Składniki:
- 8 "kotletów" sojowych
- 1 kostka bulionowa drobiowa
- 2 łyżki oleju rzepakowego
- 1 ząbek czosnku - drobno pokrajany
- ok. 1,5 l bulionu drobiowego (użyłam rosołu z indyka)
- 1 marchewka - pokrojona w półplasterki
- 1 pietruszka - pokrojona w drobną kostkę
- mały kawałek pora (część jasnozielona) - pokrojona w półplasterki
- 1/2 czerwonej papryki - pokrojona w drobną kostkę
Zasmażka:
- 2 łyżki mąki pszennej
- 2 łyżki masła
Przyprawy:
- ziele angielskie
- liść laurowy
- mielona gałka muszkatałowa
- mielony imbir
- majeranek
- pieprz ziołowy
- mielona ostra papryka czarwona
- mielony pieprz czarny
- kurkuma
- sól
Przygotowanie:
1. Soję gotuję w wodzie z dodatkiem kostki bulionowej drobiowej. Odsączam.
2. Ugotowane kotlety sojowe kroję na paseczki o grubości ok. 1,5 cm.
3. Czosnek lekko podsmażam na oleju rzepakowym w garnku.
4. Wlewam bulion drobiowy. Zagotowuję. Dodaję: ziele angielskie, liść laurowy.
5. Dodaje marchewkę i pietruszkę. Gotuję kilka minut.
6. Dodaję por i czerwoną paprykę. Gotuję kilka minut.
7. Na suchej patelni prażę mąkę na lekko brązowy kolor.
8. Dodaję masło. Dokładnie mieszam.
9. Zasmażkę wlewam do zupy. Mieszam.
10. Dodaję soję.
11. Czas na przyprawy. Dodaję do smaku: gałkę muszkatałową, imbir, pieprz ziołowy, ostrą paprykę, majeranek, kurkumę, sól, pieprz czarny.
Smacznego :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olej rzepakowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olej rzepakowy. Pokaż wszystkie posty
środa, 26 lutego 2014
"Flaczki" sojowe
Etykiety:
czosnek,
gałka muszkatałowa,
imbir,
kostka bulionowa,
kurkuma,
liść laurowy,
majeranek,
marchewka,
masło,
mąka pszenna,
olej rzepakowy,
ostra papryka mielona,
pietruszka,
por,
ziele angielskie,
zupa
sobota, 4 stycznia 2014
Barszcz czerwony z ogórkami kiszonymi i warzywami
Mam "fazę" na czerwony barszcz :)
Składniki:
- 2 duże buraki (wymyte i bez obierania ugotowane w wodzie)
- kilka liści kapusty pekińskiej (drobno poszatkowanych)
- 1 mała cebulka (drobno pokrojona)
- 1 ząbek czosnku (przeciśnięty przez praskę)
- 1 duża marchewka (pokrojona w półplasterki)
- 1 pietruszka (pokrojona w półplasterki)
- 2 duże ziemniaki (pokrojone w dużą kostkę)
- 1 puszka krojonych pomidorów
- 2 średnie ogórki kiszone (pokrojone w półplasterki)
- ok. 2 l wody
- olej do podsmażania (użyłam rzepakowego)
- sól do smaku
+ ewentualnie rozmaryn i majeranek
Wykonanie:
1. Cebulkę z czosnkiem podsmażam w garnku krótko na rozgrzanym oleju.
2. Dodaję marchewkę, pietruszkę, ziemniaki i kapustę. Kilka minut duszę.
3. Dodaję sól. Zalewam wodą i gotuje ok 15-20 minut. (Do chwili, aż warzywa będą miękkie.)
4. Ugotowane buraki obieram ze skórki, kroję w kostkę i dodaję do zupy. (Ostatnio obieram je w gumowych rękawiczkach. ;) )
5. Dodaję pomidory i ogórki.
6. Gotuję jeszcze ok 5-10 minut.
Gotowe :)
Smacznego :)
Inspiracją był przepis na "Kapuśniak z burakami" z książki "Kuchnia rosyjska. Podróże kulinarne. Tradycje, smaki, potrawy".
P.S.
Ten barszcz jest najlepszy... następnego dnia po ugotowaniu ;)
Etykiety:
bez mięsa,
buraki,
cebula,
czosnek,
kapusta pekińska,
majeranek,
marchewka,
ogórek kiszony,
olej rzepakowy,
pietruszka,
pomidory,
rozmaryn,
sól,
woda,
ziemniaki,
zupa
czwartek, 2 stycznia 2014
Kotlety z mięsa mielonego z dodatkiem pszennej bułki i oliwek
Bułkę do kotletów... Dlaczego? Subiektywnie powiem: z jej dodatkiem są bardziej delikatne w smaku.
Składniki:
- ok. 30 dkg mięsa mielonego (np. z indyka)
- 1 czerstwa, sucha bułka namoczona w mleku i rozdrobniona
- 1 mała cebulka przeciśnięta przez praskę lub bardzo drobno pokrojona
- 1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
- 4 zielone oliwki pokrojone w cienkie plasterki
- 1 jajko
- sól, pieprz, rozmaryn, drobno pokrojona natka pietruszki, odrobina gałki muszkatołowej
- kilka łyżek bułki tartej do zagęszczenia masy i obtaczania kotletów
- kilka łyżek oleju rzepakowego do smażenia
- kilka łyżek gorącej wody
Wykonanie:
1. Cebulkę lekko szklę na oleju.
2. Wszystkie składniki (oprócz bułki tartej) mieszam dokładnie w misce.
3. Jeśli masa ma zbyt luźną konsystencję dodaję odrobinę bułki tartej i dalej mieszam.
4. Odstawiam masę na 5-10 minut.
5. Formuje kotlety i obtaczam w tartej suchej bułce.
6. Rozgrzewam olej na patelni. Krótko obsmażam kotlety z obu stron. Zmniejszam ogień. Na patelnię dodaję kilka łyżek gorącej wody. Patelnię przykrywam pokrywką i duszę kotlety.
Smacznego :)
Składniki:
- ok. 30 dkg mięsa mielonego (np. z indyka)
- 1 czerstwa, sucha bułka namoczona w mleku i rozdrobniona
- 1 mała cebulka przeciśnięta przez praskę lub bardzo drobno pokrojona
- 1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
- 4 zielone oliwki pokrojone w cienkie plasterki
- 1 jajko
- sól, pieprz, rozmaryn, drobno pokrojona natka pietruszki, odrobina gałki muszkatołowej
- kilka łyżek bułki tartej do zagęszczenia masy i obtaczania kotletów
- kilka łyżek oleju rzepakowego do smażenia
- kilka łyżek gorącej wody
Wykonanie:
1. Cebulkę lekko szklę na oleju.
2. Wszystkie składniki (oprócz bułki tartej) mieszam dokładnie w misce.
3. Jeśli masa ma zbyt luźną konsystencję dodaję odrobinę bułki tartej i dalej mieszam.
4. Odstawiam masę na 5-10 minut.
5. Formuje kotlety i obtaczam w tartej suchej bułce.
6. Rozgrzewam olej na patelni. Krótko obsmażam kotlety z obu stron. Zmniejszam ogień. Na patelnię dodaję kilka łyżek gorącej wody. Patelnię przykrywam pokrywką i duszę kotlety.
Smacznego :)
Etykiety:
bułka,
bułka tarta,
cebula,
czosnek,
danie główne,
gałka muszkatałowa,
jajko,
mięso mielone z indyka,
olej rzepakowy,
oliwka zielona,
pieprz,
pietruszka zielona,
rozmaryn,
sól,
woda,
z mięsem
Ciasto pierogowe 60 sekundowe z jajkiem i dododatkiem oleju
Do wykonania tego ciasta będzie potrzebny robot kuchenny z funkcją wyrabiania ciasta.
Składniki:
- ok. 250 dkg mąki pszennej typ 650
- 1 ml soli
- 1-2 jajka (w zależności od wielkości)
- ok. 150 ml gorącej wody
- 1 łyżka oleju (użyłam rzepakowego)
Wykonanie:
1. Do robota kuchennego przygotowanego do wyrabiania ciasta wsypuję mąkę, sól. Dodaje jajka.
2. Zamykam pojemnik robota i włączam maszynę.
3. Po kilkunastu sekundach przez dozownik w pokrywie wlewam olej. Następnie stopniowo dodaję gorącą wodę.
4. Obserwuję, czy ciasto zbija się w jednolitą bryłę. Jeśli cisto rozbija się na drobne suche kawałki dodaję odrobinę wody. Jeśli ciasto jest zbyt płynne i nie zbija się w jedną "kulę" dodaję odrobinę mąki.
