Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chleb. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chleb. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 stycznia 2013

Placek drożdżowy z serem Camembert

Mój łasuch oczekiwał dziś kolejnego placka ;)

Spełnienie życzenia:

Składniki:
- 2 jajka (zwykle używam do tego typu placów 2 duże lub 3 małe)
- 150 ml mleka
- 2 szklanki mąki (tortowa, pszenna)
- 1 ser Camembert (1/2 do ciasta, 1/2 na wierzch)
- 1 łyżka miodu (użyłam wrzosowego)
- 25 g. drożdży (żywych, w kostce)
- 3 łyżeczki skórki pomarańczowej (do placków)
- 1 szklanka jasnych rodzynków
- odrobina soli

+ maszyna do wypieku chleba

Przygotowanie:
1. Do foremki maszyny do pieczenia chleba wbijam jaja, dodaję mleko, mąkę, miód, skórkę pomarańczową, rozkruszone drożdże, pokrojony ser Camembert i odrobinę soli.
2. Nastawiam maszynę na program nr. 1 ciasto normalne, waga: 750 g., przyrumienienie skórki: expres (dzięki temu czynności: zagniatanie, wyrastanie, pieczenie trwa u mnie troszkę ponad 2 h, zamiast ponad 3). Jeśli w czasie zagniatania zauważymy, że ciasto jest za rzadkie warto dodać odrobinę mąki.
3. Rodzynki zalewam wodą. Kiedy maszyna da znać popiskiwaniem ;) dodaję odsączone rodzynki (w czasie ostatniego zagniatania)
4. Przed samym pieczeniem wyrównuje górę ciasta i układam na nim kilka cienkich plasterków sera Camembert.
5. Po zakończeniu pieczenia, lekko przestygnięty placek wyjmuję i pozostawiam do obeschnięcia na "kratce".

Smacznego :)

P.S. Nie wiem jak w innych modelach maszyn do pieczenia, ale u mnie miejsce, gdzie jest szybka warto przykryć ściereczką. Oczywiście pozostawiając odsłonięte otwory wentylacyjne. Ciasto lepiej wyrasta.




Placek drożdżowy z mozzarellą, niemal bez cukru

Choć jestem z natury łasuchem, mam dni, kiedy trzymam się od cukru niemal z daleka, nazywając go pieszczotliwie zębobójcą... dawno, dawno temu lekarka w czasie ponad rocznego intensywnego leczenia zębów poleciła mi m.in. przynajmniej na ten czas bardzo mocne ograniczenie cukru w diecie.

W tym cieście znajdziecie ogromną ilość rodzynek, skórki pomarańczowej z odrobina cukru (najlepiej takiej robionej według rodzinnego przepisu :)).

 Łyżeczka miodu wrzosowego przypomni leśne polany, bory sosnowe.

Aromatu doda solidna porcja mozzarelli :) Uwielbiam sery, często eksperymentuje z ich dodawaniem do różnych potraw, tym razem trafiło na placek, a tak to było...

Składniki:
- 3 jajka
- 150 ml mleka 
- 2 szklanki mąki (pszenna, tortowa) + 1/2 szklanki
- 3 łyżki utartego sera mozzarella
- 3 łyżeczki skórki pomarańczowej (do placków)
- 1 szklanka jasnych rodzynek
- 1 łyżeczka miękkiego masła
- 1 łyżka miodu wrzosowego
- odrobina soli
- 25 g. drożdży (żywych, w kostce)

+ maszyna do wypieku chleba.

