Składniki:
- 8 "kotletów" sojowych
- 1 kostka bulionowa drobiowa
- 2 łyżki oleju rzepakowego
- 1 ząbek czosnku - drobno pokrajany
- ok. 1,5 l bulionu drobiowego (użyłam rosołu z indyka)
- 1 marchewka - pokrojona w półplasterki
- 1 pietruszka - pokrojona w drobną kostkę
- mały kawałek pora (część jasnozielona) - pokrojona w półplasterki
- 1/2 czerwonej papryki - pokrojona w drobną kostkę
Zasmażka:
- 2 łyżki mąki pszennej
- 2 łyżki masła
Przyprawy:
- ziele angielskie
- liść laurowy
- mielona gałka muszkatałowa
- mielony imbir
- majeranek
- pieprz ziołowy
- mielona ostra papryka czarwona
- mielony pieprz czarny
- kurkuma
- sól
Przygotowanie:
1. Soję gotuję w wodzie z dodatkiem kostki bulionowej drobiowej. Odsączam.
2. Ugotowane kotlety sojowe kroję na paseczki o grubości ok. 1,5 cm.
3. Czosnek lekko podsmażam na oleju rzepakowym w garnku.
4. Wlewam bulion drobiowy. Zagotowuję. Dodaję: ziele angielskie, liść laurowy.
5. Dodaje marchewkę i pietruszkę. Gotuję kilka minut.
6. Dodaję por i czerwoną paprykę. Gotuję kilka minut.
7. Na suchej patelni prażę mąkę na lekko brązowy kolor.
8. Dodaję masło. Dokładnie mieszam.
9. Zasmażkę wlewam do zupy. Mieszam.
10. Dodaję soję.
11. Czas na przyprawy. Dodaję do smaku: gałkę muszkatałową, imbir, pieprz ziołowy, ostrą paprykę, majeranek, kurkumę, sól, pieprz czarny.
Smacznego :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło. Pokaż wszystkie posty
środa, 26 lutego 2014
"Flaczki" sojowe
Etykiety:
czosnek,
gałka muszkatałowa,
imbir,
kostka bulionowa,
kurkuma,
liść laurowy,
majeranek,
marchewka,
masło,
mąka pszenna,
olej rzepakowy,
ostra papryka mielona,
pietruszka,
por,
ziele angielskie,
zupa
niedziela, 8 grudnia 2013
Jogurtowa zupa rakowa na ostro
Rak nieborak skończył w zupie ;)
Składniki:
- ok. 130 g szyjek rakowych (ewentualnie krewetek koktajlowych)
- 1 mała ostra czerwona papryczka
- 1 duży ząbek czosnku
- 1 łyżka masła
- 750 ml bulionu warzywnego
- 1 duża łyżka posiekanej natki pietruszki
- ok. 150 ml jogurtu naturalnego
- 1-2 łyżek mąki (pszennej typ 650 lub kukurydzianej)
- 2 łyżki koncentratu pomidorowego
+ odrobina kurkumy
+ ok. 150 ml jogurtu do polania zup na talerzach
+ sól do smaku
Ilość składników na 2-3 porcje.
Zupa powinna być dość gęsta, o lekko czerwono-pomarańczowym kolorze, dość ostra.
Z czym podawać? Lubię z grzankami z bułki.
Wykonanie:
1. Czosnek przeciskam przez praskę.
2. Papryczkę kroję bardzo drobno. Pestki wyrzucam.
3. Na małym ogniu, na roztopionym w garnku maśle przesmażam czosnek i papryczkę kilkanaście sekund, cały czas mieszając.
4. Wlewam bulion na mieszaninę masła, czosnku i papryczki. Zagotowuję.
5. Zmniejszam ogień. Dodaję pietruszkę.
6. Jogurt rozrabiam z mąką. Mieszaninę "hartuję" stopniowo dodając kilka łyżek gorącego bulionu i mieszając. Mieszankę wlewam do bulionu. Dokładnie mieszam.
7. Dodaję koncentrat pomidorowy. Mieszam.
8. Dodaję odrobinę kurkumy.
9. Wrzucam szyjki rakowe.
10. Gotuję. Po ok. 10 minutach zupa jest gotowa :)
11. Rozlewam do talerzy. Do każdego dodaję kilka łyżek jogurtu.
Smacznego :)
czwartek, 30 maja 2013
Jajka w szklance z kiełbaską i serem Camembert
Śniadanie dla tych, którzy nie mają ochoty na bawienie się ze skorupkami z rana ;)
Składniki (dla dwóch osób):
- 5 jajek
- jedna mała kiełbaska pokrojona w plasterki
- 1/3 sera Camembert pokrojonego w plasterki
- sół
- pieprz
- 1/2 łyżeczki masła
+ odrobinę oleju do smażenia (użyłam słonecznikowego)
+ dwie szklanki wytrzymujące wysokie temperatury
Wykonanie:
1. Do szklanek wbijam jaja. Trzy dla osoby bardziej głodnej, dwa dla mniej ;)
2. Kiełbaskę lekko przesmażam na patelni i wrzucam po równo do jajek.
3. Dodaję do każdej szklanki po kilka plasterków sera Camembert.
4. Odrobina soli i pieprzu do smaku.
5. Duży garnek napełniam wodą. Podgrzewam. Zmniejszam ogień i wstawiam ostrożnie do niego obie szklanki. Woda powinna być w garnku do wysokości zawartości szklanek.
6. Gotuję ok 5-8 minut na średnim ogniu. (niekiedy trochę dłużej, niekiedy trochę krócej w zależności od ilości składników, ich temperatury i wielkości ognia ;)
7. Wyłączam gaz. Wkładam rękawice kuchenne i ostrożnie wyjmuję szklanki.
8. Gdy lekko ostygną do każdej szklanki dodaję odrobinę masła.
P.S. Przykrycie garnka pokrywką przyśpieszy gotowanie, ale... trzeba uważa, aby skraplająca się woda nie zalała nam za bardzo potrawy ;)
Smacznego :)
Składniki (dla dwóch osób):
- 5 jajek
- jedna mała kiełbaska pokrojona w plasterki
- 1/3 sera Camembert pokrojonego w plasterki
- sół
- pieprz
- 1/2 łyżeczki masła
+ odrobinę oleju do smażenia (użyłam słonecznikowego)
+ dwie szklanki wytrzymujące wysokie temperatury
Wykonanie:
1. Do szklanek wbijam jaja. Trzy dla osoby bardziej głodnej, dwa dla mniej ;)
2. Kiełbaskę lekko przesmażam na patelni i wrzucam po równo do jajek.
3. Dodaję do każdej szklanki po kilka plasterków sera Camembert.
4. Odrobina soli i pieprzu do smaku.
5. Duży garnek napełniam wodą. Podgrzewam. Zmniejszam ogień i wstawiam ostrożnie do niego obie szklanki. Woda powinna być w garnku do wysokości zawartości szklanek.
6. Gotuję ok 5-8 minut na średnim ogniu. (niekiedy trochę dłużej, niekiedy trochę krócej w zależności od ilości składników, ich temperatury i wielkości ognia ;)
7. Wyłączam gaz. Wkładam rękawice kuchenne i ostrożnie wyjmuję szklanki.
8. Gdy lekko ostygną do każdej szklanki dodaję odrobinę masła.
P.S. Przykrycie garnka pokrywką przyśpieszy gotowanie, ale... trzeba uważa, aby skraplająca się woda nie zalała nam za bardzo potrawy ;)
Smacznego :)
środa, 1 maja 2013
Zapiekanki z pieczarkami i serem Camembert
Bardzo dobre przed wymarszem na majówkę ;)
Składniki:
- dwie duże bułeczki
- 6 dużych pieczarek
- 1 ser Camembert
- 1 łyżeczka smażonej cebulki
- sól, pieprz
- 1/2 łyżeczki masła
Zapiekanki opiekłam na grillu elektrycznym.
Wykonanie:
1. Pieczarki obieram i kroję w grube plasterki.
2. Bułki kroję wzdłuż na dwie części. Smaruję masłem.
3. Ser Camembert kroję na grube plastry.
4. Na każdej bułce układam ser, pieczarki.
5. Posypuję cebulką, pieprzem i solą.
6. Kilka minut grilluję na grillu.
Smacznego :)
P.S. Dobre są również z dodatkiem śliwek suszonych.
