwalając, aby sok podpłynął pod warzywa i jajka.
Ostatnie kilka minut smażę na małym ogniu odparowując nadmiar warzywnego soku.
Chwilę duszę.
Brzegi potrawy lekko podważam łopatką pozwalając, aby sok podpłynął pod warzywa i jajka.
Ostatnie kilka minut smażę na małym ogniu odparowując nadmiar warzywnego soku.
Danie jest gotowe w chwili gdy jajka "zetną się".
Smacznego :)
P.S.
Piękną, intensywną barwę ser "Gouda z czerwonym pesto" zawdzięcza sycylijskiej odmianie pesto z suszonymi pomidorami. W smaku jest dość łagodny. Doskonale kroi się na cieniutkie plasterki.
Gorgonzola - biały poprzerastany niebiesko-zielonymi żyłkami pleśni Penicillium glaucum. Miękki, rozpływający się. Dość ostry w smaku.
Piękną, intensywną barwę ser "Gouda z czerwonym pesto" zawdzięcza sycylijskiej odmianie pesto z suszonymi pomidorami. W smaku jest dość łagodny. Doskonale kroi się na cieniutkie plasterki.
Gorgonzola - biały poprzerastany niebiesko-zielonymi żyłkami pleśni Penicillium glaucum. Miękki, rozpływający się. Dość ostry w smaku.
Etykiety:
bez mięsa,
chili,
cukinia,
danie główne,
jajka,
masło,
olej słonecznikowy,
papryka czerwona,
papryka żółta,
pieprz,
ser Camembert,
ser Gorgonzola,
ser Gouda
czwartek, 28 czerwca 2012
Jaja sadzone na pomidorach
...smak pomidora, niezapomniany. :)
Pomidory kroję i dodaję na patelnię.
![]() |
| Fot. Jaja sadzone na pomidorach |
Składniki:
- kilka plasterków kiełbasy
- 1 ząbek czosnku
- 4 pomidory
- kilka liści rukoli
- 2 jaja
- kilka plasterków sera żółtego i pleśniowego (użyłam: podlaski, chedar, camembert, czyli to co pozostało po domowych "niedojadkach" ;))
Do smażenia:
- olej (użyłam słonecznikowego)
Przyprawy:
- tymianek, bazylia, pieprz, chilli,
Ilość składników dla dwóch osób.
Wykonanie:
Na delikatnym ogniu:
Smacznego życzą miłośnicy pomidorów ;) :)
wtorek, 26 czerwca 2012
Kotlety ziemniaczano-rybne z sezamem - konkursowe :)
Bardzo delikatne, równie dobre z sosem lub bez...
![]() |
| Fot. Ziemniaczano-rybne serduszko przebite strzałą z pomidorowym grotem.... ;) |
![]() |
| Fot. Kotlety ziemniaczano-rybne z sosem |
U nas wygrała opcja z sosem.
Składniki:
- 1/2 dużej cebuli
- 1/2 kg ryby (użyłam surowego filetu łososia)
- 1 bardzo duży ziemniak
- 1 łyżka stopionego masła słonego
- 1 jajko
Przyprawy:
- 4 suszone pomidory
- 1/2 łyżeczki szczypiorku
- czubryca czerwona
- czerwona papryka słodka
- czerwona papryka ostra
- mieszanka ziół "zioła prowansalskie"
Do gotowania ziemniaków:
- woda
- sól
Do gotowania ryby:
- woda
- liść laurowy
Do obtaczania kotletów:
- ziarna białego sezamu
Do smażenia cebuli:
- olej (użyłam słonecznikowego) + masło
Do smażenia kotletów:
- olej (użyłam słonecznikowego) + masło
Do smażenia kotletów:
- olej (użyłam słonecznikowego) + masło
Ilość składników dla trzech osób.
Przygotowanie:
Ziemniaka myję i gotuję w "mundurku" w wodzie z dodatkiem soli.
Studzę, obieram i rozdrabniam na gładką masę z pomocą np. widelca.
Cebulę kroję drobno i podsmażam na oleju.
Rybę, ziemniaki, jajko, suszone pomidory (pocięte na cienkie paseczki), cebulkę, roztopione masło i przyprawy mieszam dokładnie.