Wykonanie:
1. Do foremki maszyny do wypieku chleba wbijam jaja, dolewam mleko, dodaję masło.
2. Wsypuje mąkę, dodaję skórkę pomarańczową, mozzarelle (2 łyżki), miód i rozkruszone drożdże.
3. Teraz odrobina soli.
4. Maszynę ustawiam na: program: nr1. ciasto normalne, waga: 750 g., przyrumienienie skórki: ekspress ;) (to ustawienie u mnie powoduje duże skrócenie procesu zagniatania, wyrastania, pieczenia. Wynosi on w tym ustawieniu w sumie niewiele ponad 2 h). Start. W czasie wyrabiania jeśli ciasto jest za rzadki dodaję odrobinę mąki.
5. Rodzynki zalane wodą czekają na swoją kolej. Gdy maszyna zapiszczy dodaję je, odcedzone z wody, do ciasta (ostatnie wyrabianie).
6. Po ostatnim wyrabianiu wygładzam górę ciasta i posypuję mozzarellą (1 łyżka). Pieczenie.

czekamy, czekamy...

Pi, pi, gotowe ;)
Stop pieczenia, niedługo start jedzenia.

7. Lekko ostygnięte ciasto wyjmuję z formy i pozostawiam na kilka minut na "kratce".

8. Najlepsze lekko ciepłe. Spałaszowaliśmy z masłem i dwoma dżemami: wiśniowym i z czarnej porzeczki.




piątek, 23 listopada 2012

Czarny "Topielec" z migdałami, ananasem i... rodzynkami

Co to za ciasto bez... rodzynek ;)

Upiekłam ciasto ciemne, aromatyczne, nie  za słodkie w smaku, lekko ananasowo egzotyczne. Słodyczy dodała mu bita śmietana ;)

Składniki:
- 3 jajka
- 1/2 kostki masła
- 2 szklanki mąki pszennej typ 450
- 25 g drożdży (żywych)
- odrobina soli

- dużo zimnej wody w dużej misce do "topienia" ciasta

- 1/2 szklanki cukru
- 1 duża łyżka kakaa
- 4 łyżki migdałów w płatkach
- 100 g rodzynek namoczonych w ciepłej wodzie
- 3 plastry ananasa z puszki

+ 2 saszetki zagęszczacza do robienia "bitej śmietany"
+ 400 ml mleka

+ maszyna do wypieku chleba ;)


Wykonanie:
1.  Do foremki maszyny do wypieku chleba wbijam jajka.

2. Masło kroję w kostkę i dodaję do jajek.

3. Mąkę przesiewam przez sitko i dodaję na masło.

4. Drożdże rozkruszam i dodaję na mąkę.

5.Odrobina soli również nie zaszkodzi.

6. Włączam program "Zagniatanie ciasta". Po 20 minutach stopuje program, wyjmuje ciasto, formuje w kule i umieszczam w dużej misce z zimną wodą. Po kilku minutach ciasto powinno wypłynąć.

7. Ciasto wkładam z powrotem do maszyny, posypuje cukrem i kakaem. Wznawiam program "Zagniatanie cista". Teraz mam chwilkę czasu np. na zadbanie o urodę...  Program "Zagniatanie ciasta" trwa w sumie ok. 1,5 h.

8. Mniej więcej pod koniec zagniatania wsypuję: migdały, pokrojony ananas, odsączone z wody rodzynki.

9. Po zakończeniu programu "Zagniatanie ciasta" wyrównuję górę ciasta i włączam program pieczenie (ok. 1h). W tym czasie można np. ogłosić łasuchom, że będą rozpieszczeni dodatkiem bitej śmietany ;) do ciasta.

10. Zgodnie z przepisem zagęszczacza na opakowaniu robię "bitą śmietanę" ;). Warto do niej dodać odrobinę soku z ananasa. ;)

Smacznego :)

P.S.  1. Ciasto to najlepiej smakuje lekko ciepłe podane z bitą śmietaną.

P.S. 2. Miałam kupić czarne talerze, ale jakimś cudem w koszyku znalazły się białe ;), cóż może następnym razem ;)

środa, 21 listopada 2012

"Topielec" z mozzarellą i... rodzynkami

Do kawy nie dodałabym mozzarelli. ;) 
Wynik dodania mozzarelli do ciasta jest zachwycający. Zyskuje ono piękny aromat.