5. Zwykle po ok. 60 s działania maszyny ciasto jest wyrobione w jednolitą "kulę".
Gotowe ;)
Składniki:
- ok. 250 dkg mąki pszennej typ 650
- 1 ml soli
- 1-2 jajka (w zależności od wielkości)
- ok. 150 ml gorącej wody
- 1 łyżka oleju (użyłam rzepakowego)
Wykonanie:
1. Do robota kuchennego przygotowanego do wyrabiania ciasta wsypuję mąkę, sól. Dodaje jajka.
2. Zamykam pojemnik robota i włączam maszynę.
3. Po kilkunastu sekundach przez dozownik w pokrywie wlewam olej. Następnie stopniowo dodaję gorącą wodę.
4. Obserwuję, czy ciasto zbija się w jednolitą bryłę. Jeśli cisto rozbija się na drobne suche kawałki dodaję odrobinę wody. Jeśli ciasto jest zbyt płynne i nie zbija się w jedną "kulę" dodaję odrobinę mąki.
5. Zwykle po ok. 60 s działania maszyny ciasto jest wyrobione w jednolitą "kulę".
Gotowe ;)
Ciasto pierogowe 60 sekundowe bez jajka z dodatkiem oleju
Do wykonania tego ciasta będzie potrzebny robot kuchenny z funkcją wyrabiania ciasta.
Składniki:
- ok. 250 dkg mąki pszennej typ 650
- 1 ml soli
- ok. 150 ml gorącej wody
- 1 łyżka oleju (użyłam rzepakowego)
Wykonanie:
1. Do robota kuchennego przygotowanego do wyrabiania ciasta wsypuję mąkę, sól.
2. Zamykam pojemnik robota i włączam maszynę.
3. Przez dozownik w pokrywie wlewam olej i stopniowo dodaję gorącą wodę.
4. Obserwuję, czy ciasto zbija się w jednolitą bryłę. Jeśli cisto rozbija się na drobne suche kawałki dodaję odrobinę wody. Jeśli ciasto jest zbyt płynne i nie zbija się w jedną "kulę" dodaję odrobinę mąki.
5. Zwykle po ok. 60 s działania maszyny ciasto jest wyrobione w jednolitą "kulę".
Gotowe ;)
Składniki:
- ok. 250 dkg mąki pszennej typ 650
- 1 ml soli
- ok. 150 ml gorącej wody
- 1 łyżka oleju (użyłam rzepakowego)
Wykonanie:
1. Do robota kuchennego przygotowanego do wyrabiania ciasta wsypuję mąkę, sól.
2. Zamykam pojemnik robota i włączam maszynę.
3. Przez dozownik w pokrywie wlewam olej i stopniowo dodaję gorącą wodę.
4. Obserwuję, czy ciasto zbija się w jednolitą bryłę. Jeśli cisto rozbija się na drobne suche kawałki dodaję odrobinę wody. Jeśli ciasto jest zbyt płynne i nie zbija się w jedną "kulę" dodaję odrobinę mąki.
5. Zwykle po ok. 60 s działania maszyny ciasto jest wyrobione w jednolitą "kulę".
Gotowe ;)
Proste, pszenne bliny z różnymi dodatkami
Aktualny placuszkowy hit w naszej kuchni. ;) Może kiedyś zrobię bliny z dodatkiem mąki gryczanej. Aktualnie robię puszyste, mięciutkie bliny z różnymi dodatkami.
Wypróbowaliśmy pszenne bliny z dodatkiem:
1. Plasterków jabłek - pyszne, zdecydowanie najlepsze w tym zestawieniu.
2. Kawałeczków ananasa - dobre, lecz nie tak aromatyczne jak z jabłkami.
3. Plasterków czarnych i zielonych oliwek - wytrawne.
4. Cienkich plasterków kiełbasy - dobre, jednak owocowe w tym subiektywnym rankingu wygrały.
5. Bez dodatków - wyśmienite z sosami, jogurtem, kawiorem lub majonezem.
Składniki:
- 1,5 szklanki ciepłego mleka
- ok. 10 g drożdży
- 1/2 łyżki cukru
- mąki pszennej typ 650 tyle, aby powstało gęste, płynne ciasto "spełzające" powoli z łyżki.
- 1 jajko
- ok 1 ml soli (duża szczypta)
- ok. 1 łyżki oleju (użyłam rzepakowego)
Wykonanie:
1. Do dużej plastykowej miski wsypuje mąkę (ok. 1,5 szklanki)
2. W garnuszku mieszam: ciepłe mleko, drożdże i cukier. Odstawiam w ciepłe miejsce i czekam, aż drożdże zaczną się pienić.
3. Do miski dodają jajko, mieszankę mleka, cukru i drożdży oraz sól. Mieszam dużą łyżką. (Jeśli nie uda się dokładnie połączyć składników w jednolitą masę używam krótko miksera). Ciasto powinno mieć konsystencję półpłynną, gęstą. W razie potrzeby dodaję jeszcze mąki lub mleka. Mieszam dokładnie.
4. Miskę z ciastem odstawiam na ok. 15 minut w ciepłe miejsce. Gdy ciasto lekko podrośnie dodaje olej i krótko mieszam łyżką ciasto.
5. Odstawiam ciasto w ciepłe miejsce na ok. 10-15 minut.
6. Na patelni rozgrzewam olej. Nakładam łyżką porcje ciasta formując nieregularne w kształcie, dość grube placuszki. Lekko je poruszam i podważam silikonową łopatką, aby zapobiec przywarciu do dna patelni. Placuszki smażę na średnim lub małym ogniu uważając, aby ich nie przypalić.
7. Gdy ciasto od spodu zrumieni się lekko na złoty kolor na górę placków nakładam dodatki np. plasterki jabłek i lekko je dociskam zagłębiając w cieście.
8. Czekam jeszcze chwilę i przewracam placuszki dodatkami do dołu. Smażę na lekko złoty kolor.
Gotowe.
Smacznego :)
Wypróbowaliśmy pszenne bliny z dodatkiem:
1. Plasterków jabłek - pyszne, zdecydowanie najlepsze w tym zestawieniu.
2. Kawałeczków ananasa - dobre, lecz nie tak aromatyczne jak z jabłkami.
3. Plasterków czarnych i zielonych oliwek - wytrawne.
4. Cienkich plasterków kiełbasy - dobre, jednak owocowe w tym subiektywnym rankingu wygrały.
5. Bez dodatków - wyśmienite z sosami, jogurtem, kawiorem lub majonezem.
Składniki:
- 1,5 szklanki ciepłego mleka
- ok. 10 g drożdży
- 1/2 łyżki cukru
- mąki pszennej typ 650 tyle, aby powstało gęste, płynne ciasto "spełzające" powoli z łyżki.
- 1 jajko
- ok 1 ml soli (duża szczypta)
- ok. 1 łyżki oleju (użyłam rzepakowego)
Wykonanie:
1. Do dużej plastykowej miski wsypuje mąkę (ok. 1,5 szklanki)
2. W garnuszku mieszam: ciepłe mleko, drożdże i cukier. Odstawiam w ciepłe miejsce i czekam, aż drożdże zaczną się pienić.
3. Do miski dodają jajko, mieszankę mleka, cukru i drożdży oraz sól. Mieszam dużą łyżką. (Jeśli nie uda się dokładnie połączyć składników w jednolitą masę używam krótko miksera). Ciasto powinno mieć konsystencję półpłynną, gęstą. W razie potrzeby dodaję jeszcze mąki lub mleka. Mieszam dokładnie.
4. Miskę z ciastem odstawiam na ok. 15 minut w ciepłe miejsce. Gdy ciasto lekko podrośnie dodaje olej i krótko mieszam łyżką ciasto.
5. Odstawiam ciasto w ciepłe miejsce na ok. 10-15 minut.
6. Na patelni rozgrzewam olej. Nakładam łyżką porcje ciasta formując nieregularne w kształcie, dość grube placuszki. Lekko je poruszam i podważam silikonową łopatką, aby zapobiec przywarciu do dna patelni. Placuszki smażę na średnim lub małym ogniu uważając, aby ich nie przypalić.
7. Gdy ciasto od spodu zrumieni się lekko na złoty kolor na górę placków nakładam dodatki np. plasterki jabłek i lekko je dociskam zagłębiając w cieście.
8. Czekam jeszcze chwilę i przewracam placuszki dodatkami do dołu. Smażę na lekko złoty kolor.
Gotowe.