Kwiaty:
niedziela, 24 marca 2013
Kasza jęczmienna z sosem pieczarkowym i schabem
Zaskakująco dobre połączenie: kasza i sos :) ;)
Składniki:
- 2/3 szklanki kaszy
- woda
- sól lub 1/4 kostki bylinowej warzywnej
Sos:
- 8 pieczarek
- 1/2 cebulki
- 2/3 szklanki wody
- 3 łyżki śmietany
- 3 łyżki sera mascarpone
- 1,5 łyżki mąki kukurydzianej
- pierz, sól (lub 1/4 kostki bulionowej warzywnej)
- olej winogronowy i 1 łyżeczka masła
Schab w szynce z serem camembert:
- 2 kotlety schabowe
- 4 plasterki szynki (użyłam szynki schwarzwaldzkiej)
- 1/4 sera cammembert
- pieprz czerwony świeżozmielony
Wykonanie:
1. Schab rozbijam cienko tłuczkiem do mięsa. Rozbite mięso wkładam pomiędzy dwa plasterki wędzonej szybki. Układam na niej kilka plasterków sera cammemebrt. Zawijam w rulonik.
2. Kaszę gotuję zgodnie z przepisem na opakowaniu. Odcedzam.
3. Pieczarki obieram i kroję w plasterki. Cebulkę obieram i siekam drobno.
4. Pieczarki wraz z cebulką duszę na oleju z dodatkiem masła. Posypuję pieprzem, solą.
5. W kubeczku rozrabiam wodę ze śmietaną i mąką. Dodaję odrobinę gorących pieczarek. Wlewam na patelnię. Dodaję ser mascarpone i mieszam. Przyciszam gaz na minimum.
6. Na patelnię dodaję mięsne ruloniki. Przykrywam sosem i duszę. Schab pięknie przechodzi aromatem wędzonej szynki.
7. Nakładam kasze na talerze, mięsne ruloniki, polewam sosem... smacznego :)
Składniki:
- 2/3 szklanki kaszy
- woda
- sól lub 1/4 kostki bylinowej warzywnej
Sos:
- 8 pieczarek
- 1/2 cebulki
- 2/3 szklanki wody
- 3 łyżki śmietany
- 3 łyżki sera mascarpone
- 1,5 łyżki mąki kukurydzianej
- pierz, sól (lub 1/4 kostki bulionowej warzywnej)
- olej winogronowy i 1 łyżeczka masła
Schab w szynce z serem camembert:
- 2 kotlety schabowe
- 4 plasterki szynki (użyłam szynki schwarzwaldzkiej)
- 1/4 sera cammembert
- pieprz czerwony świeżozmielony
Wykonanie:
1. Schab rozbijam cienko tłuczkiem do mięsa. Rozbite mięso wkładam pomiędzy dwa plasterki wędzonej szybki. Układam na niej kilka plasterków sera cammemebrt. Zawijam w rulonik.
2. Kaszę gotuję zgodnie z przepisem na opakowaniu. Odcedzam.
3. Pieczarki obieram i kroję w plasterki. Cebulkę obieram i siekam drobno.
4. Pieczarki wraz z cebulką duszę na oleju z dodatkiem masła. Posypuję pieprzem, solą.
5. W kubeczku rozrabiam wodę ze śmietaną i mąką. Dodaję odrobinę gorących pieczarek. Wlewam na patelnię. Dodaję ser mascarpone i mieszam. Przyciszam gaz na minimum.
6. Na patelnię dodaję mięsne ruloniki. Przykrywam sosem i duszę. Schab pięknie przechodzi aromatem wędzonej szynki.
7. Nakładam kasze na talerze, mięsne ruloniki, polewam sosem... smacznego :)
Etykiety:
cebula,
danie główne,
kasza jęczmienna,
kostka bulionowa,
masło,
mąka kukurydziana,
olej winogronowy,
pieczarki,
pieprz,
schab,
ser Camembert,
ser mascarpone,
sól,
szynka,
śmietana,
woda,
z mięsem
Zupa pieczarkowa z kaszą jęczmienną
Odkrywam na nowo smak kaszy :)
Składniki:
- 7 pieczarek
- 1/2 czerwonej papryki
- 1/2 pora
- 1/2 cebulki
- 1 ząbek czosnku
- 1 marchewka
- 1/2 szklanki kaszy jęczmiennej
- ok. 1 litra bulionu warzywnego
- wędlina: 1 kabanos, kilka plasterków szynki
Przyprawy:
- pietruszka
- pieprz
- sól
- ostra papryka
Do smażenia, duszenia:
- olej rzepakowy
- 1 łyżeczka masła
Przygotowanie:
1. Warzywa i grzyby obieram i kroję w plasterki.
2. Pokrojoną wędlinę mieszam z warzywami i podsmażam w garnku na mieszaninie oleju i masła.
3. Doprawiam przyprawami i zalewam bulionem. Doprowadzam do wrzenia.
4. Wsypuję kaszę. Zmniejszam gaz i gotuję kilkanaście minut do momentu ugotowania się kaszy.
Już na półmisku warto dodatkowo posypać świeżo zmielonym pieprzem :)
Składniki:
- 7 pieczarek
- 1/2 czerwonej papryki
- 1/2 pora
- 1/2 cebulki
- 1 ząbek czosnku
- 1 marchewka
- 1/2 szklanki kaszy jęczmiennej
- ok. 1 litra bulionu warzywnego
- wędlina: 1 kabanos, kilka plasterków szynki
Przyprawy:
- pietruszka
- pieprz
- sól
- ostra papryka
Do smażenia, duszenia:
- olej rzepakowy
- 1 łyżeczka masła
Przygotowanie:
1. Warzywa i grzyby obieram i kroję w plasterki.
2. Pokrojoną wędlinę mieszam z warzywami i podsmażam w garnku na mieszaninie oleju i masła.
3. Doprawiam przyprawami i zalewam bulionem. Doprowadzam do wrzenia.
4. Wsypuję kaszę. Zmniejszam gaz i gotuję kilkanaście minut do momentu ugotowania się kaszy.
Już na półmisku warto dodatkowo posypać świeżo zmielonym pieprzem :)
Etykiety:
cebula,
czosnek,
kabanosy,
kasza jęczmienna,
marchewka,
masło,
olej rzepakowy,
ostra papryka mielona,
papryka czerwona,
pieczarki,
pieprz,
pietruszka zielona,
por,
sól,
szynka,
z mięsem,
zupa
poniedziałek, 4 marca 2013
Ryż z pieczarkami i kiełbasą myśliwską
W tym daniu ważne jest zachowanie kolejności dodawania składników na patelnię ;)
Składniki:
- kilka łyżek oleju (użyłam kukurydziany)
- 1 średnia cebula
- 10 dużych pieczarek
- 1 łyżka masła
- 1/2 puszki pomidorów (krajanych)
- 1/2 szklanki gorącej wody
- 1/2 kostki bulionowej (grzybowej)
- 1 pęto kiełbasy myśliwskiej
- pieprz czarny (Najlepiej dość "grubo" zmielony)
- 1/2 szklanki ryżu (objętość przed ugotowaniem)
- kurkuma
+ woda i odrobina soli do gotowania ryżu
Przed wykonaniem potrawy gotuję ryż w lekko osolonej wodzie. Gdy będzie miękki odcedzam go na sicie i przelewam zimną wodą. Po chwili dokładnie odsączam go.
Wykonanie:
1. Krojenie: Cebulę obieram i kroję w drobną kostkę. Pieczarki obieram i kroję w plasterki. Kiełbaskę kroje w lekko ukośne, bardzo cienkie plasterki.
2. Na patelni, na małym ogniu, rozgrzewa odrobinę oleju. Wrzucam cebulę i lekko ją podsmażam. Po chwili dodaję pieczarki i masło. Kilka minut duszę.
3. Dodaję pomidory. Doprawiam pieprzem. Mieszam i lekko podsmażam.
4. Dodaję wodę, kostkę bulionową, kiełbasę. Mieszam i całość zagotowują.
5. Dodaję ryż, kurkumę. Mieszam i jeszcze kilka minut duszę całą potrawę na wolnym ogniu.
Gotowe.