"Topielec" w świecie ciast to... ciasto drożdżowe topione w wodzie.


Składniki:
- 3 jajka
- 1/2 kostki masła 
- 2 szklanki mąki pszennej typ 650
- 25 g drożdży (żywych)
- odrobina soli

- duża miska z zimną wodą (ale nie lodowatą, to nie ciasto "mors" tylko "topielec")

- 1/2 szklanki cukru
- 2 łyżki płatków migdałów
- 2 duże łyżki startej mozzarelli
- 100 g rodzynek + 1 szklanka ciepłej wody do ich namoczenia.

+ maszyna do wypieku chleba ;)

Wykonanie:
1. Do foremki maszyny do pieczenia chleba wbijam jaja. (Byłoby lepiej wpierw do miseczki, unikniemy ewentualnych niespodzianek).

2. Masło kroję w kosteczkę i dodaję do jaj.

3. Mąkę przesiewam przez sitko i dodaję na masło. Chyba dorastam do zakupienia specjalnego sitka do przesiewania mąki. ;)

4. Drożdże rozkruszam i dodaje na mąkę.

5. Wsypuję odrobinę soli.

6. Włączam program do "zagniatania ciasta". Pozwalam maszynie wyrabiać ciasto ok. 20 minut. Stopuje program (lecz nie wyłączam maszyny z prądu). Ciasto formuje w kulę i wkładam do wody. Po kilku minutach powinno wypłynąć.

7. Ciasto wkładam z powrotem do maszyny. Wsypuje cukier i wznawiam program zagniatania ciasta. Ciasto zacznie "rozpływać" się... wszystko w porządku ;)

8. Pod koniec cyklu mieszania dodaje do ciasta migdały, odsączone z wody rodzynki i mozzarellę. Moja maszyna daje znać piskiem, że już czas na wrzucenie dodatków.

9. Cały cykl zagniatania-wyrastania trwa u mnie ok 1,5 h.

10. Ciasto wyrównuję i włączam program "pieczenie". ustawiam zrumienienie na "średnie". U mnie program ten trwa o. 1h.

11. Po zakończeniu cyklu pieczenia maszynę wyłączam. Czekam aż foremka ostygnie. Placek wyjmuję i pozwalam obeschnąć spodowi ciasta. Najlepiej przełożyć go w tym celu na "kratkę".

Ciepły placek pięknie pachnie. Niestety ciepły jest bardzo delikatny i podczas krojenia "kruszy się". Kilka godzin po upieczeniu kroi się wspaniale.

Smacznego.

Niedługo nastąpi c.d. mojej przygody z pieczeniem ciast ;)

wtorek, 24 kwietnia 2012

Chleb pszenno-pszenny ;) z prażonym sezamem

chleb z sezamem
Fot. Chleb z prażonym sezamem
Zapach prażonego ziarna sezamowego. Ba, prażone migdały też mają piękny zapach.

Składniki:
- 310 ml mleka
- 1 jajko
- 1 łyżka miodu
- 1 łyżka miękkiego masła
- 2 szklanki mąki pszennej typ 650
- 2 szklanki mąki pszennej razowej typ 2000
- 6 łyżek uprażonego ziarna sezamowego
- 14 g drożdży
- 1 łyżeczka soli


Do posypania wierzchu chleba:
- sezam

Chleb upiekłam w automacie do pieczenia chleba. Lubie maszyny z gatunku "stoliczku nakryj się".

1. Do formy do pieczenia chleba wlewam składniki płynne, miękkie: mleko, jajko, miód, masło.
2. Dodaję składniki sypkie: mąką pszenną zwykłą i razową, sól, sezam (uprażony wcześniej na suchej patelni) i rozkruszone drożdże. Drożdże nie powinny stykać ani ze składnikami płynnymi, ani z solą.
3. Ustawiam maszynę na: waga: 750g, program bazowy (u mnie nr 1), skórka: mocno przyrumieniona, START.
4. Przed samym pieczeniem obsypuję wierzch ciasta ziarenkami sezamu i wgniatając go w chleb wyrównując jego powierzchnię.
5. Czekam, czekam, domownicy coraz bardziej drażnieni zapachem piekącego się chleba.. Po ok 3h chleb jest gotowy. Po przestygnięciu wyjmuje go z formy. Czekam jak lekko ostygnie na "kratce". I.. czas pomyśle o jego degustacji.