Smacznego :)
piątek, 27 grudnia 2013
Sandacz w sosie jogurtowym z porem i papryką
Na Wigilii postanowiliśmy w tym roku zaprosić sandacza na nasz stół. Był pyszny.
Kolejną potrawą z udziałem tej ryby był:
Sandacz w sosie jogurtowym z porem i papryką
Składniki:
- 1 filet sandacza bez skóry
- kilka łyżek mleka
- 1 łyżka mąki pszennej typ 650 do panierowania ryby
- 1 mały por (tylko biała i jasnozielona część) pokrojony w plasterki
- 1 mała czerwona papryka pokrojona w drobną kostkę
- 150 ml jogurtu
- 150 ml bulionu warzywnego
- ok. 1 łyżka mąki pszennej typ 650 do zagęszczenia sosu.
- olej do smażenia (użyłam rzepakowego)
- kurkuma
- sól
- pieprz
- duża łyżka posiekanego koperku
- 4 czarne oliwki pokrojone w plasterki
Wykonanie:
1. Filet sandacza płukam w zimnej wodzie. Kroję w duże kawałki i zalewam mlekiem. Po około 30 minutach odsączam z mleka i panieruje w mące.
2. Na patelni, na małym ogniu, rozgrzewam olej. Wrzucam warzywa i rybę. Kawałki ryby krótko obsmażam. Na patelnię dodaję kilka łyżek bulionu. Całość duszę kilka minut.
3. Do jogurtu dodaję bulion, mąkę i dokładnie mieszam. Mieszaninę "hartuję" dodając kilka łyżek gorącego bulionu z patelni i dokładnie mieszając. Całość wlewam na patelnię i delikatnie łączę z warzywami i rybą.
4. Dodaję kurkumę, sól, pieprz, oliwki i koperek. Mieszam... danie gotowe.
Smacznego :)
Kolejną potrawą z udziałem tej ryby był:
Sandacz w sosie jogurtowym z porem i papryką
Składniki:
- 1 filet sandacza bez skóry
- kilka łyżek mleka
- 1 łyżka mąki pszennej typ 650 do panierowania ryby
- 1 mały por (tylko biała i jasnozielona część) pokrojony w plasterki
- 1 mała czerwona papryka pokrojona w drobną kostkę
- 150 ml jogurtu
- 150 ml bulionu warzywnego
- ok. 1 łyżka mąki pszennej typ 650 do zagęszczenia sosu.
- olej do smażenia (użyłam rzepakowego)
- kurkuma
- sól
- pieprz
- duża łyżka posiekanego koperku
- 4 czarne oliwki pokrojone w plasterki
Wykonanie:
1. Filet sandacza płukam w zimnej wodzie. Kroję w duże kawałki i zalewam mlekiem. Po około 30 minutach odsączam z mleka i panieruje w mące.
2. Na patelni, na małym ogniu, rozgrzewam olej. Wrzucam warzywa i rybę. Kawałki ryby krótko obsmażam. Na patelnię dodaję kilka łyżek bulionu. Całość duszę kilka minut.
3. Do jogurtu dodaję bulion, mąkę i dokładnie mieszam. Mieszaninę "hartuję" dodając kilka łyżek gorącego bulionu z patelni i dokładnie mieszając. Całość wlewam na patelnię i delikatnie łączę z warzywami i rybą.
4. Dodaję kurkumę, sól, pieprz, oliwki i koperek. Mieszam... danie gotowe.
Smacznego :)
poniedziałek, 23 września 2013
Groch z kapustą i ziemniakami zapiekany w kanapce ;)
Ostatnio w naszym domu groch z kapustą i ziemniakami przekwalifikowany został na pastę zapiekaną w kanapkach.
Smaczne barbarzyństwo ;)
Taką pastę zapiekamy najczęściej solo lub z dodatkiem pieczarek i kiełbasy.
Najpierw przygotowuje groch z kapusta i ziemniakami:
Składniki:
- 5 obranych średniej wielkości ziemniaków
- 2/3 szklanki groszku łupanego
- 1/2 dużej białej cebuli
- ok 250 g kiszonej kapusty
Przyprawy:
- kminek
- kilka pokruszonych suszonych grzybów
- 4 ziarenka ziela angieslkiego
- 2 małe listki laurowe
+ woda
+ odrobina oleju (użyłam rzepakowego)
Wykonanie:
1. Groch zalany wodą rozgotowuję do miękkości.
2. Ziemniaki gotuję w lekko osolonej wodzie.
3. Pokrojoną w drobną kostkę cebulę podsmażam lekko na oleju. Następnie dodaję kapustę na patelnię i zalewam gorącą wodą (tylko tyle, aby lekko zakryła kapustę). Dodaję przyprawy: ziele angielskie, liście laurowe, kminek (dużo), pokruszone suszone grzybki. Gotuję ok. 15-20 minut.
4. Odlewam wodę z grochu, odcedzam ugotowane ziemniaki i łączę w dużym garnku z odcedzoną kapustą (usuwam ziele angielskie i liście laurowe). Ubijam całość na gładką masę.
Gdy już znudzi nam się kapusta z grochem i ziemniakami konsumowana solo... smarujemy nią kanapki i zapiekamy na grillu:
Smacznego :)
Etykiety:
cebula,
danie główne,
groch łupany,
grzyby suszone,
kapusta kiszona,
kminek,
liść laurowy,
olej rzepakowy,
przekąska,
z mięsem,
ziele angielskie,
ziemniaki
niedziela, 24 marca 2013
Zupa pieczarkowa z kaszą jęczmienną
Odkrywam na nowo smak kaszy :)
Składniki:
- 7 pieczarek
- 1/2 czerwonej papryki
- 1/2 pora
- 1/2 cebulki
- 1 ząbek czosnku
- 1 marchewka
- 1/2 szklanki kaszy jęczmiennej
- ok. 1 litra bulionu warzywnego
- wędlina: 1 kabanos, kilka plasterków szynki
Przyprawy:
- pietruszka
- pieprz
- sól
- ostra papryka
Do smażenia, duszenia:
- olej rzepakowy
- 1 łyżeczka masła
Przygotowanie:
1. Warzywa i grzyby obieram i kroję w plasterki.
2. Pokrojoną wędlinę mieszam z warzywami i podsmażam w garnku na mieszaninie oleju i masła.
3. Doprawiam przyprawami i zalewam bulionem. Doprowadzam do wrzenia.
4. Wsypuję kaszę. Zmniejszam gaz i gotuję kilkanaście minut do momentu ugotowania się kaszy.
Już na półmisku warto dodatkowo posypać świeżo zmielonym pieprzem :)
Składniki:
- 7 pieczarek
- 1/2 czerwonej papryki
- 1/2 pora
- 1/2 cebulki
- 1 ząbek czosnku
- 1 marchewka
- 1/2 szklanki kaszy jęczmiennej
- ok. 1 litra bulionu warzywnego
- wędlina: 1 kabanos, kilka plasterków szynki
Przyprawy:
- pietruszka
- pieprz
- sól
- ostra papryka
Do smażenia, duszenia:
- olej rzepakowy
- 1 łyżeczka masła
Przygotowanie:
1. Warzywa i grzyby obieram i kroję w plasterki.
2. Pokrojoną wędlinę mieszam z warzywami i podsmażam w garnku na mieszaninie oleju i masła.
3. Doprawiam przyprawami i zalewam bulionem. Doprowadzam do wrzenia.
4. Wsypuję kaszę. Zmniejszam gaz i gotuję kilkanaście minut do momentu ugotowania się kaszy.
Już na półmisku warto dodatkowo posypać świeżo zmielonym pieprzem :)
Etykiety:
cebula,
czosnek,
kabanosy,
kasza jęczmienna,
marchewka,
masło,
olej rzepakowy,
ostra papryka mielona,
papryka czerwona,
pieczarki,
pieprz,
pietruszka zielona,
por,
sól,
szynka,
z mięsem,
zupa
niedziela, 17 marca 2013
Żurek pospolito domowy ;)
Żurek... na każdym stole prezentuje odrobinę inny smak ;) Od czasu do czasu tropię pomysły na dobre smaki w żurku. Jakiś czas temu zachwycił mnie żurek z dodatkiem świeżych listków szałwii. Niestety w tej chwili szałwii u mnie deficyt ;). Choć przyznam się, że doniczki czekają już na zielonych mieszkańców. ;)
Lubię żurek w odsłonie śląskiej. ;)
Składniki:
- butelka żurku ukwaszonego, domowej produkcji lub upolowanej na półkach dobrego sklepu ;). Lubię taki z dużą ilością zakwaszanej mąki ;)
- 4 duże ziemniaczki
- 4 jajka (ugotowane na twardo)
- cebulka
- kiełbasa, plastry wędzonego boczku, szynki... ilość do uzgodnienia z domownikami ;)
- 4 duże łyżki śmietany (użyłam... takiej wysokoprocentowej ;)
- grzybki suszone (uwielbiam, dodałam dużo... małą garstkę ;)
Do smażenia:
- olej rzepakowy
Przyprawy:
- pieprz (najbardziej lubię w tej potrawie dość grubomielony)
- sól lub 1/4 kostki bulionowej grzybowej
- majeranek (oj dużo go sypię, dużo)
- rozmaryn
- odrobinę kminku
- pieprz ziołowy (dobrej jakości)
- liść laurowy
Przygotowanie:
1. Cebulkę podsmażam w garnku na oleju. Mocno podsmażam. Dodaję pokrojone ziemniaki i zalewam wodą ( ok 2/3 litra). Niesamowite jak dobrej jakości woda wpływa na smak potrawy. Dodaję sól lub kostkę bulionową grzybową. Gotuję. Dodaję grzybki suszone i wędlinę. Gotuję (refren ;)
2. Gdy ziemniaki będą już miękkie zalewam je żurkiem (wraz z ukwaszoną mąką ;). Mieszam. Zagotowuję.
3. Dodaję pokrojone jajka i przyprawy. Mieszam. Gotuję. Zmniejszam gaz.
4. W kubeczku mieszam śmietanę z kilkoma łyżkami gorącego żurku. Dodaję do garnka. Mieszam. Jeszcze kilka minut i... gotowe.
5. Już na talerzach posypuję zupę odrobiną świeżo mielonego czarnego pieprzu.
Prawdę mówiąc kolejność dodawania składników jest u mnie w tej zupie różna, jednak... zawsze żurkiem zalewam już ugotowane ziemniaki ;).
Smacznego :)
Lubię żurek w odsłonie śląskiej. ;)
Składniki:
- butelka żurku ukwaszonego, domowej produkcji lub upolowanej na półkach dobrego sklepu ;). Lubię taki z dużą ilością zakwaszanej mąki ;)
- 4 duże ziemniaczki
- 4 jajka (ugotowane na twardo)
- cebulka
- kiełbasa, plastry wędzonego boczku, szynki... ilość do uzgodnienia z domownikami ;)
- 4 duże łyżki śmietany (użyłam... takiej wysokoprocentowej ;)
- grzybki suszone (uwielbiam, dodałam dużo... małą garstkę ;)
Do smażenia:
- olej rzepakowy
Przyprawy:
- pieprz (najbardziej lubię w tej potrawie dość grubomielony)
- sól lub 1/4 kostki bulionowej grzybowej
- majeranek (oj dużo go sypię, dużo)
- rozmaryn
- odrobinę kminku
- pieprz ziołowy (dobrej jakości)
- liść laurowy
Przygotowanie:
1. Cebulkę podsmażam w garnku na oleju. Mocno podsmażam. Dodaję pokrojone ziemniaki i zalewam wodą ( ok 2/3 litra). Niesamowite jak dobrej jakości woda wpływa na smak potrawy. Dodaję sól lub kostkę bulionową grzybową. Gotuję. Dodaję grzybki suszone i wędlinę. Gotuję (refren ;)
2. Gdy ziemniaki będą już miękkie zalewam je żurkiem (wraz z ukwaszoną mąką ;). Mieszam. Zagotowuję.
3. Dodaję pokrojone jajka i przyprawy. Mieszam. Gotuję. Zmniejszam gaz.
4. W kubeczku mieszam śmietanę z kilkoma łyżkami gorącego żurku. Dodaję do garnka. Mieszam. Jeszcze kilka minut i... gotowe.
5. Już na talerzach posypuję zupę odrobiną świeżo mielonego czarnego pieprzu.
Prawdę mówiąc kolejność dodawania składników jest u mnie w tej zupie różna, jednak... zawsze żurkiem zalewam już ugotowane ziemniaki ;).
Smacznego :)
Etykiety:
boczek,
cebula,
grzyby suszone,
jajka,
kiełbasa,
kminek,
liść laurowy,
majeranek,
olej rzepakowy,
pieprz ziołowy,
rozmaryn,
sól,
szynka,
śmietana,
z mięsem,
ziemniaki,
zupa,
żur
Kasza jęczmienna podsmażana
Analizując codzienny jadłospis zauważyłam... my w ogóle nie jadamy kaszy!
Czas to zmienić ;)
Składniki:
- 1 szklanka kaszy jęczmienna (objętość przed gotowaniem)
- 2 łyżki tartej bułki
- 3 łyżki tartego żółtego sera (+ kilka łyżek do posypania gotowej potrawy)
- 1 łyżka płatków owsianych
- 1/2 cebuli
- 10 małych pieczarek
- 1 jajko
- 4 spore ogórki konserwowe
Przyprawy:
- pieprz
- sól
- ostra papryka mielona
- kolendra mielona
Do gotowania:
- woda
- 1/2 kostki bulionowej (grzybowej) lub kilka pokruszonych grzybów suszonych
Do smażenia:
- olej (użyłam rzepakowego)
Przygotowanie:
1. Kaszę gotuję w wodzie z kostką bulionową (według przepisu na opakowaniu kaszy). Z subiektywnych wrażeń zapachowych: pięknie pachnie gotowana kasza.
2. Cebulkę i pieczarki obieram, drobno kraję i podsmażam na oleju.
3. Odsączoną i lekko wystudzoną kaszę mieszam z cebulką, pieczarkami, płatkami owsianymi, bułą tartą, serem, przyprawami i jajkiem.
4. Kaszę z pozostałymi składnikami podsmażam na oleju. W trakcie smażenia będą tworzyły się podsmażone "chrupki-skorupki" i... o to chodzi ;)
5. Danię posypuję obficie tartym serem żółtym. Podaję z pokrajanym ogórkiem konserwowym.
Smacznego ;) :)
P.S. Ile rodzajów kasz do skosztowania przed nami. ;)
P.S. 1. Uwaga dla oszczędnych, lub takich, którzy nie przepadają za częstych chodzeniem do sklepu: kasza jest bardzo wydajna ;)
P.S. 2. Do dociekliwych i spostrzegawczych: tak to miała być masa na kotlety, ale... w ostatniej chwili zmieniłam zamiary ;)
Czas to zmienić ;)
Składniki:
- 1 szklanka kaszy jęczmienna (objętość przed gotowaniem)
- 2 łyżki tartej bułki
- 3 łyżki tartego żółtego sera (+ kilka łyżek do posypania gotowej potrawy)
- 1 łyżka płatków owsianych
- 1/2 cebuli
- 10 małych pieczarek
- 1 jajko
- 4 spore ogórki konserwowe
Przyprawy:
- pieprz
- sól
- ostra papryka mielona
- kolendra mielona
Do gotowania:
- woda
- 1/2 kostki bulionowej (grzybowej) lub kilka pokruszonych grzybów suszonych
Do smażenia:
- olej (użyłam rzepakowego)
Przygotowanie:
1. Kaszę gotuję w wodzie z kostką bulionową (według przepisu na opakowaniu kaszy). Z subiektywnych wrażeń zapachowych: pięknie pachnie gotowana kasza.
2. Cebulkę i pieczarki obieram, drobno kraję i podsmażam na oleju.
3. Odsączoną i lekko wystudzoną kaszę mieszam z cebulką, pieczarkami, płatkami owsianymi, bułą tartą, serem, przyprawami i jajkiem.
4. Kaszę z pozostałymi składnikami podsmażam na oleju. W trakcie smażenia będą tworzyły się podsmażone "chrupki-skorupki" i... o to chodzi ;)
5. Danię posypuję obficie tartym serem żółtym. Podaję z pokrajanym ogórkiem konserwowym.
Smacznego ;) :)
P.S. Ile rodzajów kasz do skosztowania przed nami. ;)
P.S. 1. Uwaga dla oszczędnych, lub takich, którzy nie przepadają za częstych chodzeniem do sklepu: kasza jest bardzo wydajna ;)
P.S. 2. Do dociekliwych i spostrzegawczych: tak to miała być masa na kotlety, ale... w ostatniej chwili zmieniłam zamiary ;)
Etykiety:
bez mięsa,
bułka tarta,
cebula,
danie główne,
jajko,
kasza jęczmienna,
kolendra,
ogórek konserwowy,
olej rzepakowy,
ostra papryka mielona,
pieczarki,
pieprz,
płatki owsiane,
ser żółty,
sól
niedziela, 3 lutego 2013
Paprykowo-czosnkowa zupa antygrypowa ;)
Grypa... zapukała do naszych drzwi i nieproszona próbuje rozgościć się ;)
Uraczyliśmy ją czosnkiem na pierwsze danie ;) z listkiem bazylii.