Smacznego :)
niedziela, 24 lutego 2013
Pasztet warzywny: marchewkowo-jajeczny
Nie mogę zdecydować się, czy jest to pasztet warzywny czy pasta kanapkowa ;)
Mój pierwszy pasztet warzywny:
Składniki:
- 5 jajek ugotowanych na twardo + 1 surowe
- 7 średnich marchewek ugotowanych na miękko
- 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
- 4 łyżki suchej tartej bułki
- 3 łyżki śmietany
- 1 łyżka miękkiego masła
+ kilka łyżek startego żółtego sera
Przyprawy:
- gałka muszkatałowa
- imbir
- ostra papryka czerwona
- pieprz
- sól
Wykonanie:
1. Marchewkę obieram i gotuję w wodzie do miękkości.
2. Jajka gotuję na twardo i obieram ze skorupek.
3. Marchewkę i jajka rozdrabniam na gładką masę (użyłam robota kuchennego do siekania)
4. Do masy dodaję: pietruszkę, bułkę tartą, śmietanę, surowe jajko, masło oraz przyprawy. Wszystko wyrabiam na gładką masę.
5. Masę wykładam do foremki do pieczenia. Górę posypuję startym żółtym serem. Piekę w piekarniku (lub maszynie do wypieku chleba ;) ) ok. 30 minut.
Smacznego :)
Mój pierwszy pasztet warzywny:
Składniki:
- 5 jajek ugotowanych na twardo + 1 surowe
- 7 średnich marchewek ugotowanych na miękko
- 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
- 4 łyżki suchej tartej bułki
- 3 łyżki śmietany
- 1 łyżka miękkiego masła
+ kilka łyżek startego żółtego sera
Przyprawy:
- gałka muszkatałowa
- imbir
- ostra papryka czerwona
- pieprz
- sól
Wykonanie:
1. Marchewkę obieram i gotuję w wodzie do miękkości.
2. Jajka gotuję na twardo i obieram ze skorupek.
3. Marchewkę i jajka rozdrabniam na gładką masę (użyłam robota kuchennego do siekania)
4. Do masy dodaję: pietruszkę, bułkę tartą, śmietanę, surowe jajko, masło oraz przyprawy. Wszystko wyrabiam na gładką masę.
5. Masę wykładam do foremki do pieczenia. Górę posypuję startym żółtym serem. Piekę w piekarniku (lub maszynie do wypieku chleba ;) ) ok. 30 minut.
Smacznego :)
niedziela, 6 stycznia 2013
Zupa pieczarkowa z grzankami z ciemnego chleba ;)
Ha, mój chleb razowy przemycił do tej zupy... słonecznik :)
Jako mała dziewczynka byłam niejadkiem. Jednak charakter jedzeniowy zmieniał się mi, gdy na stole zjawiała się zupa pieczarkowa...
Kolejna jej odsłona:
Składniki:
- 10 dużych pieczarek
- 1 mała cebula
- 1 ząbek czosnku
- 1 litr wody (wywar warzywno-grzybowy, z grzybami leśnymi)
- 3 łyżki śmietany
- 2 łyżki mąki kukurydzianej
- 2 łyżki posiekanej, zielonej pietruszki
Przyprawy:
- pieprz czarny
- gałka muszkatałowa
- ewentualnie sól
Do smażenia/duszenia:
- olej (użyłam rzepakowego)
- 1/2 małej łyżeczki masła
Na grzanki:
- 3 kromki razowego chleba
- ok. 1 łyżki masła (najlepiej klarowanego)
Przygotowanie:
1. Grzyby kroję w plasterki, cebulę w drobną "kostkę". W głębokim garnku podsmażam je na mieszaninie oleju i masła. Duszę. Dodaję przeciśnięty przez praskę czosnek.
2. Zalewam wywarem warzywno-grzybowym. Gotuję.
3. Chleb kroję w dużą kostkę. Lekko podsmażam na maśle na patelni na niedużym ogniu.
4. Mieszam w dużym kubku śmietanę z mąką kukurydzianą i odrobiną wody. Hartuję odrobiną gorącej zupy. Wlewam do zupy. Dodaję gałkę muszkatołową, pieprz, odrobinę soli. Mieszam. Chwilkę jeszcze gotuję na małym ogniu.
5. Czas rozlać zupę na talerze. Do każdego dodaję kilka grzanek.
Smacznego :)
-
Etykiety:
bez mięsa,
cebula,
czosnek,
gałka muszkatałowa,
masło,
masło klarowane,
mąka kukurydziana,
pieprz,
pietruszka zielona,
sól,
śmietana,
woda,
zupa
Placek drożdżowy z mozzarellą, niemal bez cukru
Choć jestem z natury łasuchem, mam dni, kiedy trzymam się od cukru niemal z daleka, nazywając go pieszczotliwie zębobójcą... dawno, dawno temu lekarka w czasie ponad rocznego intensywnego leczenia zębów poleciła mi m.in. przynajmniej na ten czas bardzo mocne ograniczenie cukru w diecie.
W tym cieście znajdziecie ogromną ilość rodzynek, skórki pomarańczowej z odrobina cukru (najlepiej takiej robionej według rodzinnego przepisu :)).
Łyżeczka miodu wrzosowego przypomni leśne polany, bory sosnowe.
Aromatu doda solidna porcja mozzarelli :) Uwielbiam sery, często eksperymentuje z ich dodawaniem do różnych potraw, tym razem trafiło na placek, a tak to było...
Składniki:
- 3 jajka
- 150 ml mleka
- 2 szklanki mąki (pszenna, tortowa) + 1/2 szklanki
- 3 łyżki utartego sera mozzarella
- 3 łyżeczki skórki pomarańczowej (do placków)
- 1 szklanka jasnych rodzynek
- 1 łyżeczka miękkiego masła
- 1 łyżka miodu wrzosowego
- odrobina soli
- 25 g. drożdży (żywych, w kostce)
+ maszyna do wypieku chleba.
Wykonanie:
1. Do foremki maszyny do wypieku chleba wbijam jaja, dolewam mleko, dodaję masło.
2. Wsypuje mąkę, dodaję skórkę pomarańczową, mozzarelle (2 łyżki), miód i rozkruszone drożdże.
3. Teraz odrobina soli.
4. Maszynę ustawiam na: program: nr1. ciasto normalne, waga: 750 g., przyrumienienie skórki: ekspress ;) (to ustawienie u mnie powoduje duże skrócenie procesu zagniatania, wyrastania, pieczenia. Wynosi on w tym ustawieniu w sumie niewiele ponad 2 h). Start. W czasie wyrabiania jeśli ciasto jest za rzadki dodaję odrobinę mąki.
5. Rodzynki zalane wodą czekają na swoją kolej. Gdy maszyna zapiszczy dodaję je, odcedzone z wody, do ciasta (ostatnie wyrabianie).
6. Po ostatnim wyrabianiu wygładzam górę ciasta i posypuję mozzarellą (1 łyżka). Pieczenie.
czekamy, czekamy...
Pi, pi, gotowe ;)
Stop pieczenia, niedługo start jedzenia.
7. Lekko ostygnięte ciasto wyjmuję z formy i pozostawiam na kilka minut na "kratce".
8. Najlepsze lekko ciepłe. Spałaszowaliśmy z masłem i dwoma dżemami: wiśniowym i z czarnej porzeczki.
W tym cieście znajdziecie ogromną ilość rodzynek, skórki pomarańczowej z odrobina cukru (najlepiej takiej robionej według rodzinnego przepisu :)).
Łyżeczka miodu wrzosowego przypomni leśne polany, bory sosnowe.
Aromatu doda solidna porcja mozzarelli :) Uwielbiam sery, często eksperymentuje z ich dodawaniem do różnych potraw, tym razem trafiło na placek, a tak to było...
Składniki:
- 3 jajka
- 150 ml mleka
- 2 szklanki mąki (pszenna, tortowa) + 1/2 szklanki
- 3 łyżki utartego sera mozzarella
- 3 łyżeczki skórki pomarańczowej (do placków)
- 1 szklanka jasnych rodzynek
- 1 łyżeczka miękkiego masła
- 1 łyżka miodu wrzosowego
- odrobina soli
- 25 g. drożdży (żywych, w kostce)
+ maszyna do wypieku chleba.