Najlepszy wieczorową porą w czasie wiosennej burzy. ;)

Smacznego :)

czwartek, 19 kwietnia 2012

Chleb – razowy Awanturnik ;)

Chlebowy awanturnik ma piękny zapach super razowca.
Przeżył wiele przygód zanim trafił na stół.

Jak powstawał? Przezabawnie. Zaczęło się od nastawienia zakwasu na żurku z drożdżami ;). Zakwas miał wyrastać dobę, wyrastał ponad dwie. Wspaniale buzował pierwszego dnia, pod koniec drugiego uspokoił się. Miał zapach iście superżurkowy. ;) Razowe „Chanel no. 5” ;)
Do maszyny trafiły wszystkie składniki. Maszyna wyrobiła, czekamy... ciasto ani drgnie. Na zegarze niemal pora duchów. Wyjęłam formę z automatu, przykryłam czystą kuchenną ściereczką i postanowiłam dziwnym ciastem zająć się rano. O godzinie 5 rano przez chwilę zastanawiałam się, czy nie wyrzucić go. Zaskakująco sporo wyrosło przez te kilka godzin ;). Decyzja: pieczemy, mimo wszystko. Podczas pieczenia dziwne ciasto zaczęło ukazywać drugie oblicze. Po domu rozszedł się przepiękny zapach razowego chleba, jak wspomnienie z piekarni odwiedzanej w dzieciństwie ;).
Po upieczeniu wyjęłam formę z automatu. Gdy ostygł ostrożnie wyjęłam chleb i pozostawiłam na wiele godzin do wystygnięcia, obeschnięcia... Po ok. 12 h przeprowadziliśmy próbę. Chleb okazał się cudownym razowcem, mało kruszącym się, o zwartym miąższu, nie „gliniastym”. Bardzo dobrze kroi się :)

Składniki:
-         zakwas żurkowy z 2 szklanek mąki żytniej (zrobiony według przepisu „Zakwas żurkowy II – do pieczenia chleba”
-         2,5 szklanki mąki  żytniej razowej (typ 2000)
-         1 szklanka maki pszennej razowej (typ 2000)
-         1 łyżeczka soli
-         1/4 szklanki płatków migdałowych
-         2-3 łyżki ziaren jasnego sezamu (planowo chleb miał zawierać tylko płatki migdałów, ale nie mogłam oprzeć się sezamowym ziarenkom ;) )
-         300 do 310 ml wody
+ ewentualnie kilka migdałów bez skórki do przyozdobienia chleba.

Chleb piekłam w automacie do chleba.

Jak robiłam:
  1. Do foremki automatu do chleba, wlewam wodę, zakwas.
  2. Dodaję mąkę żytnią i pszenną
  3. Dodałam płatki migdałowe, sezam, sól
  4. Włączyłam program wyrabiania ciasta i pieczenia chleba razowego (u mnie nr 3), waga: 750g, skórka przypieczona: średnio, START
  5. Wyłączyłam maszynę STOP przed samym pieczeniem. (wyjęłam w razie czego również wtyczkę z gniazdka ;) )
  6. Wyjęłam foremkę z maszyny, wyrównałam górę ciasta, przykryłam czystą kuchenną ściereczką i pozostawiłam na ok. 6 godzin do wyrośnięcia.
  7. Po ok. 6 h włożyłam foremkę z ciastem do maszyny. Na ciasto położyłam kilka obranych ze skórki migdałów. Lekko wcisnęłam je. Maszynę zamknęłam i nastawiłam na program „pieczenie”. (u mnie nr. 12, czas ok. 1 h)
  8. STOP. Wyjęłam foremkę. Poczekałam aż ostygnie. Wyjęłam chleb. Popukałam w jego spód. Odgłos „głuchy”, czyli... upiekł się. Hurrra. Pozostawiłam go do ostygnięcia na „kratce”. Chleb powinien poodpoczywać ok. 12 h, będzie o wiele lepszy :)