Na drugie danie podaliśmy zupę z czerwonej papryki przyprawioną szczodrze czosnkiem.
Ugoszczona tak... poszła odwiedzić sąsiadów ;)
Co nam potrzebne do uwarzenia tej zupy?:
- 1 duża czerwona papryka, bardzo drobno pokrojona
- 1/2 małego pora (cześć biała), pokrojona w plasterki
- 6 ząbków czosnku przeciśniętego przez praskę
- 2 szklanki wody
- 1 łyżka mąki kukurydzianej
- 2 łyżki pietruszki (zielona, drobno krojona)
- kilka plasterków szynki (użyłam 6 dużych plastrów, lekko podwędzanej, krojonej w paseczki)
- 1 łyżeczka soku z pomarańczy
- 2 łyżki startego sera mozarella
Przyprawy:
- tymianek,
- mielony pieprz kolorowy
- pieprz cayene
- sól
- kilka listków zielonej bazylii
Ewentualnie:
- dwa kawałki, cienko rozwałkowanego, ciasta francuskiego o wielkości miseczek.
Do smażenia:
- olej (użyłam rzepakowego)
Przydadzą się:
- blender,
- miseczki żaroodporne
- piekarnik (użyłam opiekacza halogenowego)
Uwarzenie zupy:
1. Drobno pokrojoną paprykę lekko podsmażam na oleju w głębokim garnku.

2. Dodaję rozdrobniony por i czosnek. Mieszam chwilkę.
3. Dodaję odrobinę wody. Rozdrabniam warzywa blenderem.
4. Do pozostałej wody dodaję mąkę kukurydzianą. Zalewam nią lekko podsmażone warzywa. Zagotowuję.
5. Dodaję szynkę. Chwilę gotuję.
6. Czas na przyprawy: tymianek, pieprz, cayenne i... ewentualnie odrobinę soli. Chwilkę gotuję na małym ogniu.
7. Dodaję sok z pomarańczy. Zupę rozlewam do miseczek. Do każdej dodaję dużą łyżkę startego sera mozarella. Posypuję rozdrobnionymi listkami bazylii.
8. Każdą miseczkę przykrywam płatem ciasta francuskiego. Jego brzegi lekko zaginam na miseczkę.
9. Miseczki wkładam do piekarnika. Zapiekałam ok 10 minut w temp. 200 stopni.
Smacznego :)
Uraczyliśmy ją czosnkiem na pierwsze danie ;) z listkiem bazylii.
Na drugie danie podaliśmy zupę z czerwonej papryki przyprawioną szczodrze czosnkiem.
Ugoszczona tak... poszła odwiedzić sąsiadów ;)
Co nam potrzebne do uwarzenia tej zupy?:
- 1 duża czerwona papryka, bardzo drobno pokrojona
- 1/2 małego pora (cześć biała), pokrojona w plasterki
- 6 ząbków czosnku przeciśniętego przez praskę
- 2 szklanki wody
- 1 łyżka mąki kukurydzianej
- 2 łyżki pietruszki (zielona, drobno krojona)
- kilka plasterków szynki (użyłam 6 dużych plastrów, lekko podwędzanej, krojonej w paseczki)
- 1 łyżeczka soku z pomarańczy
- 2 łyżki startego sera mozarella
Przyprawy:
- tymianek,
- mielony pieprz kolorowy
- pieprz cayene
- sól
- kilka listków zielonej bazylii
Ewentualnie:
- dwa kawałki, cienko rozwałkowanego, ciasta francuskiego o wielkości miseczek.
Do smażenia:
- olej (użyłam rzepakowego)
Przydadzą się:
- blender,
- miseczki żaroodporne
- piekarnik (użyłam opiekacza halogenowego)
Uwarzenie zupy:
1. Drobno pokrojoną paprykę lekko podsmażam na oleju w głębokim garnku.
2. Dodaję rozdrobniony por i czosnek. Mieszam chwilkę.
3. Dodaję odrobinę wody. Rozdrabniam warzywa blenderem.
4. Do pozostałej wody dodaję mąkę kukurydzianą. Zalewam nią lekko podsmażone warzywa. Zagotowuję.
5. Dodaję szynkę. Chwilę gotuję.
6. Czas na przyprawy: tymianek, pieprz, cayenne i... ewentualnie odrobinę soli. Chwilkę gotuję na małym ogniu.
7. Dodaję sok z pomarańczy. Zupę rozlewam do miseczek. Do każdej dodaję dużą łyżkę startego sera mozarella. Posypuję rozdrobnionymi listkami bazylii.
8. Każdą miseczkę przykrywam płatem ciasta francuskiego. Jego brzegi lekko zaginam na miseczkę.
9. Miseczki wkładam do piekarnika. Zapiekałam ok 10 minut w temp. 200 stopni.
Smacznego :)
Etykiety:
bazylia,
cayenne,
ciasto francuskie,
czosnek,
mąka kukurydziana,
olej rzepakowy,
pieprz,
pietruszka zielona,
por,
ser mozzarella,
sól,
szynka,
tymianek,
woda,
z mięsem,
zupa
piątek, 30 listopada 2012
Kotlety sojowe z serem w kukurydzianej panierce
Sojowe kotlety są jak paramięsne kotlety ;)
Warto poeksperymentować z rodzajami panierki. Płatki kukurydziane smakowicie skomponowały się z soją.
Składniki:
(dla dwóch osób)
- 8 kotletów sojowych
- osiem małych plasterków sera (użyłam sera Cheddar)
- osiem plasterków zielonych oliwek
- wywar warzywnych do ugotowania kotletów (lub kostka warzywna + ok. 1 litr wody)
Do obtaczania kotletów
- mąka (użyłam krupczatki)
- 1 jajko
- płatki kukurydziane
Do smażenia:
- olej rzepakowy (wychwalany za swoje właściwości zdrowotne)
Wykonanie:
1. Kotlety gotuję w wywarze warzywnym (zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Gotowałam je ok. 8 -10 minut. Garnek przykrywam pokrywką, kotlety w czasie gotowania przewracam z pomocą łyżki obgotowując je dokładnie z obu stron)
2. Kotlety odsączam z wody. Gdy ostygną, każdy nacinam z boku, tworząc "kieszonkę". W powstałe nacięcie wkładam mały plasterek sera i cienki plasterek oliwki.
3. Kotlety obtaczam w mące, jajku i płatkach kukurydzianych.
4. Czas na alchemiczne wytarzanie "złota": kotlety smażę na oleju na "złoty" kolor. Pilnujemy, aby nie wyszedł nam kolor miedzi ;).
Podałam je z gotowanymi, lekko podsmażonymi ziemniakami z marchewką, zielonymi oliwkami doprawionymi curry. Bardzo lubię zapach tej mieszanki przypraw w daniach przyrządzanych na patelni.
Smacznego :)
Warto poeksperymentować z rodzajami panierki. Płatki kukurydziane smakowicie skomponowały się z soją.
Składniki:
(dla dwóch osób)
- 8 kotletów sojowych
- osiem małych plasterków sera (użyłam sera Cheddar)
- osiem plasterków zielonych oliwek
- wywar warzywnych do ugotowania kotletów (lub kostka warzywna + ok. 1 litr wody)
Do obtaczania kotletów
- mąka (użyłam krupczatki)
- 1 jajko
- płatki kukurydziane
Do smażenia:
- olej rzepakowy (wychwalany za swoje właściwości zdrowotne)
Wykonanie:
1. Kotlety gotuję w wywarze warzywnym (zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Gotowałam je ok. 8 -10 minut. Garnek przykrywam pokrywką, kotlety w czasie gotowania przewracam z pomocą łyżki obgotowując je dokładnie z obu stron)
2. Kotlety odsączam z wody. Gdy ostygną, każdy nacinam z boku, tworząc "kieszonkę". W powstałe nacięcie wkładam mały plasterek sera i cienki plasterek oliwki.