Dodaję szczypiorek i znowu dokładnie mieszam.
Formuję małe kotleciki. Obtaczam w ziarenkach sezamu. Sezamową panierkę lekko wgniatam.
Kotleciki smażę na oleju. Wyszło 12 sztuk.
Smacznego :)
P.S. Jako przekąskę podałam z pomidorkami koktajlowymi. Jako główne danie kotlety wystąpiły na stole z sosem pomidorowo-jogurtowym z dodatkiem suszonych pomidorów i sera Camembert.
P.S. 2. Przepis bierze udział w konkursie Kulinarny Blog Roku: http://www.kulinarnyblogroku.pl/przepisy/pokaz/?id=832
(o mało nie zapomniałam dodać ;)
Etykiety:
cebula,
czubryca czerwona,
danie główne,
jajka,
liść laurowy,
masło,
olej słonecznikowy,
ostra papryka mielona,
papryka słodka mielona,
pomidory suszone,
sezam,
sól,
szczypiorek,
woda,
z rybą,
ziemniaki
środa, 13 czerwca 2012
Gofry - proste ciasto
Składniki:
- 1 szklanka mąki pszennej (typ 650)
- 200 ml mleka (niepełna szklanka)
- 1 łyżka oleju (użyłam słonecznikowego)
- 1 łyżeczka cukru
- odrobina soli
- 1 jajko
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
+ dodatkowo olej do smarowania formy gofrownicy
- 200 ml mleka (niepełna szklanka)
- 1 łyżka oleju (użyłam słonecznikowego)
- 1 łyżeczka cukru
- odrobina soli
- 1 jajko
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
+ dodatkowo olej do smarowania formy gofrownicy
Ilość składników na 3-4 gofry (w zależności od pojemności gofrownicy).
Wykonanie:
START: Wszystkie składniki miksuje dokładnie w misce z pomocą robota kuchennego. Odstawiam na ok. 10 minut. Mieszam. Nagrzewam gofrownicę. Formę gofrownicy smaruję olejem. Nalewam ciasta. Zamykam. Piekę. STOP ;)
W razie potrzeby czynność powtarzam... ;)
W razie potrzeby czynność powtarzam... ;)
Smacznego :)
P.S. Przepis na ekspresowy dżem znajduje się tutaj: "Ekspresowy dżem domowy morelowo-bananowy z czereśniami"
P.S. Przepis na ekspresowy dżem znajduje się tutaj: "Ekspresowy dżem domowy morelowo-bananowy z czereśniami"
czwartek, 7 czerwca 2012
Szybkie paszteciki z patelni
Pomysł na tłuste co nieco.Składniki:
- arkusz kupnego ciasta francuskiego
- szynka w plasterkach
- ser kanapkowy typu feta
- krojona drobno papryczka chilli lub w proszku
- liście roszponki
Przyprawy:
- mielony pieprz kolorowy
Do panierowania:
- jajko
Do smażenia:
- olej + niewielka ilość masła
Przygotowywanie:
1. Plasterki szynki kroję w paseczki i układam na cieście francuskim.
2. Liście roszponki rozdrabniam i rozkładam na szynkę.
3. Ser kruszę i rozkładam na ciasto.
4. Całość oprószam przyprawami i pokrojoną drobno papryczką chilli.
5. Ostrożnie zwijam ciasto farszem do wewnątrz tworząc roladę.
6. Odstawiam roladę w chłodne miejsce na ok. 20 minut.
7. Roladę kroję w plastry grubości ok. 2 cm.
8. Plastry maczam w jajku z obu stron i układam na patelni na rozgrzany olej.
9. Smażę na złoty kolor.
10. Odsączam z nadmiaru tłuszczu na papierowych serwetkach.
Smacznego :)
wtorek, 1 maja 2012
Jaja sadzone z mozzarellą w papryce - konkursowe
![]() |
| Fot. Jako sadzone z mozzarellą w papryce |
Składniki:
- 2 jajka
- 4 cienkie plasterki sera mozzarella
- 4 grubo ;) krojone plasterki czerwonej papryki
- kilka listków bazylii
- 1,5 łyżeczki masła
- pieprz
Wiosenne sadzenie jajek z samego rana:
1. Jajka wybijam do miseczki.
2. Kroję paprykę w krążki, mozzarellę w plasterki.
3. Na patelnie wrzucam 1 łyżeczkę masła. Masełko rozpuszcza się, piękny zapach zaczyna nasycać powietrze.
4. Na patelnię dodaję krążki papryki. Chwilę duszę je na bardzo małym ogniu. Domowe łasuchy budzą się.
5. W krążkach papryki układam po plasterku mozzarelli.
6. Z pomocą łyżki nakładam jajka do każdej papryki. Oprószam pieprzem.
7. 1/2 łyżeczki masła ucieram z pokrojoną w paseczki bazylią. Dodaję na jajka.