Nie wiem, czy ktoś odważy się upiec chleb w ten sposób ;). To było bardzo trudne "chlebowe dziecko", które wyrosło na superrazowiec ;)

Smacznego :)


niedziela, 15 kwietnia 2012

Chleb pszenno-żytni na zakwasie żurkowym


Składniki:
2 szklanki mąki żytniej razowej (użyłam typ 2000)
1 szklanka maki pszennej razowej (typ 2000)
310 ml letniej wody
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka kminku
7 g drożdży
1 łyżka miodu
zakwas żurkowy przygotowany dzień wcześniej według przepisu na www

Ponadto:
rozbełtane jajko do posmarowania ciasta
trochę ziaren słonecznika do posypania ciasta

Chleb upiekłam w automacie do pieczenia chleba.

Przygotowanie:
  1. Dzień wcześniej nastawiamy zakwas żurkowy według przepisu na www
  2. Do foremki automatu do pieczenia wlewamy wodę i zakwas żurkowy
  3. Dodajemy mąkę pszenną i żytnią
  4. Wsypujemy rozkruszone drożdże (tak, aby nie stykały się ani z płynami, ani z przyprawami, solą)
  5. Dodajemy przyprawy, sól, miód.
  6. Nastawiamy automat na program do pieczenia chleba razowego (u mnie oznaczony jako 3), waga chleba: 750g, stopień przyrumienienia skórki: mocno, START)
  7. Przed samym pieczeniem wyrównujemy powierzchnię chleba, smarujemy jajkiem i posypujemy ziarnami słonecznika (warto lekko wcisną ziarno słonecznika w powierzchnię chleba)
  8. Lekko wystudzony chleb wyjmuję z automatu i pozostawiam do wystygnięcia na „kratce” (dzięki temu spód chleba obeschnie z wilgoci)

Chleb na zakwasie żurkowym nadaje się do krojenia ok. 12h po upieczeniu. Charakteryzuje się lekko kwaśnym smakiem i zwartym miąższem o ciemnym kolorze.

Czym jeszcze wyróżnił się? Szybkim zniknięciem ze stołu ;).

piątek, 6 kwietnia 2012

Chleb Frankenschteina miodowo-cytrynowy z migdałami

chleb Frankenschteina
Fot. Chleb Frankenschteina

Z zewnątrz wygląda jak chlebowy Frankenstein, wewnątrz delikatny cytrynowo-miodowy z migdałami

Składniki:
-         500 g mąki pszennej (użyłam typ 450)
-         1 jajko
-         1 łyżeczka startej skórki cytryny
-         1 łyżka soku cytrynowego
-     2 łyżki masła
-         2 łyżki miodu
-         mleko (ilość podaje niżej w treści przepisu)
-         mała garść migdałów (sparzonych, bez skórki, mogą być i płatki migdałowe zamiast całych migdałów)
-         13 g drożdży
-         ½ łyżeczki soli

Chleb upiekłam w automacie do pieczenia chleba.