Wykonanie:
1. Do foremki maszyny do wypieku chleba wbijam jaja, dolewam mleko, dodaję masło.
2. Wsypuje mąkę, dodaję skórkę pomarańczową, mozzarelle (2 łyżki), miód i rozkruszone drożdże.
3. Teraz odrobina soli.
4. Maszynę ustawiam na: program: nr1. ciasto normalne, waga: 750 g., przyrumienienie skórki: ekspress ;) (to ustawienie u mnie powoduje duże skrócenie procesu zagniatania, wyrastania, pieczenia. Wynosi on w tym ustawieniu w sumie niewiele ponad 2 h). Start. W czasie wyrabiania jeśli ciasto jest za rzadki dodaję odrobinę mąki.
5. Rodzynki zalane wodą czekają na swoją kolej. Gdy maszyna zapiszczy dodaję je, odcedzone z wody, do ciasta (ostatnie wyrabianie).
6. Po ostatnim wyrabianiu wygładzam górę ciasta i posypuję mozzarellą (1 łyżka). Pieczenie.
czekamy, czekamy...
Pi, pi, gotowe ;)
Stop pieczenia, niedługo start jedzenia.
7. Lekko ostygnięte ciasto wyjmuję z formy i pozostawiam na kilka minut na "kratce".
8. Najlepsze lekko ciepłe. Spałaszowaliśmy z masłem i dwoma dżemami: wiśniowym i z czarnej porzeczki.
Zupa paprykowa z pieczarkami i serem Camembert
Przekonałam się do kupna dzbanka z filtrem oczyszczającym wodę. ;) Powodem był lepszy subiektywnie smak kawy zaparzonej z udziałem "miękkiej" wody.
W pudełku z dzbankiem znalazłam "papierki" pozwalające określić "twardość" wody. Oczywiście ;) okazało się, że w kranie mam super "twardą" wodę. Po jej przefiltrowaniu badanie zrobiłam jeszcze raz z wynikiem: "miękka". Nowy gadżet działa zgodnie z zapewnieniami producenta.;)
I zaczęło się... teraz nawet do zupy stosuję przefiltrowaną wodę.
W poszukiwaniu koloru w czas szarości zimowej, wybrałam dziś na obiad super czerwono-pomarańczową zupę z papryki, pachnącą pomarańczami. Z dodatkiem pieczarek i rozpływającego się mięciutkiego sera Camembert.
Składniki:
- 1 ogromna czerwona papryka ;)
- 5 dużych pieczarek
- 1/2 dużej pomarańczy
- 1/2 sera Camembert
- 1 duża łyżka posiekanej drobno pietruszki
- 2 szklanki wywaru warzywno-grzybowego (z grzybami leśnymi, zaopatrzyła mnie w niego moja kochana mama, dzięki :))
- 2 łyżki mąki kukurydzianej
Do smażenia:
- oliwa palmowa (użyłam ok. 1 łyżki)
- oliwa z pestek winogron (użyłam ok. 1 łyżki)
- 1/2 łyżeczki masła
(oczywiście różnorodne oleje można zastąpić jednym ulubionym ;), zawsze decyduje osoba gotująca :) )
Przyprawy:
- pieprz cayenne
- pieprz czarny
- ewentualnie sól
Przygotowanie:
1. Paprykę siekam bardzo drobno. Użyłam do tej czynności robota kuchennego.
2. W garnku rozgrzewam odrobinę oleju palmowego. Wrzucam paprykę. Przykrywam pokrywką i duszę.
3. Pomarańczę dokładnie myję. Ścieram na drobnej tarce ok. 1 łyżki pomarańczowej skórki. Z 1/2 obranej pomarańczy wyciskam sok. Sok i skórkę dodaję do papryki.
4. Do gotującej się papryki wlewam 1 szklankę wywaru warzywno-grzybowego. Całość chwilę gotuję. Miksuję, nie na pianę, ale do uzyskania dość gładkiej konsystencji.
5. Pieczarki obieram, kroję na plasterki i podsmażam na oleju z pestek winogron z dodatkiem masła.
6. Do gotującej się na małym ogniu papryki dodaję drugą szklankę wywaru z rozprowadzoną w niej mąką kukurydzianą.
7. Do zupy dodają podsmażone pieczarki i natkę pietruszki. Odrobinę przypraw: pieprzu czarnego, cayenne, soli. Kilka minut dogotowuje całość. Gotowe.
8. Zupę rozlewam do miseczek, dodając do każdej kilka plasterków sera Camembert.
Smacznego :)
W pudełku z dzbankiem znalazłam "papierki" pozwalające określić "twardość" wody. Oczywiście ;) okazało się, że w kranie mam super "twardą" wodę. Po jej przefiltrowaniu badanie zrobiłam jeszcze raz z wynikiem: "miękka". Nowy gadżet działa zgodnie z zapewnieniami producenta.;)
I zaczęło się... teraz nawet do zupy stosuję przefiltrowaną wodę.
W poszukiwaniu koloru w czas szarości zimowej, wybrałam dziś na obiad super czerwono-pomarańczową zupę z papryki, pachnącą pomarańczami. Z dodatkiem pieczarek i rozpływającego się mięciutkiego sera Camembert.
Składniki:
- 1 ogromna czerwona papryka ;)
- 5 dużych pieczarek
- 1/2 dużej pomarańczy
- 1/2 sera Camembert
- 1 duża łyżka posiekanej drobno pietruszki
- 2 szklanki wywaru warzywno-grzybowego (z grzybami leśnymi, zaopatrzyła mnie w niego moja kochana mama, dzięki :))
- 2 łyżki mąki kukurydzianej
Do smażenia:
- oliwa palmowa (użyłam ok. 1 łyżki)
- oliwa z pestek winogron (użyłam ok. 1 łyżki)
- 1/2 łyżeczki masła
(oczywiście różnorodne oleje można zastąpić jednym ulubionym ;), zawsze decyduje osoba gotująca :) )
Przyprawy:
- pieprz cayenne
- pieprz czarny
- ewentualnie sól
Przygotowanie:
1. Paprykę siekam bardzo drobno. Użyłam do tej czynności robota kuchennego.
2. W garnku rozgrzewam odrobinę oleju palmowego. Wrzucam paprykę. Przykrywam pokrywką i duszę.
3. Pomarańczę dokładnie myję. Ścieram na drobnej tarce ok. 1 łyżki pomarańczowej skórki. Z 1/2 obranej pomarańczy wyciskam sok. Sok i skórkę dodaję do papryki.
4. Do gotującej się papryki wlewam 1 szklankę wywaru warzywno-grzybowego. Całość chwilę gotuję. Miksuję, nie na pianę, ale do uzyskania dość gładkiej konsystencji.
5. Pieczarki obieram, kroję na plasterki i podsmażam na oleju z pestek winogron z dodatkiem masła.
6. Do gotującej się na małym ogniu papryki dodaję drugą szklankę wywaru z rozprowadzoną w niej mąką kukurydzianą.
7. Do zupy dodają podsmażone pieczarki i natkę pietruszki. Odrobinę przypraw: pieprzu czarnego, cayenne, soli. Kilka minut dogotowuje całość. Gotowe.
8. Zupę rozlewam do miseczek, dodając do każdej kilka plasterków sera Camembert.
Smacznego :)
Etykiety:
bez mięsa,
cayenne,
danie główne,
masło,
mąka kukurydziana,
olej palmowy,
olej winogronowy,
papryka czerwona,
pieprz,
pietruszka zielona,
pomarańcza,
ser Camembert,
sól,
zupa
środa, 19 grudnia 2012
Łazanki z pieczarkami, serem Camembert i...
To połączenie pozostanie długo we wspomnieniach moich kubeczków smakowych. Pyszne...
Składniki:
- 1,5 szklanki makaronu "łazanki" (objętość makaronu przed gotowaniem)
- 10 pieczarek
- 7 oliwek zielonych
- 1 ser Camembert (naturalny)
- 4 suszone pomidory
Do smażenia duszenia:
- 1,5 łyżki masła
Przyprawy:
- sól
- tymianek
- pieprz
- kminek
- ostra papryka czerwona
- 5 zielonych listków bazylii
Przygotowanie:
1. Makaron ugotowałam w lekko osolonej wodzie. Al dente ;)
2. Pieczarki obrałam i pokroiłam w plasterki. Wrzuciłam je na patelnię na roztopione masło. Lekko posoliłam, tymiankiem doprawiłam. Dusiłam. Pieczarki były już lekko przesuszone, więc łyżkę wody dodałam.