3. Kotlety obtaczam w mące, jajku i płatkach kukurydzianych.
4. Czas na alchemiczne wytarzanie "złota": kotlety smażę na oleju na "złoty" kolor. Pilnujemy, aby nie wyszedł nam kolor miedzi ;).
Podałam je z gotowanymi, lekko podsmażonymi ziemniakami z marchewką, zielonymi oliwkami doprawionymi curry. Bardzo lubię zapach tej mieszanki przypraw w daniach przyrządzanych na patelni.
Smacznego :)
niedziela, 4 listopada 2012
Placki ziemniaczano-dyniowe z serem
Dynia opanowała nasze menu. Zastanawiam się nad dodaniem jej do pizzy, do kotletów... ;)
Tym razem pomarańczowe warzywo wylądowało w misce z ziemniakami. Dogadało się z nimi smakowo znakomicie.
Oto historia tego spotkania:
Składniki:
- 1,5 szklanki dyni (tej mocno pomarańczowej) startej na dużych oczkach tarki
- 1 ziemniak starty na dużych oczkach + 5 ziemniaków startych na najmniejszych oczkach tarki (ziemniaki... te mniejsze, chyba, że macie dużo domowników)
- 1 jajko
- 1 łyżka śmietany
- 1/4 dużej cebuli startej na najmniejszych oczkach tarki
- 1/4 cebuli drobno posiekanej i podsmażonej na oleju
- 2 łyżki drobno startego sera żółtego
- 2 łyżki mąki
- odrobina proszku do pieczenia
- pieprz, sól
+ ewentualnie kilka łyżek startego żółtego sera do posypania usmażonych placuszków
Do smażenia:
- olej (użyłam rzepakowego)
Tym razem pomarańczowe warzywo wylądowało w misce z ziemniakami. Dogadało się z nimi smakowo znakomicie.
Oto historia tego spotkania:
Składniki:
- 1,5 szklanki dyni (tej mocno pomarańczowej) startej na dużych oczkach tarki
- 1 ziemniak starty na dużych oczkach + 5 ziemniaków startych na najmniejszych oczkach tarki (ziemniaki... te mniejsze, chyba, że macie dużo domowników)
- 1 jajko
- 1 łyżka śmietany
- 1/4 dużej cebuli startej na najmniejszych oczkach tarki
- 1/4 cebuli drobno posiekanej i podsmażonej na oleju
- 2 łyżki drobno startego sera żółtego
- 2 łyżki mąki
- odrobina proszku do pieczenia
- pieprz, sól
+ ewentualnie kilka łyżek startego żółtego sera do posypania usmażonych placuszków
Do smażenia:
- olej (użyłam rzepakowego)
Wykonanie:
Wszystkie składniki zmieszałam. Odstawiłam na ok. 5 minut. Nadmiar soku odlałam. Dużą łyżką ciasta nabierałam i z obu stron na złoty kolor podsmażałam.
Ponieważ nasz dom to kraina łasuchów,
dodatkowo upieczone placuszki zostały posypane startym żółtym serem.
Pasuje do nich sos czosnkowy, keczup.
Smacznego!
P.S.
Zastanawiam się jakie przyprawy jeszcze do nich pasowałyby?
środa, 10 października 2012
Mięsne zawijaski z serem Camembert w warzywach - danie z szybkowara
Przedstawiciele warzyw w tym daniu to: papryka, cebula, pietruszka, seler.
Jednak pierwsze skrzypce grają w nim pieczarki.
Niespodzianką są mięsne schabowe zawijaski z serem Camembert.
Wszystko to w aromacie mieszanki przypraw "gyros".
Składniki:
- 7 pieczarek
- mały kawałek selera
- 2 cebulki
- 1 mała pietruszka
- 2 plastry schabu
- 1/2 sera Camembert
-1 i 1/2 szklanki rosołu
Przyprawy:
- mieszanka przypraw "gyros"
- ostra papryka
- 4 grzyby suszone
Do marynaty:
- olej (użyłam rzepakowego)
Do smażenia:
- 1 łyżka masła
Dodatkowo: 4 wykałaczki, duża i czysta torebka foliowa ;)
Ilość składników dla dwóch osób.
Uwaga: Podczas gotowania w szybkowarze wytwarza się wysokie ciśnienie. Nim otworzymy garnek, należy wyłączyć gaz i spuścić parę z pomocą specjalnego zaworu. Ręce warto ochronić rękawicami kuchennymi.
Wykonanie:
1. Warzywa, pieczarki obieram ze skórki i kroję w plasterki.
2. Schab wkładam do torebki i rozbijam z każdej strony tłuczkiem do mięsa. Olej i przyprawy "gyros" rozprowadzam po mięsie.
3. Masło rozpuszczam w garnku i lekko podsmażam warzywa. Dodaję przyprawy: paprykę i "gyros". Mieszam.
4. W dużym garnuszku podgrzewam rosół i dodaję grzybki suszone. Całość wlewam po chwili do warzyw.
5. Ser Camembert kroję na dwie części. Po kawałku sera zawijam w mięso. Całość mocuje wykałaczkami.
6. Mięsne "zawijaski" wkładam do garnka, nakrywam warzywami.
7. Garnek zamykam. Całość gotuję 15-20 minut (licząc od zagotowania się)
8. Gaz wyłączam, parę spuszczam z pomocą specjalnego zaworu.
Smacznego :)
P.S.
W szybkowarze wychodzi z tych składników pyszny wywar warzywno-mięsny. Niesamowicie esencjonalny :)
P.S. 2
;) Do spałaszowania dania przydadzą się: nóż, widelec... i łyżka ;)
Jednak pierwsze skrzypce grają w nim pieczarki.
Niespodzianką są mięsne schabowe zawijaski z serem Camembert.
Wszystko to w aromacie mieszanki przypraw "gyros".
Składniki:
- 7 pieczarek
- mały kawałek selera
- 2 cebulki
- 1 mała pietruszka
- 2 plastry schabu
- 1/2 sera Camembert
-1 i 1/2 szklanki rosołu
Przyprawy:
- mieszanka przypraw "gyros"
- ostra papryka
- 4 grzyby suszone
Do marynaty:
- olej (użyłam rzepakowego)
Do smażenia:
- 1 łyżka masła
Dodatkowo: 4 wykałaczki, duża i czysta torebka foliowa ;)
Ilość składników dla dwóch osób.
Uwaga: Podczas gotowania w szybkowarze wytwarza się wysokie ciśnienie. Nim otworzymy garnek, należy wyłączyć gaz i spuścić parę z pomocą specjalnego zaworu. Ręce warto ochronić rękawicami kuchennymi.
Wykonanie:
1. Warzywa, pieczarki obieram ze skórki i kroję w plasterki.
2. Schab wkładam do torebki i rozbijam z każdej strony tłuczkiem do mięsa. Olej i przyprawy "gyros" rozprowadzam po mięsie.
3. Masło rozpuszczam w garnku i lekko podsmażam warzywa. Dodaję przyprawy: paprykę i "gyros". Mieszam.
4. W dużym garnuszku podgrzewam rosół i dodaję grzybki suszone. Całość wlewam po chwili do warzyw.
5. Ser Camembert kroję na dwie części. Po kawałku sera zawijam w mięso. Całość mocuje wykałaczkami.
6. Mięsne "zawijaski" wkładam do garnka, nakrywam warzywami.
7. Garnek zamykam. Całość gotuję 15-20 minut (licząc od zagotowania się)
8. Gaz wyłączam, parę spuszczam z pomocą specjalnego zaworu.
Smacznego :)
P.S.
W szybkowarze wychodzi z tych składników pyszny wywar warzywno-mięsny. Niesamowicie esencjonalny :)
P.S. 2
;) Do spałaszowania dania przydadzą się: nóż, widelec... i łyżka ;)
Etykiety:
cebula,
danie główne,
grzyby suszone,
masło,
olej rzepakowy,
ostra papryka mielona,
pieczarki,
pietruszka,
przyprawa Gyros,
rosół,
schab,
seler,
ser Camembert,
z mięsem
Fasolka po "bretońsku" ze schabem, papryką - przygotowana w szybkowarze
Pierwszy raz fasolkę po bretońsku jadłam... z babcią w barze mlecznym.
Później nastąpiła długa kariera tego dania na domowych stołach.
Teraz moja wersja przygotowana w szybkowarze:
Najpierw namaczamy fasolkę na ok 10 godzin przed gotowaniem.
Po upływie tego czasu fasolkę odsączamy i płuczemy .