Przygotowanie:
  1. W naczyniu z podziałką rozcieram miód z masłem i jajkami (nie musi być bardzo dokładnie), a następnie dopełniamy mlekiem do 300 ml. Mieszamy i wlewamy do foremki do pieczenia chleba. Wlewamy również sok cytrynowy
  2. Mąkę przesiewamy przez sito i wsypujemy do formy do pieczenia ciasta.
  3. Na mąkę wysypujemy startą skórkę cytrynową i sól.
  4. Rozkruszony drożdże wsypujemy na mąkę tak, aby nie stykały się z pozostałymi składnikami, ani z wodą.
  5. Zamykamy automat i nastawiamy na: program: podstawowy (u mnie nr 1), waga: 750 g, stopień przyrumienienia skórki: najwyższy, START)
  6. Gdy maszyna da znać "piszczeniem" dodajemy w trakcie mieszania migdały. (Jeśli nie ma takiej opcji wsypujemy migdały w trakcie mieszania)
  7. Czas przygotowania i upieczenia chleba w maszynie w sumie 2:58 h, STOP. ;)
  8. Czekamy aż maszyna ostygnie, wyjmujemy chleb i czekamy aż wystygnie... ;)

PS. Jeśli nie wyrównamy góry ciasta przed pieczeniem powstanie nam chleb Frankenschteina, ale oczywiście można przygładzić ciasto i posmarować mlekiem lub jajkiem ;)

Smacznego :)

Chleb jest delikatny, jasny z lekko chrupiącą skórką.

środa, 28 marca 2012

Chleb jasny, kminkowy z żółtym serem


Po raz pierwszy od czasu gdy piekę chleb w  domu postanowiłam jakoś przystroić jego wierzch...

Składniki:
-         300 ml wody
-         1 jajko
-         500 g mąki pszennej (użyłam typ 650)
-         1,5 łyżeczki kminku mielonego
-         ½ łyżeczki kminku w ziarenkach
-         1 łyżeczka majeranku
-         ½ łyżeczki soli
-    szczypta cukru
-         14 g drożdży (żywych)
-         ok. 120 g sera żółtego (70 g. pokrojonego w kostkę o boku ok. 1 cm. 50 g pokrojona w długie wąskie, cienkie paseczki o szerokości ok. 1 cm)

Chleb upiekłam w automacie do pieczenia chleba. Coraz bardziej jestem zachwycona tym urządzeniem. Pieczenie z nim to jak czary. Wystarczy przygotować składniki a magiczne urządzenie zajmie się resztą ;)

Przygotowania:
  1. Do foremki automatu do pieczenia chleba wlewam składniki płynne: wodę i rozbełtane jako.
  2. Mąkę przesiewam z pomocą sita i wsypuję do foremki
  3. Na mąkę wsypuję rozdrobnione drożdże (tak aby nie stykały się z wodą i solą)
  4. Na mąkę wsypuję: kminek mielony, majeranek, sól, cukier, żółty ser.
  5. Maszynę ustawiam na: program nr 1 – podstawowy, waga – 750 g, stopień przyrumienienia skórki: średni, START.
  6. Pozwalam maszynie wykonać mieszanie. Czekam aż ciasto wyrośnie. Przed samym pieczeniem otwieram automat: wyrównuję ciasto, posypuję kminkiem (lekko go wgniatając w ciasto) i układam paseczki żółtego sera w „kratkę” na cieście. Zamykam automat i czekam aż chlebak upiecze się. STOP

Wyrobienie i upieczenie tego chlebka z pomocą programu podstawowego w moim automacie trwa ok. 2 h 58 min. Warto po wyjęciu postawić go na kratce do przestygnięcia.  Pięknie wygląda przypieczony ser na skórce. Kminek i majeranek dają wspaniały zapach i smak .

Smacznego :)

P.S. Ten chleb jest doskonały z rzeżuchą ;)

środa, 21 marca 2012

Chleb pomidorowo-ziemniaczany

Chleb pomidorowo-ziemniaczany
Fot. Chleb pomidorowo-ziemniaczany

Chciałam wypróbować dwa pomysły znalezione w Internecie: na chleb z dodatkiem ugotowanych ziemniaków i chleb z suszonymi pomidorami, nie mogąc zdecydować się co wybrać, stworzyłam przepis z obydwoma składnikami