3. Oliwki i ser pokroiłam w cienkie plasterki.
4. Na patelnie dodałam (odsączony w z wody) makaron. Przemieszałam, chwilę podsmażyłam.
5. Na patelnię wrzuciłam ser, oliwki. Kminkiem, bazylią i papryką, pokrojonymi w cienkie paseczki pomidorami doprawiłam danie. Całość dokładnie zmieszałam. Gdy ser zaczął się roztapiać na talerze danie nałożyłam.
Smacznego :)
Etykiety:
bazylia,
bez mięsa,
danie główne,
kminek,
makaron,
masło,
oliwka zielona,
ostra papryka mielona,
pieczarki,
pieprz,
pomidory suszone,
ser Camembert,
tymianek
poniedziałek, 17 grudnia 2012
Szaleństwa łazankowe (z: kapustą, pieczarkami, cebulką, oliwkami...)
Szukam idealnego przepisu na łazanki ;)
Na polowaniu... z listą zakupów schodziłam cały sklep. Wszystko kupiłam oprócz makaronu "łazanki"... Jedna, jedyna paczuszka czekała na mnie przy kasie ;).
Pierwszy raz je przygotowuję:
Składniki:
- 1 szklanka makaronu na łazanki (objętość przed gotowaniem)
- niepełna szklanka kapusty kiszonej (poszatkowanej)
- 10 pieczarek (obranych)
- garść suszonych grzybów (borowików, połamanych na małe kawałki)
- 1/2 dużej cebuli (drobniutko poszatkowanej)
- 5 oliwek zielonych (cieniutko pokrojonych na plasterki)
- woda do gotowania kapusty
Do smażenia/duszenia:
- ok. 1,5 łyżki masła
Przyprawy:
- kminek
- majeranek
- tymianek
- oregano
- pieprz czarny
- pieprz ziołowy
- pieprz cayenne
- pasta paprykowa (ok. 1/2 małej łyżeczki)
- ziele angielskie
- sól
+ ewentualnie garnek do gotowania pod ciśnieniem, popularnie nazywany "szybkowarem".
Makaron gotujemy w lekko osolonej wodzie. Al dente.. ku przyjemności podniebienia ;). Na durszlaku odsączamy, zimna wodą hartujemy. Teraz niech czekają na swoją kolej...
Do dzieła:
1. Do garnka (użyłam "szybkowaru") chlust wody: ok 1,5 szklanki (tyle, aby przykryła kapustę). Gaz podkręcam. Do naszego kociołka pokruszone suszone grzyby dodałam. Oczywiście, borowików... Niech chwilę się pogotują, aromat swój wodzie użyczając. Teraz czas na kapustę, do kociołka z nią. Odrobina przypraw dla dobra naszych brzuszków, wyliczając: kminek, majeranek, oregano, ziele angielskie użyłam. Czas zamknąć szybkowar. Zagotować, ogień przyciszyć i na ok. 12 minut garnek w ciszy pozostawić. (Jak zacznie zaworek melodyjkę swoja wygwizdywać, oczywiście odrobinę pary spuszczamy i ewentualnie płomień przyciszamy.)
2. Pieczarki obieram i kroje w plasterki. Nie za cienko. Na patelni topie masło. Grzybki dodaję. Posypuję aromatem lasu: tymiankiem... Pod osłoną nakryweczki duszę. Zapach piękny, smakowity, będzie piękniejszy...
4. Cebulkę drobno posiekaną do grzybków dodaje. Odrobiną soli posypuje. Niech mięknie z grzybkami duszona.
5. 12 minut minęło. Gaz wyłączamy. Dla bezpieczeństwa swojego parę spuszczam z szybkowaru z pomocą zaworu. Ręce chronię kuchennymi rękawicami. Garnek otwieram. Kapustę na patelnię dodaje. Mocno ogień zwiększam i wodę szybko redukuję.
6. Mieszam. Pieprz czarny, ziołowy, cayenne dodaję, paprykę ostrą... nie za dużo. Oliwki wrzucam. jeszcze chwilę mieszam i... gotowe :)
Przygoda z łazankami na dziś kończona.
P.S.
Następnym razem makaron po ugotowaniu lekko obsmażę na masełku...
P.S. 2 Po całym obżarstwie jadalnię i kuchnię poleca się dokładnie wywietrzyć ;)
P.S. 3 Przy stole ustaliliśmy... oliwki tej potrawie dodają "postnego" smaku ;)
Na polowaniu... z listą zakupów schodziłam cały sklep. Wszystko kupiłam oprócz makaronu "łazanki"... Jedna, jedyna paczuszka czekała na mnie przy kasie ;).
Pierwszy raz je przygotowuję:
Składniki:
- 1 szklanka makaronu na łazanki (objętość przed gotowaniem)
- niepełna szklanka kapusty kiszonej (poszatkowanej)
- 10 pieczarek (obranych)
- garść suszonych grzybów (borowików, połamanych na małe kawałki)
- 1/2 dużej cebuli (drobniutko poszatkowanej)
- 5 oliwek zielonych (cieniutko pokrojonych na plasterki)
- woda do gotowania kapusty
Do smażenia/duszenia:
- ok. 1,5 łyżki masła
Przyprawy:
- kminek
- majeranek
- tymianek
- oregano
- pieprz czarny
- pieprz ziołowy
- pieprz cayenne
- pasta paprykowa (ok. 1/2 małej łyżeczki)
- ziele angielskie
- sól
+ ewentualnie garnek do gotowania pod ciśnieniem, popularnie nazywany "szybkowarem".
Makaron gotujemy w lekko osolonej wodzie. Al dente.. ku przyjemności podniebienia ;). Na durszlaku odsączamy, zimna wodą hartujemy. Teraz niech czekają na swoją kolej...
Do dzieła:
1. Do garnka (użyłam "szybkowaru") chlust wody: ok 1,5 szklanki (tyle, aby przykryła kapustę). Gaz podkręcam. Do naszego kociołka pokruszone suszone grzyby dodałam. Oczywiście, borowików... Niech chwilę się pogotują, aromat swój wodzie użyczając. Teraz czas na kapustę, do kociołka z nią. Odrobina przypraw dla dobra naszych brzuszków, wyliczając: kminek, majeranek, oregano, ziele angielskie użyłam. Czas zamknąć szybkowar. Zagotować, ogień przyciszyć i na ok. 12 minut garnek w ciszy pozostawić. (Jak zacznie zaworek melodyjkę swoja wygwizdywać, oczywiście odrobinę pary spuszczamy i ewentualnie płomień przyciszamy.)
2. Pieczarki obieram i kroje w plasterki. Nie za cienko. Na patelni topie masło. Grzybki dodaję. Posypuję aromatem lasu: tymiankiem... Pod osłoną nakryweczki duszę. Zapach piękny, smakowity, będzie piękniejszy...
4. Cebulkę drobno posiekaną do grzybków dodaje. Odrobiną soli posypuje. Niech mięknie z grzybkami duszona.
5. 12 minut minęło. Gaz wyłączamy. Dla bezpieczeństwa swojego parę spuszczam z szybkowaru z pomocą zaworu. Ręce chronię kuchennymi rękawicami. Garnek otwieram. Kapustę na patelnię dodaje. Mocno ogień zwiększam i wodę szybko redukuję.
6. Mieszam. Pieprz czarny, ziołowy, cayenne dodaję, paprykę ostrą... nie za dużo. Oliwki wrzucam. jeszcze chwilę mieszam i... gotowe :)
Przygoda z łazankami na dziś kończona.
P.S.
Następnym razem makaron po ugotowaniu lekko obsmażę na masełku...
P.S. 2 Po całym obżarstwie jadalnię i kuchnię poleca się dokładnie wywietrzyć ;)
P.S. 3 Przy stole ustaliliśmy... oliwki tej potrawie dodają "postnego" smaku ;)
Etykiety:
bez mięsa,
cayenne,
cebula,
danie główne,
grzyby suszone,
kapusta kiszona,
kminek,
majeranek,
makaron,
masło,
oliwka zielona,
oregano,
ostra papryka mielona,
pieczarki,
pieprz ziołowy,
tymianek,
ziele angielskie
sobota, 24 listopada 2012
Japoński makaron z warzywami z patelni
Im bardziej szaro za oknem tym więcej koloru na talerzu. ;). W ten sposób bilansuje sobie ilość koloru w moim otoczeniu. Czekam na śnieg, biały, iskrzący...
Powracając do smażenia, jedzenia...