Składniki:
- 1,5 szklanki fasoli "Jaś" (objętość suchej fasolki przed namoczeniem)
- 1 mała czerwona papryka
- 1 cebula
- 1 "kotlet" schabu
- 400 g. pomidorów z puszki
- mały kawałek selera
- 1 litr wody + ok. 125 ml (pół szklanki)
- 4 łyżki pikantnego keczupu
- 2-3 łyżki mąki (pszenna typ 650)
- 2-3 łyżki śmietany
Przyprawy:
- majeranek
- kminek
- pieprz czarny
- liść laurowy
- ziele angielskie
- "pieprz" cayenne (nie za dużo bo wyjdzie nam "piekielna fasolka" ;))
- sproszkowana czerwona słodka papryka
- mieszanka "pieprz ziołowy"(do dodania tej mieszanki przypraw natchnęła mnie moja mama)
- sól lub 1/2 "rosołka"
+
ewentualnie odrobina kurkumy
Do smażenia:
- olej (użyłam rzepakowego)
Ilość składników spałaszowana przez dwóch łasuchów z dużą, dużą dokładką, która starczyłaby i dla czworga.
Uwaga: podczas gotowania w szybkowarze wytwarza się wysokie ciśnienie. Należy zachować ostrożność. Przed otwarciem garnka należy wyłączyć gaz i "spuścić" parę z pomocą specjalnego zaworu. Rękawice kuchenne ochronią ręce.
Wykonanie:
1. Fasolkę namaczamy w wodzie na ok 10 godzin. Po tym czasie odsączamy ją i płuczemy.
2. Kroimy: cebulkę drobno, seler, paprykę i schab w "kostkę". Wszystko wrzucamy na rozgrzany olej i lekko podsmażamy. Od czasu do czasu mieszamy.
3. Do garnka dodajemy pomidory i fasolkę. Chwilę podsmażamy i dodajemy keczup i wodę.
4. Dodajemy przyprawy: majeranek, kminek, pieprz czarny, pieprz cayenne, pieprz ziołowy, liść laurowy, ziele angielskie, słodką paprykę i ewentualnie kurkumę.
5. Zamykamy szybkowar. Gotujemy ok 30-40 minut (w zależności od "uwodnienia" fasolki ;), czas liczymy od zagotowania się zawartości szybkowara)
6. Po ok. 30-40 minutach wyłączamy szybkowar, spuszczamy parę (bardzo ważne). Gdy garnek lekko ostygnie otwieram szybkowar (mając na rękach rękawice kuchenne). Ok. 2-3 łyżki mąki mieszam dokładnie z 125 ml wody i wlewam do garnka. Włączam ponownie ogień. Dodaje sól. Dokładniej mieszam fasolkę po bretońsku. Do kubeczka nakładam 2-3 łyżki śmietany i stopniowo "hartuje" dojąc do niej kilka łyżek gorącej "zupy" i dokładnie mieszając. Przyciszam maksymalnie ogień. Śmietanową mieszankę doję do fasolki po bretońsku i dokładnie mieszam. Chwilkę jeszcze gotuję i...
Gotowe :) Smacznego :)
P.S.
Może do następnej fasolki "po bretońsku" dodam odrobinę suszonych pomidorów, tymianek... ;) chyba pasowałyby ;)
Później nastąpiła długa kariera tego dania na domowych stołach.
Teraz moja wersja przygotowana w szybkowarze:
Najpierw namaczamy fasolkę na ok 10 godzin przed gotowaniem.
Po upływie tego czasu fasolkę odsączamy i płuczemy .
Składniki:
- 1,5 szklanki fasoli "Jaś" (objętość suchej fasolki przed namoczeniem)
- 1 mała czerwona papryka
- 1 cebula
- 1 "kotlet" schabu
- 400 g. pomidorów z puszki
- mały kawałek selera
- 1 litr wody + ok. 125 ml (pół szklanki)
- 4 łyżki pikantnego keczupu
- 2-3 łyżki mąki (pszenna typ 650)
- 2-3 łyżki śmietany
Przyprawy:
- majeranek
- kminek
- pieprz czarny
- liść laurowy
- ziele angielskie
- "pieprz" cayenne (nie za dużo bo wyjdzie nam "piekielna fasolka" ;))
- sproszkowana czerwona słodka papryka
- mieszanka "pieprz ziołowy"(do dodania tej mieszanki przypraw natchnęła mnie moja mama)
- sól lub 1/2 "rosołka"
+
ewentualnie odrobina kurkumy
Do smażenia:
- olej (użyłam rzepakowego)
Ilość składników spałaszowana przez dwóch łasuchów z dużą, dużą dokładką, która starczyłaby i dla czworga.
Uwaga: podczas gotowania w szybkowarze wytwarza się wysokie ciśnienie. Należy zachować ostrożność. Przed otwarciem garnka należy wyłączyć gaz i "spuścić" parę z pomocą specjalnego zaworu. Rękawice kuchenne ochronią ręce.
Wykonanie:
1. Fasolkę namaczamy w wodzie na ok 10 godzin. Po tym czasie odsączamy ją i płuczemy.
2. Kroimy: cebulkę drobno, seler, paprykę i schab w "kostkę". Wszystko wrzucamy na rozgrzany olej i lekko podsmażamy. Od czasu do czasu mieszamy.
3. Do garnka dodajemy pomidory i fasolkę. Chwilę podsmażamy i dodajemy keczup i wodę.
4. Dodajemy przyprawy: majeranek, kminek, pieprz czarny, pieprz cayenne, pieprz ziołowy, liść laurowy, ziele angielskie, słodką paprykę i ewentualnie kurkumę.
5. Zamykamy szybkowar. Gotujemy ok 30-40 minut (w zależności od "uwodnienia" fasolki ;), czas liczymy od zagotowania się zawartości szybkowara)
6. Po ok. 30-40 minutach wyłączamy szybkowar, spuszczamy parę (bardzo ważne). Gdy garnek lekko ostygnie otwieram szybkowar (mając na rękach rękawice kuchenne). Ok. 2-3 łyżki mąki mieszam dokładnie z 125 ml wody i wlewam do garnka. Włączam ponownie ogień. Dodaje sól. Dokładniej mieszam fasolkę po bretońsku. Do kubeczka nakładam 2-3 łyżki śmietany i stopniowo "hartuje" dojąc do niej kilka łyżek gorącej "zupy" i dokładnie mieszając. Przyciszam maksymalnie ogień. Śmietanową mieszankę doję do fasolki po bretońsku i dokładnie mieszam. Chwilkę jeszcze gotuję i...
Gotowe :) Smacznego :)
P.S.
Może do następnej fasolki "po bretońsku" dodam odrobinę suszonych pomidorów, tymianek... ;) chyba pasowałyby ;)
Etykiety:
cayenne,
cebula,
danie główne,
fasolka biała,
keczup,
kminek,
majeranek,
mąka pszenna,
olej rzepakowy,
papryka czerwona,
pieprz,
pieprz ziołowy,
pomidory,
schab,
seler,
sól,
szybkowar,
śmietana,
z mięsem
piątek, 6 kwietnia 2012
Jajka faszerowane w skorupkach z pomidorami
Bardzo smaczny, mój debiut w dziedzinie faszerowania jajek na Wielkanoc ;)
![]() |
| Fot. Jajka faszerowane |
Składniki:
- 2 jajka ugotowane na twardo
- 1 jajko surowe
- 1 łyżka serka mascarpone
- 1 łyżka posiekanej drobno natki pietruszki
- 1 łyżka suszonych pomidorów drobno posiekanych
- 2 łyżki tartej suchej bułki
- 2 łyżki tartej suchej bułki
Przyprawy:
- pieprz, sól
Do smażenia:
- olej (użyłam rzepakowego)
Wykonanie, przed Wielkanocą:
- Przed gotowaniem jajek należy je bardzo dokładnie umyć. 2 jajka gotujemy na twardo. Studzimy w chłodnej wodzie. Całe jajka w skorupkach należy przekrajać ostrożnie na dwie części i wydrążyć każdą połówkę z zawartości. Skorupek jajek nie wyrzucamy.
- W miseczce ugniatamy np. za pomocą widelca na gładka masę: serek mascarpone, posiekane pomidory, posiekaną natkę pietruszki, sól, pieprz wraz z jajkami ugotowanymi na twardo.
- Masą jajeczną faszerujemy skorupki jajek. Robimy to bardzo dokładnie, ugniatając farsz w skorupkach.
- Każdą nafaszerowaną „skorupkę” maczamy stroną zawierającą farsz w rozbełtanym surowym jajku i bułce tartej. Smażymy na złoty kolor.