 Składniki:
-         340 ml mleka
-         500 g mąki pszennej (typ 550)
-         3 pomidory suszone drobno pokrojone
-         1 ziemniak (ugotowany i ugnieciony np. widelcem)
-         ½ łyżeczki soli
-         12 g drożdży („żywych”)
+ odrobina rozbełtanego jajka do posmarowania ciasta

Wykonanie:
  1. Mleko wlewam do foremki automatu do pieczenia chleba.
  2. Wsypuje mąkę (wcześniej warto przesiać ją przez sito).
  3. Dodaje pomidory, ziemniaka, sól i drożdże (drożdże nie powinny styka się ani z mlekiem ani z solą).
  4. Ustawiam automat na: program 1 – podstawowy (do wypieku chleba z białej mąki), waga: 750 g, stopień zrumienienia skórki: mocny.
  5. Przed samym pieczeniem, wyrównuję ciasto w foremce i smaruje jajkiem.
  6. Czas przygotowania chleba w automacie do pieczenia chleba to ponad 3 godziny. 

Smacznego :)

Chleb jest jasny, delikatny. Mało kruszy się, dzięki dodaniu ugotowanego ziemniaka. W smaku lekko wytrawny, dzięki suszonym pomidorom. Pięknie pachnie. Czas oczekiwania na chleb ok 3 h 30 minut razem z wystygnięciem.

Zaskakująco pyszny okazał się z masłem i... dżemami: jabłkowym, z rokitnika, z borówek, z czerwonej porzeczki.

P.S.
 Zauważyłam, że położenie czystej kuchennej ściereczki na szybce u góry automatu powoduje bardziej równomiernie wyrastanie i nie zapadanie się chleba podczas pieczenia. Oczywiście otwór wentylacyjny w automacie należy pozostawić niezasłonięty.

W rzeczywistości chleb jest mnie żółty, to tylko zdjęcie dostało "żółtaczki" ;)
 

niedziela, 26 lutego 2012

Chleb - jasny, miodowo-migdałowy

Doskonały do lekkich sałatek z wędzoną rybą i owocami.
Jego cechą charakterystyczną jest bardzo szybkie znikanie ze stołu do ostatniej kruszynki, dlatego nie zdążyłam upolować go aparatem fotograficznym.
To mój debiut w pieczeniu jasnego chleba. ;).


Składniki:
- 350 ml wody
- 20 ml mleka
- 600 g mąki typu 650 pszennej
- 1 duża „kopiasta” ;) łyżka miodu spadziowego (ze spadzi wielokwiatowej)
- 1 duża łyżka oleju (użyłam rzepakowego)
- 1 mała łyżeczka masła
- 1 mała łyżeczka gruboziarnistej soli
- 20 g drożdży (użyłam świeżych, pokruszonych)
- ok. 100 g płatków migdałowych (uprażonych na patelni)
- ok. 2 łyżek ciepłego mleka do posmarowania ciasta (do smarowania potrzebny będzie pędzelek lub odrobina waty)

Użyłam automatu do pieczenia chleba, z ustawieniami:
-         program pieczenia: kruche
-         waga: 1000 g
-         stopień przyrumienienia skórki: mocny