Składniki:
- 1/2 czerwonej papryki
- 7 pieczarek
- po 5 zielonych i czarnych oliwek
- 100 g kukurydzy z puszki
- 1 puszka pomidorów
- 5 suszonych pomidorów (Pokrojonych w paseczki. Kroiłam je z pomocą... kuchenny nożyczek z iście krawiecką pasją ;))
- japoński makaron pszenny dla dwóch osób
- duża łyżka poszatkowanej drobno świeżej pietruszki
Do smażenia:
- olej z winogron
- 1 łyżeczka masła
Przyprawy:
- czerwona słodka i ostra papryka
- sproszkowany pieprz kolorowy
- pieprz cayene
- odrobina gałki muszkatałowej i cynamonu
- sproszkowana kolendra
- sól
Wykonanie:
1. Makaron gotuję zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
2. Wszystkie warzywa kroję i wrzucam na rozgrzany olej. Dodaję masło i całość duszę kilka minut.
3. Dodaję pomidory, przyprawy, pietruszkę. Duszę.
4. Dodaję makaron do warzyw na patelni. Mieszam i chwilkę podsmażam.
Smacznego :)
Powracając do smażenia, jedzenia...
Składniki:
- 1/2 czerwonej papryki
- 7 pieczarek
- po 5 zielonych i czarnych oliwek
- 100 g kukurydzy z puszki
- 1 puszka pomidorów
- 5 suszonych pomidorów (Pokrojonych w paseczki. Kroiłam je z pomocą... kuchenny nożyczek z iście krawiecką pasją ;))
- japoński makaron pszenny dla dwóch osób
- duża łyżka poszatkowanej drobno świeżej pietruszki
Do smażenia:
- olej z winogron
- 1 łyżeczka masła
Przyprawy:
- czerwona słodka i ostra papryka
- sproszkowany pieprz kolorowy
- pieprz cayene
- odrobina gałki muszkatałowej i cynamonu
- sproszkowana kolendra
- sól
Wykonanie:
1. Makaron gotuję zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
2. Wszystkie warzywa kroję i wrzucam na rozgrzany olej. Dodaję masło i całość duszę kilka minut.
3. Dodaję pomidory, przyprawy, pietruszkę. Duszę.
4. Dodaję makaron do warzyw na patelni. Mieszam i chwilkę podsmażam.
Smacznego :)
Kolorowe warzywa z rybą z patelni
Wysprzątałam lodówkę z warzyw. ;) Dodałam łososia. Wszytko wrzuciłam na patelnię.
Wynik był zaskakująco smaczny!
Składniki:
- 2 marchewki
- 1 czerwona cebula
- 1/2 czerwonej papryki
- 100 g kukurydzy z puszki
- 1/2 młodej cukinii
- 8 brukselek ;), czyli kapustek dla krasnoludków ;)
- 150 g filetu łososia bez skóry
+ małe kawałki sera żółtego (najlepiej różnych gatunków)
+ 2 łyżki startej mozzarelli
Przyprawy:
- sok z cytryny
- 1 mała łyżeczka startej marnowanej pasty z ostrej papryki
- sproszkowana kolendra
Do smażenia/duszenia:
- oliwa z oliwek
- 1 łyżeczka masła
Wykonanie:
1. Marchewkę i cebulę kroję i wrzucam na rozgrzaną mieszaninę oleju i masła.
2. Dodaję kukurydzę i pokrojoną paprykę.
3. Kroję łososia, dodaję na patelnię i skrapiam wszystko sokiem z cytryny.
4. Gdy łosoś usmaży się dodaję pokrojoną brukselkę i cukinię. Wszystko przyprawiam pastą z ostrej papryki i kolendrą. Mieszam. Dodaję pokrojony ser żółty. Duszę.
5. Nakładam na talerze. Danie oprószam startą mozzarellą.
Smacznego :)
Nieziemsko kolorowa potrawa :)
Etykiety:
brukselka,
cebula czerwona,
cukinia,
cytryna,
danie główne,
kolendra,
kukurydza,
łosoś,
marchewka,
masło,
oliwa z oliwek,
papryka czerwona,
ser mozzarella,
ser żółty,
z rybą
piątek, 23 listopada 2012
Czarny "Topielec" z migdałami, ananasem i... rodzynkami
Co to za ciasto bez... rodzynek ;)
Upiekłam ciasto ciemne, aromatyczne, nie za słodkie w smaku, lekko ananasowo egzotyczne. Słodyczy dodała mu bita śmietana ;)
Składniki:
- 3 jajka
- 1/2 kostki masła
- 2 szklanki mąki pszennej typ 450
- 25 g drożdży (żywych)
- odrobina soli
- dużo zimnej wody w dużej misce do "topienia" ciasta
- 1/2 szklanki cukru
- 1 duża łyżka kakaa
- 4 łyżki migdałów w płatkach
- 100 g rodzynek namoczonych w ciepłej wodzie
- 3 plastry ananasa z puszki
+ 2 saszetki zagęszczacza do robienia "bitej śmietany"
+ 400 ml mleka
+ maszyna do wypieku chleba ;)
Wykonanie:
1. Do foremki maszyny do wypieku chleba wbijam jajka.
2. Masło kroję w kostkę i dodaję do jajek.
3. Mąkę przesiewam przez sitko i dodaję na masło.
4. Drożdże rozkruszam i dodaję na mąkę.
5.Odrobina soli również nie zaszkodzi.
6. Włączam program "Zagniatanie ciasta". Po 20 minutach stopuje program, wyjmuje ciasto, formuje w kule i umieszczam w dużej misce z zimną wodą. Po kilku minutach ciasto powinno wypłynąć.
7. Ciasto wkładam z powrotem do maszyny, posypuje cukrem i kakaem. Wznawiam program "Zagniatanie cista". Teraz mam chwilkę czasu np. na zadbanie o urodę... Program "Zagniatanie ciasta" trwa w sumie ok. 1,5 h.
8. Mniej więcej pod koniec zagniatania wsypuję: migdały, pokrojony ananas, odsączone z wody rodzynki.
9. Po zakończeniu programu "Zagniatanie ciasta" wyrównuję górę ciasta i włączam program pieczenie (ok. 1h). W tym czasie można np. ogłosić łasuchom, że będą rozpieszczeni dodatkiem bitej śmietany ;) do ciasta.
10. Zgodnie z przepisem zagęszczacza na opakowaniu robię "bitą śmietanę" ;). Warto do niej dodać odrobinę soku z ananasa. ;)
Smacznego :)
P.S. 1. Ciasto to najlepiej smakuje lekko ciepłe podane z bitą śmietaną.
P.S. 2. Miałam kupić czarne talerze, ale jakimś cudem w koszyku znalazły się białe ;), cóż może następnym razem ;)
Upiekłam ciasto ciemne, aromatyczne, nie za słodkie w smaku, lekko ananasowo egzotyczne. Słodyczy dodała mu bita śmietana ;)
Składniki:
- 3 jajka
- 1/2 kostki masła
- 2 szklanki mąki pszennej typ 450
- 25 g drożdży (żywych)
- odrobina soli
- dużo zimnej wody w dużej misce do "topienia" ciasta
- 1/2 szklanki cukru
- 1 duża łyżka kakaa
- 4 łyżki migdałów w płatkach
- 100 g rodzynek namoczonych w ciepłej wodzie
- 3 plastry ananasa z puszki
+ 2 saszetki zagęszczacza do robienia "bitej śmietany"
+ 400 ml mleka
+ maszyna do wypieku chleba ;)
Wykonanie:
1. Do foremki maszyny do wypieku chleba wbijam jajka.
2. Masło kroję w kostkę i dodaję do jajek.
3. Mąkę przesiewam przez sitko i dodaję na masło.
4. Drożdże rozkruszam i dodaję na mąkę.
5.Odrobina soli również nie zaszkodzi.
6. Włączam program "Zagniatanie ciasta". Po 20 minutach stopuje program, wyjmuje ciasto, formuje w kule i umieszczam w dużej misce z zimną wodą. Po kilku minutach ciasto powinno wypłynąć.
7. Ciasto wkładam z powrotem do maszyny, posypuje cukrem i kakaem. Wznawiam program "Zagniatanie cista". Teraz mam chwilkę czasu np. na zadbanie o urodę... Program "Zagniatanie ciasta" trwa w sumie ok. 1,5 h.