Jajka faszerowane dobrze smakują zarówno jako potrawa solo jak i w towarzystwie sosu.
Powodzenia, smacznego :)
Radosnych, rodzinnych, smacznych Świąt Wielkanocnych :)
Radosnych, rodzinnych, smacznych Świąt Wielkanocnych :)
środa, 21 marca 2012
Pieczarki nadziewane farszem mięsno-jajecznym
![]() |
| Fot. Pieczarki nadziewane farszem mięsno-jajecznym |
Kiedyś byłam niemal od ich jedzenia uzależniona ;).
Składniki dla dwóch osób:
- 8 dużych obranych kapeluszy pieczarek,
- ½ małej cebulki (drobno posiekana)
- 1 jajko ugotowane (rozgniecione)
- 1 jajko surowe
- 1-2 łyżki płatków owsianych
- ok. 8 małych łyżeczek mielonego mięsa (użyłam indyczego)
- + odrobina mąki do obtaczania faszerowanych pieczarek.
- + kilka łyżek oleju (lub/i masła klarowanego)
Przyprawy:
- curry, chili, pieprz, rozmaryn
Przygotowanie:
- Pieczarki obieramy. Trzonki grzybów siekamy, odkładamy. Kapelusze pieczarek obgotowuje kilka minut w wodzie.
- Jako gotujemy na twardo, obieramy, rozdrabniamy.
- Cebulkę siekamy
- Jajko ugotowane, białko jajka surowego, cebulkę, posiekane trzonki grzybów, mięso, mięso, płatki owsiane i przyprawy mieszamy i odstawiamy na 15 minut.
- Żółtko jajka surowego mieszamy z odrobiną curry.
- Na kapelusze pieczarek nakładamy farsz. Całość obtaczamy w żółtku i mące.
- Smażymy, dusimy.
Etykiety:
cebula,
chili,
curry,
danie główne,
jajka,
masło klarowane,
mięso mielone z indyka,
olej rzepakowy,
pieczarki,
pieprz,
płatki migdałów,
rozmaryn,
z mięsem drobiowym
czwartek, 15 marca 2012
Ciasto naleśnikowe - podstawowe
Mogłabym je jeść zawsze i wszędzie.
Możliwości kreacji nowych dań na ich podstawie jest wiele.
Naleśniki :)
Czy powinny być grubsze, czy cieńsze... czy "blade", czy zarumienione... może z dodatkami?
Zawsze jednak do każdego pomysłu potrzebna jest jakaś baza, przepis podstawowy.
Woda mineralna gazowana doda im lekkości i "bąbelków". Dodanie zwykłej wody powoduje, że usmażone naleśniki są bardziej jednolite w barwie, przynajmniej na mojej patelni.
Dodatek tłuszczu-oleju oraz wody zmniejsza ich przywieranie do patelni.
Dla jednej osoby:
Składniki w proporcjach "kubkowych":
- 1 kubek mąki pszennej (użyłam typ 650)
- 1 kubek mleka
- 1/2 kubka wody mineralnej gazowanej
- 1 jajko
- 1 łyżka oleju (użyłam rzepakowej)
- szczypta soli
Do smażenia:
olej rzepakowy
Podobno olej rzepakowy zawiera 10 krotnie więcej kwasów z rodziny omega 3 niż oliwa z oliwek.
Jak robimy?:
Bardzo prosto:
1. Wszystkie składniki wrzucamy do miski i z pomocą np. miksera miksujemy na gładką masę o konsystencji śmietany. Jeśli jest za gęsta dodajemy mleka lub wody. Jeśli masa jest za rzadka dodajemy mąki. Warto z 15 minut poczekać, zamieszać ponownie i dopiero wtedy przystąpić do smażenia.
2. Patelnie smarujemy cienko olejem. Nalewamy na patelnie porcję ciasta naleśnikowego, czekamy aż spód naleśnika usmaży się. Zwykle jeśli naleśnik odchodzi od dna patelni to jest usmażony. Przewracamy go na drugą stronę i smażymy.
4. I tak aż do zobaczenia dna w miseczce z ciastem naleśnikowym.
Smacznego :)
Możliwości kreacji nowych dań na ich podstawie jest wiele.
Naleśniki :)
Czy powinny być grubsze, czy cieńsze... czy "blade", czy zarumienione... może z dodatkami?
Zawsze jednak do każdego pomysłu potrzebna jest jakaś baza, przepis podstawowy.
Woda mineralna gazowana doda im lekkości i "bąbelków". Dodanie zwykłej wody powoduje, że usmażone naleśniki są bardziej jednolite w barwie, przynajmniej na mojej patelni.
Dodatek tłuszczu-oleju oraz wody zmniejsza ich przywieranie do patelni.
Dla jednej osoby:
Składniki w proporcjach "kubkowych":
- 1 kubek mąki pszennej (użyłam typ 650)
- 1 kubek mleka
- 1/2 kubka wody mineralnej gazowanej
- 1 jajko
- 1 łyżka oleju (użyłam rzepakowej)
- szczypta soli
Do smażenia:
olej rzepakowy
Podobno olej rzepakowy zawiera 10 krotnie więcej kwasów z rodziny omega 3 niż oliwa z oliwek.
Jak robimy?:
Bardzo prosto:
1. Wszystkie składniki wrzucamy do miski i z pomocą np. miksera miksujemy na gładką masę o konsystencji śmietany. Jeśli jest za gęsta dodajemy mleka lub wody. Jeśli masa jest za rzadka dodajemy mąki. Warto z 15 minut poczekać, zamieszać ponownie i dopiero wtedy przystąpić do smażenia.
2. Patelnie smarujemy cienko olejem. Nalewamy na patelnie porcję ciasta naleśnikowego, czekamy aż spód naleśnika usmaży się. Zwykle jeśli naleśnik odchodzi od dna patelni to jest usmażony. Przewracamy go na drugą stronę i smażymy.
4. I tak aż do zobaczenia dna w miseczce z ciastem naleśnikowym.
Smacznego :)
czwartek, 8 marca 2012
Omlet z mięsną wkładką
Jako małe dziecko uwielbiałam omlet posmarowany słodką konfiturą. W moim domu nosił on miano „grzybka”. Smak zapamiętałam i od czasu do czasu wracam do niego.
Dziś naszła mnie chęć na omlet… ale z mięsną wkładką. ;)
Składniki:
Na 2 omlety:
- 3 jajka
- 3 duże łyżki mąki (użyłam pszennej typ 450)
- 1 łyżka śmietany
- szczypta proszku do pieczenia
- kurkuma
Na mięsną „wkładkę”:
- ok. 200 g mięsa mielonego (użyłam indyczego)
- ½ dużej marchewki = ok. 60 g
- ¼ selera = ok. 40 g.
- ½ małej cebulki
- czarny pieprz mielony
- chili
- kolendra (w „nasionkach” niezmielona)
- 4 plasterki żółtego sera
Do smażenia:
- olej (użyłam rzepakowego)
Przygotowania:
- Marchewkę i seler ucieram na dużych oczkach tarki. Cebulę siekam w dużą kostkę.
- Na patelnie wlewam 3 łyżki oleju. Wrzucam mięso, warzywa i rozdrabniam je widelcem. Dodaje przyprawy: chili, kolendrę, pieprz. Chwilę mieszam, aż mięso usmaży się. Przekładam farsz do miski.
- Białka oddzielam od żółtek. Ubijam w drugiej misce białka na sztywną pianę. Dodaje 3 łyżki maki, 1 łyżkę śmietany, kurkumę i szczyptę proszku do pieczenia. Mieszam ostrożnie.
- Na czystą patelnię wlewam kilka łyżek oleju, podgrzewam i wlewam ½ masy jajecznej. Delikatnie smażę. W chwili gdy omlet „zetnie się” na górze i będzie lekko odchodzi od patelni, układam 2 plasterki sera na jego połowie, wsypuję ½ farszu mięsnego, przykrywam farsz ½ omleta. Chwilę smażę jeszcze pod przykryciem i… gotowe, można przełożyć gotowy omlet z mięsną wkładką na talerz. Identycznie postępuję z drugim omletem
Miłego świętowania Dnia Kobiet :)
Etykiety:
cebula,
chili,
danie główne,
jajka,
kolendra,
kurkuma,
marchewka,
mąka pszenna,
mięso mielone z indyka,
olej rzepakowy,
pieprz,
prosze do pieczenia,
seler,
ser żółty,
śmietana,
z mięsem drobiowym
Subskrybuj:
Posty (Atom)