Harce w mini „piekarni” domowej ;):
  1. Do foremki służącej do wypieku chleba w automacie wlewam składniki płynne: wodę (350 ml), mleko (20 ml).
  2. Mąkę (600 g) przesiewam z pomocą sita i wsypuję do foremki. Dlaczego przesiewam? W ten sposób mąka zostanie napowietrzona. Wypiek będzie bardziej jednorodny, puszysty.
  3. Dodaję miód (1 łyżka), masło (1 łyżeczka), sól (1 łyżeczka), rozkruszone drożdże (20 g). Staram się, aby składniki były rozłożone równomiernie na całej powierzchni mąki. Drożdże nie powinny stykać się z solą i składnikami płynnymi.
  4. Zamykam automat i uruchamiam go (program: kruche, waga 1000 g, przyrumienienie skórki: mocne, START).
  5. Migdały przyrumieniam krótko na suchej patelni.
  6. Po usłyszeniu sygnału informującego o możliwości dodania migdałów do ciasta dodaję je. Ze względu na ich delikatną konsystencję zostaną przez automat pokruszone i bardzo dobrze wmieszane w ciasto.
  7. W trakcie ostatniego wyrastanie chleba trzeba pilnować, ponieważ bardzo mocno rośnie. Jeśli „zacznie” zaglądać w okienko zbyt blisko zbliżając się do szybki, po zakończeniu fazy rośnięcia należy delikatnie posmarować go ciepłym mlekiem. Po smarowaniu chleb lekko opadnie, ale nadal będzie wypełniał niemal całą foremkę. Uwaga: najlepiej, aby w pomieszczeniu w którym pieczemy było ciepło podczas otwierania automatu i smarowania chleba.
Przygotowanie i pieczenie trwa w automacie ponad 3 h (po zakończeniu programu u mnie należy dodatkowo przycisnąć przycisk STOP przez kilka sekund). Chleb bardzo szybko stygnie. Zawsze przy wyjmowaniu chleba z foremki przeżywam chwilę niepewności, wyjdzie, czy nie :). Ten chlebek niemal nie potrzebuje „leżakowania” na kratce. Spód nie jest wilgotny. 


    Skórka: jasno złota, chrupiąca, mocno krusząca się
    Wnętrze: delikatne, jasne, bardzo miękkie, puszyste, leciutko wilgotne

    Anioł życzy smacznego wszystkim piekarczykom i ich gościom :) Chleb miodowo-migdałowy jest bardzo delikatny w smaku.

    niedziela, 19 lutego 2012

    Chleb - trzy zboża i miód


    Mój pierwszy wypiek chlebowy ;) z samodzielnie ułożonego przepisu



    Zafascynował mnie chleb fiński. Niestety póki co nie znalazłam odpowiednich typów mąki na polskich półkach ;).  Jogurtu też pod ręką nie było ;)



    Po modyfikacjach powstał przepis na chleb „Trzy zboża i miód”



    Składniki:

    500 g mąki „Trzy zboża” (w jej skład wchodzi mąka pełnoziarnista orkiszowa, pszenna i żytnia)

    14 g drożdży

    350 ml maślanki

    20 ml letniej wody

    1 łyżka miodu spadziowego

    ok. 1/8 łyżeczki gruboziarnistej soli.



    Do wypieku chleba posłużył mi automat do pieczenia chleba ustawiony na:

    -         program: chleb razowy

    -         waga: 750 g

    -         przyrumienienie skórki: mocno



    Przygotowanie:

    1. Do foremki służącej do wypieku chleba w automacie dodaje najpierw składniki płynne: maślankę i wodę.
    2. Wsypuję składniki sypkie: mąkę i sól
    3. Dodaje miód.
    4. Dodaje rozkruszone drożdże uważając, aby nie stykały się ani z wodą ani z solą
    Chleb - trzy zboża i miód - produkty


    5. Wstawiam foremkę do automatu do pieczenia chleba
    6. Zamykam automat
    7. Ustawiam program na: chleb razowy, waga 750 g, stopień przyrumienienia skórki: mocny. Przyciskam przycisk: START
     
    Po ponad 3 godzinach (po zakończeniu programu, przyciskam przycisk: STOP,  po przestygnięciu przy otwartej klapie automatu) chleb nadaję się do wyjęcia z foremki.

    Upieczony chleb wyjmuje z foremki i pozostawiam do wystudzenia na tzw. kratce. W ten sposób chleb nie tylko szybciej wystygnie, ale również nie ulegnie zawilgoceniu od spodu.


    Wnętrze chleba: zwarte, lekko wilgotne

    Skórka: złoto-pomarańczowa

    Stopień kruszenia się: średni. (kroiłam nożem typu "piła" ;) )

    Kolor: jasnobrązowo-żółty

    Chleb - trzy zboża i miód



    Smacznego :)