8. Mniej więcej pod koniec zagniatania wsypuję: migdały, pokrojony ananas, odsączone z wody rodzynki.
9. Po zakończeniu programu "Zagniatanie ciasta" wyrównuję górę ciasta i włączam program pieczenie (ok. 1h). W tym czasie można np. ogłosić łasuchom, że będą rozpieszczeni dodatkiem bitej śmietany ;) do ciasta.
10. Zgodnie z przepisem zagęszczacza na opakowaniu robię "bitą śmietanę" ;). Warto do niej dodać odrobinę soku z ananasa. ;)
Smacznego :)
P.S. 1. Ciasto to najlepiej smakuje lekko ciepłe podane z bitą śmietaną.
P.S. 2. Miałam kupić czarne talerze, ale jakimś cudem w koszyku znalazły się białe ;), cóż może następnym razem ;)
środa, 21 listopada 2012
"Topielec" z mozzarellą i... rodzynkami
Do kawy nie dodałabym mozzarelli. ;)
Wynik dodania mozzarelli do ciasta jest zachwycający. Zyskuje ono piękny aromat.
"Topielec" w świecie ciast to... ciasto drożdżowe topione w wodzie.
Składniki:
- 3 jajka
- 1/2 kostki masła
- 2 szklanki mąki pszennej typ 650
- 25 g drożdży (żywych)
- odrobina soli
- duża miska z zimną wodą (ale nie lodowatą, to nie ciasto "mors" tylko "topielec")
- 1/2 szklanki cukru
- 2 łyżki płatków migdałów
- 2 duże łyżki startej mozzarelli
- 100 g rodzynek + 1 szklanka ciepłej wody do ich namoczenia.
+ maszyna do wypieku chleba ;)
Wykonanie:
1. Do foremki maszyny do pieczenia chleba wbijam jaja. (Byłoby lepiej wpierw do miseczki, unikniemy ewentualnych niespodzianek).
2. Masło kroję w kosteczkę i dodaję do jaj.
3. Mąkę przesiewam przez sitko i dodaję na masło. Chyba dorastam do zakupienia specjalnego sitka do przesiewania mąki. ;)
4. Drożdże rozkruszam i dodaje na mąkę.
5. Wsypuję odrobinę soli.
6. Włączam program do "zagniatania ciasta". Pozwalam maszynie wyrabiać ciasto ok. 20 minut. Stopuje program (lecz nie wyłączam maszyny z prądu). Ciasto formuje w kulę i wkładam do wody. Po kilku minutach powinno wypłynąć.
7. Ciasto wkładam z powrotem do maszyny. Wsypuje cukier i wznawiam program zagniatania ciasta. Ciasto zacznie "rozpływać" się... wszystko w porządku ;)
8. Pod koniec cyklu mieszania dodaje do ciasta migdały, odsączone z wody rodzynki i mozzarellę. Moja maszyna daje znać piskiem, że już czas na wrzucenie dodatków.
9. Cały cykl zagniatania-wyrastania trwa u mnie ok 1,5 h.
10. Ciasto wyrównuję i włączam program "pieczenie". ustawiam zrumienienie na "średnie". U mnie program ten trwa o. 1h.
11. Po zakończeniu cyklu pieczenia maszynę wyłączam. Czekam aż foremka ostygnie. Placek wyjmuję i pozwalam obeschnąć spodowi ciasta. Najlepiej przełożyć go w tym celu na "kratkę".
Ciepły placek pięknie pachnie. Niestety ciepły jest bardzo delikatny i podczas krojenia "kruszy się". Kilka godzin po upieczeniu kroi się wspaniale.
Smacznego.
Niedługo nastąpi c.d. mojej przygody z pieczeniem ciast ;)
Wynik dodania mozzarelli do ciasta jest zachwycający. Zyskuje ono piękny aromat.
"Topielec" w świecie ciast to... ciasto drożdżowe topione w wodzie.
Składniki:
- 3 jajka
- 1/2 kostki masła
- 2 szklanki mąki pszennej typ 650
- 25 g drożdży (żywych)
- odrobina soli
- duża miska z zimną wodą (ale nie lodowatą, to nie ciasto "mors" tylko "topielec")
- 1/2 szklanki cukru
- 2 łyżki płatków migdałów
- 2 duże łyżki startej mozzarelli
- 100 g rodzynek + 1 szklanka ciepłej wody do ich namoczenia.
+ maszyna do wypieku chleba ;)
Wykonanie:
1. Do foremki maszyny do pieczenia chleba wbijam jaja. (Byłoby lepiej wpierw do miseczki, unikniemy ewentualnych niespodzianek).
2. Masło kroję w kosteczkę i dodaję do jaj.
3. Mąkę przesiewam przez sitko i dodaję na masło. Chyba dorastam do zakupienia specjalnego sitka do przesiewania mąki. ;)
4. Drożdże rozkruszam i dodaje na mąkę.
5. Wsypuję odrobinę soli.
6. Włączam program do "zagniatania ciasta". Pozwalam maszynie wyrabiać ciasto ok. 20 minut. Stopuje program (lecz nie wyłączam maszyny z prądu). Ciasto formuje w kulę i wkładam do wody. Po kilku minutach powinno wypłynąć.
7. Ciasto wkładam z powrotem do maszyny. Wsypuje cukier i wznawiam program zagniatania ciasta. Ciasto zacznie "rozpływać" się... wszystko w porządku ;)
8. Pod koniec cyklu mieszania dodaje do ciasta migdały, odsączone z wody rodzynki i mozzarellę. Moja maszyna daje znać piskiem, że już czas na wrzucenie dodatków.
9. Cały cykl zagniatania-wyrastania trwa u mnie ok 1,5 h.
10. Ciasto wyrównuję i włączam program "pieczenie". ustawiam zrumienienie na "średnie". U mnie program ten trwa o. 1h.
11. Po zakończeniu cyklu pieczenia maszynę wyłączam. Czekam aż foremka ostygnie. Placek wyjmuję i pozwalam obeschnąć spodowi ciasta. Najlepiej przełożyć go w tym celu na "kratkę".
Ciepły placek pięknie pachnie. Niestety ciepły jest bardzo delikatny i podczas krojenia "kruszy się". Kilka godzin po upieczeniu kroi się wspaniale.
Smacznego.
Niedługo nastąpi c.d. mojej przygody z pieczeniem ciast ;)
czwartek, 15 listopada 2012
Penne z cukinią, pieczarkami... łososiem
Makaron! Po tak długiej przerwie odkrywam go na nowo. Najpierw penne, czyli rureczki. Gotowane dokładnie 11 minut. Z przepysznym kremowym sosem i cieniutko pokrojonymi plasterkami cukinii, pieczarkami...
Składniki:
- ugotowany makaron typu rurki (dla dwóch osób)
- 1 mała cukinia, pokrojona w cienkie plasterki (razem ze skórką)
- 6 dużych pieczarek, obranych i pokrojonych cieniutko
- 150 g filetu z łososia, spryskanego sokiem z cytryny, i oprószonego świeżo zmielonym kolorowym pieprzem
- po 6 czarnych i zielonych oliwek pokrojonych w plasterki
- 4 łyżki śmietany
- 200 ml wody
- 1,5 łyżki mąki pszennej typ 650.
- 4 łyżki startego sera mozarella
Do smażenia:
- olej winogronowy
- masło
Przyprawy:
- pieprz,
- sól
- czerwona ostra papryka
- odrobina mieszanki "shoarma"
- kurkuma
- kilka żywych listków bazylii
- 2 łyżki posiekanych liści selera.

Do dzieła:
1. Pieczarki i cukinię duszę na patelni na mieszaninie oleju i masła.
2. Dodaję oliwki.
3. Mieszaninę śmietany, wody i mąki "hartuję, wlewam na patelnię.
4. Dodaję przyprawy. Mieszam.
5. Dodaję makaron. Mieszam i dusze jeszcze kilka minut.
6. Wykładam na talerze. Posypuję startym serem mozzarella.
Pyszne! Jutro dalej będę pławiła makaron w sosie ;)
- ugotowany makaron typu rurki (dla dwóch osób)
- 1 mała cukinia, pokrojona w cienkie plasterki (razem ze skórką)
- 6 dużych pieczarek, obranych i pokrojonych cieniutko
- 150 g filetu z łososia, spryskanego sokiem z cytryny, i oprószonego świeżo zmielonym kolorowym pieprzem
- po 6 czarnych i zielonych oliwek pokrojonych w plasterki
- 4 łyżki śmietany
- 200 ml wody
- 1,5 łyżki mąki pszennej typ 650.