8. Gdy jajka "zetną się" danie jest gotowe.
Co wyrośnie z tak posadzonych jajeczek... uśmiech na nie jednej buzi z samego rana :)
Smacznego :)
Przepis bierze udział w konkursie "Kulinarny blog 2012" organizowanym przez firmę Lurpak
http://www.kulinarnyblogroku.pl/przepisy/pokaz/?id=703
czwartek, 26 kwietnia 2012
Omlet z pieczarkami i wędzonym tofu
Kostka tofu od kilku dni leżała w lodówce, czas wpuścić ją na pokoje ;)
Składniki:
- 3 jajka
- 2 łyżki mąki pszennej (użyłam typ 500)
- 1 łyżka serka mascarpone
- 7 pieczarek
- 1/2 kostki wędzonego tofu
- mała cebulka
- ząbek czosnku
- kawałek czerwonej papryki
- 7 zielonych oliwek
- kilka plasterków żółtego sera
- 1 łyżeczka masła klarowanego,
- 1 łyżeczka masła zwykłego
Przyprawy:
- sól, kurkuma, gałka muszkatołowa, zioła prowansalskie, suszone grzyby leśne, chili
Przygotowanie:
1. Białka z odrobiną soli ubijam na sztywną pianę.
2. Dodaje żółtka, mąkę, ser mascarpone, gałkę muszkatołową i kurkumę. Mieszam.
3. Pieczarki obieram i kroję na plasterki. Cebulkę i czosnek siekam w drobną kostkę. Tofu kroje w kostkę o boku ok. 1 cm. Pieczarki, cebulkę, czosnek, tofu przyprawiam ziołami prowansalskimi, pokruszonymi suszonymi grzybami leśnymi i wraz z masłem i łyżką wody duszę kilka minut na patelni.
4. Całość zalewam masą jajeczną. Ozdabiam pokrojonym w paseczki żółtym serem. Posypuje chili. Duszę pod przykryciem, aż do całkowitego ścięcia się masy jajecznej i rozpuszczenia się sera.
5. Przekładam na talerze i posypuje posiekaną czerwona papryką i zielonymi oliwkami.
Smacznego :)
![]() |
| Fot. Omlet z pieczarkami |
Składniki:
- 3 jajka
- 2 łyżki mąki pszennej (użyłam typ 500)
- 1 łyżka serka mascarpone
- 7 pieczarek
- 1/2 kostki wędzonego tofu
- mała cebulka
- ząbek czosnku
- kawałek czerwonej papryki
- 7 zielonych oliwek
- kilka plasterków żółtego sera
- 1 łyżeczka masła klarowanego,
- 1 łyżeczka masła zwykłego
Przyprawy:
- sól, kurkuma, gałka muszkatołowa, zioła prowansalskie, suszone grzyby leśne, chili
Przygotowanie:
1. Białka z odrobiną soli ubijam na sztywną pianę.
2. Dodaje żółtka, mąkę, ser mascarpone, gałkę muszkatołową i kurkumę. Mieszam.
3. Pieczarki obieram i kroję na plasterki. Cebulkę i czosnek siekam w drobną kostkę. Tofu kroje w kostkę o boku ok. 1 cm. Pieczarki, cebulkę, czosnek, tofu przyprawiam ziołami prowansalskimi, pokruszonymi suszonymi grzybami leśnymi i wraz z masłem i łyżką wody duszę kilka minut na patelni.
4. Całość zalewam masą jajeczną. Ozdabiam pokrojonym w paseczki żółtym serem. Posypuje chili. Duszę pod przykryciem, aż do całkowitego ścięcia się masy jajecznej i rozpuszczenia się sera.