- 4 łyżki startego sera mozarella
Do smażenia:
- olej winogronowy
- masło
Przyprawy:
- pieprz,
- sól
- czerwona ostra papryka
- odrobina mieszanki "shoarma"
- kurkuma
- kilka żywych listków bazylii
- 2 łyżki posiekanych liści selera.
Do dzieła:
1. Pieczarki i cukinię duszę na patelni na mieszaninie oleju i masła.
2. Dodaję oliwki.
3. Mieszaninę śmietany, wody i mąki "hartuję, wlewam na patelnię.
4. Dodaję przyprawy. Mieszam.
5. Dodaję makaron. Mieszam i dusze jeszcze kilka minut.
6. Wykładam na talerze. Posypuję startym serem mozzarella.
Pyszne! Jutro dalej będę pławiła makaron w sosie ;)
Etykiety:
bazylia,
cukinia,
cytryna,
danie główne,
kurkuma,
łosoś,
makaron,
masło,
mąka pszenna,
olej winogronowy,
oliwka czarna,
oliwka zielona,
pieczarki,
przyprawa shoarma,
seler,
ser mozzarella,
śmietana,
z rybą
piątek, 2 listopada 2012
Jajecznica z dynią
Dyniowe szaleństwo trwa w najlepsze. Dziś czytałam o rodzajach dyni. Były tam zdjęcia ogromnego pola dyniowego. Chciałabym kiedyś zobaczyć to w rzeczywistości. Najbardziej zaciekawiła mnie"makaronowa", będę jej szukała....
Jajecznica z dynią...
Składniki:
- 1 i 1/2 szklanki dyni startej na grubych oczkach tarki (tej o mocno pomarańczowym wnętrzu)
- 3 jajka
- 1/2 małej czerwonej papryki pokrojonej w cienkie paseczki
- 1 łyżka majonezu
- 1 łyżka serka mascarpone
- 1 łyżeczka pietruszki
- kilka łyżek startego żółtego sera
Przyprawy:
- kminek (w ziarenkach)
- mieszanka "gyros"
Do smażenia:
- olej winogronowy
- 1 łyżeczka masła

Wykonanie:
1.Dynię i paprykę podsmażam chwilę na oleju i maśle.
2. Jajka wbijam do miski, dodaje majonez, serek, pietruszkę i przyprawy. Mieszam.
3. Masę jajeczną wlewam na patelnię. Wszystko delikatnie mieszam... powstaje jajecznica.
4. Wyłączam ogień. Czas na ostatni szlif. Małą tareczkę w rękę biorę i odrobinę sera ścieram na potrawę.
5. Na talerze czas wyłożyć i smakować nową potrawę.
Smacznego :)
P.S.
Zastanawiam się nad dodaniem do tego dania serka pleśniowego.
Jajecznica była pyszna, jutro z samego rana powtórka tego dnia :)
Jajecznica z dynią...
Składniki:
- 1 i 1/2 szklanki dyni startej na grubych oczkach tarki (tej o mocno pomarańczowym wnętrzu)
- 3 jajka
- 1/2 małej czerwonej papryki pokrojonej w cienkie paseczki
- 1 łyżka majonezu
- 1 łyżka serka mascarpone
- 1 łyżeczka pietruszki
- kilka łyżek startego żółtego sera
Przyprawy:
- kminek (w ziarenkach)
- mieszanka "gyros"
Do smażenia:
- olej winogronowy
- 1 łyżeczka masła

Wykonanie:
1.Dynię i paprykę podsmażam chwilę na oleju i maśle.
2. Jajka wbijam do miski, dodaje majonez, serek, pietruszkę i przyprawy. Mieszam.
3. Masę jajeczną wlewam na patelnię. Wszystko delikatnie mieszam... powstaje jajecznica.
4. Wyłączam ogień. Czas na ostatni szlif. Małą tareczkę w rękę biorę i odrobinę sera ścieram na potrawę.
5. Na talerze czas wyłożyć i smakować nową potrawę.
Smacznego :)
P.S.
Zastanawiam się nad dodaniem do tego dania serka pleśniowego.
Jajecznica była pyszna, jutro z samego rana powtórka tego dnia :)
Etykiety:
bez mięsa,
danie główne,
dynia,
jajka,
kminek,
majonez,
masło,
olej winogronowy,
papryka czerwona,
pietruszka,
przyprawa Gyros,
ser mascarpone,
ser żółty
czwartek, 1 listopada 2012
Kartoflanka z borowikami i serem... serami ;)
...to bardzo grzybowa zupa. Dodałam żywe borowiki oraz suszone grzyby. Swoje "pięć groszy" wtrąciły do smaku sery: miękki kozi i pleśniowy Gorgonzola.
Składniki:
- 5 małych ziemniaczków obranych i pokrojonych w plastry
- 1/2 cebulki pokrojonej drobno
- 1 duży ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę (zastanawiałam się nad pieczonym, ale nie tym razem)
- ok 15 dkg borowików nie za dużych w całości
- 2 łyżki pokruszonych grzybów suszonych
- 1/2 czerwonej papryki pokrojonej w krótkie paseczki
- mały kawałek selera pokrojony w kostkę
- 1 łyżka miękkiego sera koziego
- 1 łyżka sera Gorgonzola
- 1,2 l wody
- 4 łyżki śmietany
- 2 łyżki mąki pszennej (użyłam typ 450)
Przyprawy:
- majeranek
- tymianek
- lubczyk (żywy)
- pieprz biały
- sól
- kminek
- pieprz ziołowy (koniecznie)
Do podsmażenia:
- olej (użyłam winogronowego)
- mała łyżeczka masła
1. Na rozgrzany olej i masło wrzucam: cebulkę, paprykę, czosnek, ziemniaczki, seler. Mieszam i podsmażam.
2. Zalewam wodą i dodaje grzyby. Zagotowuje.
3. Zmniejszam ogień. Mieszam na gładką masę śmietanę i mąkę. Hartuje mieszankę kilkoma łyżkami gorącej zupy. Dodaję do zupy. Mieszam.
4. Dodaję sery i przyprawy. Mieszam i gotuję, aż chwili, kiedy ziemniaczki będą miękkie.
Smacznego.
P.S.
Czas gotowania w szybkowarze ok. 13 minut.
Składniki:
- 5 małych ziemniaczków obranych i pokrojonych w plastry
- 1/2 cebulki pokrojonej drobno
- 1 duży ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę (zastanawiałam się nad pieczonym, ale nie tym razem)
- ok 15 dkg borowików nie za dużych w całości
- 2 łyżki pokruszonych grzybów suszonych
- 1/2 czerwonej papryki pokrojonej w krótkie paseczki
- mały kawałek selera pokrojony w kostkę
- 1 łyżka miękkiego sera koziego
- 1 łyżka sera Gorgonzola
- 1,2 l wody
- 4 łyżki śmietany
- 2 łyżki mąki pszennej (użyłam typ 450)
Przyprawy:
- majeranek
- tymianek
- lubczyk (żywy)
- pieprz biały
- sól
- kminek
- pieprz ziołowy (koniecznie)
Do podsmażenia:
- olej (użyłam winogronowego)
- mała łyżeczka masła
1. Na rozgrzany olej i masło wrzucam: cebulkę, paprykę, czosnek, ziemniaczki, seler. Mieszam i podsmażam.
2. Zalewam wodą i dodaje grzyby. Zagotowuje.
3. Zmniejszam ogień. Mieszam na gładką masę śmietanę i mąkę. Hartuje mieszankę kilkoma łyżkami gorącej zupy. Dodaję do zupy. Mieszam.
4. Dodaję sery i przyprawy. Mieszam i gotuję, aż chwili, kiedy ziemniaczki będą miękkie.
Smacznego.
P.S.
Czas gotowania w szybkowarze ok. 13 minut.
Etykiety:
bez mięsa,
borowiki,
cebula,
czosnek,
grzyby suszone,
kminek,
lubczyk,
majeranek,
masło,
mąka pszenna,
olej winogronowy,
papryka czerwona,
ser Gorgonzola,
ser kozi,
śmietana,
tymianek,
ziemniaki,
zupa
Subskrybuj:
Posty (Atom)