5. Przekładam na talerze i posypuje posiekaną czerwona papryką i zielonymi oliwkami.
Smacznego :)
Etykiety:
bez mięsa,
cebula,
chili,
czosnek,
danie główne,
gałka muszkatałowa,
grzyby suszone,
jajka,
masło,
masło klarowane,
mąka pszenna,
oliwka zielona,
papryka czerwona,
pieczarki,
tofu,
zioła prowansalskie
wtorek, 24 kwietnia 2012
Chleb pszenno-pszenny ;) z prażonym sezamem
![]() |
| Fot. Chleb z prażonym sezamem |
Składniki:
- 310 ml mleka
- 1 jajko
- 1 łyżka miodu
- 1 łyżka miękkiego masła
- 2 szklanki mąki pszennej typ 650
- 2 szklanki mąki pszennej razowej typ 2000
- 6 łyżek uprażonego ziarna sezamowego
- 14 g drożdży
- 1 łyżeczka soli
Do posypania wierzchu chleba:
- sezam
Chleb upiekłam w automacie do pieczenia chleba. Lubie maszyny z gatunku "stoliczku nakryj się".
1. Do formy do pieczenia chleba wlewam składniki płynne, miękkie: mleko, jajko, miód, masło.
2. Dodaję składniki sypkie: mąką pszenną zwykłą i razową, sól, sezam (uprażony wcześniej na suchej patelni) i rozkruszone drożdże. Drożdże nie powinny stykać ani ze składnikami płynnymi, ani z solą.
3. Ustawiam maszynę na: waga: 750g, program bazowy (u mnie nr 1), skórka: mocno przyrumieniona, START.
4. Przed samym pieczeniem obsypuję wierzch ciasta ziarenkami sezamu i wgniatając go w chleb wyrównując jego powierzchnię.
5. Czekam, czekam, domownicy coraz bardziej drażnieni zapachem piekącego się chleba.. Po ok 3h chleb jest gotowy. Po przestygnięciu wyjmuje go z formy. Czekam jak lekko ostygnie na "kratce". I.. czas pomyśle o jego degustacji.
Najlepszy wieczorową porą w czasie wiosennej burzy. ;)
Smacznego :)
niedziela, 15 kwietnia 2012
Chleb pszenno-żytni na zakwasie żurkowym
Składniki:
2 szklanki mąki żytniej razowej (użyłam typ 2000)
1 szklanka maki pszennej razowej (typ 2000)
310 ml letniej wody
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka kminku
7 g drożdży
1 łyżka miodu
zakwas żurkowy przygotowany dzień wcześniej według przepisu na www
Ponadto:
rozbełtane jajko do posmarowania ciasta
trochę ziaren słonecznika do posypania ciasta
Chleb upiekłam w automacie do pieczenia chleba.
Przygotowanie:
- Dzień wcześniej nastawiamy zakwas żurkowy według przepisu na www
- Do foremki automatu do pieczenia wlewamy wodę i zakwas żurkowy
- Dodajemy mąkę pszenną i żytnią
- Wsypujemy rozkruszone drożdże (tak, aby nie stykały się ani z płynami, ani z przyprawami, solą)
- Dodajemy przyprawy, sól, miód.
- Nastawiamy automat na program do pieczenia chleba razowego (u mnie oznaczony jako 3), waga chleba: 750g, stopień przyrumienienia skórki: mocno, START)
- Przed samym pieczeniem wyrównujemy powierzchnię chleba, smarujemy jajkiem i posypujemy ziarnami słonecznika (warto lekko wcisną ziarno słonecznika w powierzchnię chleba)
- Lekko wystudzony chleb wyjmuję z automatu i pozostawiam do wystygnięcia na „kratce” (dzięki temu spód chleba obeschnie z wilgoci)
Chleb na zakwasie żurkowym nadaje się do krojenia ok. 12h po upieczeniu. Charakteryzuje się lekko kwaśnym smakiem i zwartym miąższem o ciemnym kolorze.
Czym jeszcze wyróżnił się? Szybkim zniknięciem ze stołu ;).
Subskrybuj:
Posty (Atom)



































