Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sezam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sezam. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 lipca 2012

Sałatka ogórkowo-nektarynkowa

Gorąco, duszno, parno, wilgotno... lato ;)

Żywiąc się samą wodą z lodem nie przeżyjesz w taką pogodę. ;)
Sałatka orzeźwiająca z nutką słodyczy, pachnąca:

Sałatka ogórkowo-nektarynkowa
Fot. Sałatka ogórkowo-nektarynkowa

Składniki:
- 1/2 ogórka
- 1 nektarynka
- cztery liście kapusty pekińskiej

Przyprawy, sos:
- 1 łyżka oleju lnianego
- 1 łyżka soku z pomarańczy
- kilka listków melisy
- 1 łyżka białego sezamu
 



 Ilość składników dla jednej osoby lub jako małe przekąski dla dwóch osób.

Przygotowanie:

 Ogórek myję, obieram i kroje w ćwierć plasterki.

 


Nektarynkę myję, usuwam pestkę i kroję na półplasterki.



Kapustę pekińską myję, kroję drobno.







Na koniec dodaję: sok pomarańczowy, olej lniany, kilka rozdrobnionych listków melisy i ziarna białego sezamu. Mieszam, mieszam, nakładam... gotowe. :)

Smacznego :)

wtorek, 26 czerwca 2012

Kotlety ziemniaczano-rybne z sezamem - konkursowe :)


Bardzo delikatne, równie dobre z sosem lub bez...

Kotlety ziemniaczano-rybne
Fot. Ziemniaczano-rybne serduszko przebite strzałą z pomidorowym grotem.... ;)

Kotlety ziemniaczano-rybne
Fot. Kotlety ziemniaczano-rybne z sosem
U nas wygrała opcja  z sosem.

Składniki:
- 1/2 dużej cebuli
- 1/2 kg ryby (użyłam surowego filetu łososia)
- 1 bardzo duży ziemniak
- 1 łyżka stopionego masła słonego
- 1 jajko

Przyprawy:
- 4 suszone pomidory
- 1/2 łyżeczki szczypiorku
- czubryca czerwona
- czerwona papryka słodka
- czerwona papryka ostra
- mieszanka ziół "zioła prowansalskie"

Do gotowania ziemniaków:
- woda
- sól

Do gotowania ryby:
- woda
- liść laurowy

Do obtaczania kotletów:
- ziarna białego sezamu

Do smażenia cebuli:
- olej (użyłam słonecznikowego) + masło

Do smażenia kotletów:
- olej (użyłam słonecznikowego) + masło

Ilość składników dla trzech osób.

Przygotowanie:

Ziemniaka myję i gotuję  w "mundurku" w wodzie z dodatkiem soli.
Studzę, obieram i rozdrabniam na gładką masę z pomocą np. widelca.


Rybę gotuje w wodzie z dodatkiem liścia laurowego. Studzę i rozdrabniam.




Cebulę kroję drobno i podsmażam na oleju.


Rybę, ziemniaki, jajko, suszone pomidory (pocięte na cienkie paseczki), cebulkę, roztopione masło i przyprawy mieszam dokładnie.


Dodaję szczypiorek i znowu dokładnie mieszam.


Formuję małe kotleciki. Obtaczam w ziarenkach sezamu. Sezamową panierkę lekko wgniatam.







Kotleciki smażę na oleju. Wyszło 12 sztuk.


Smacznego :)

P.S. Jako przekąskę podałam z pomidorkami koktajlowymi. Jako główne danie kotlety wystąpiły na stole z sosem pomidorowo-jogurtowym z dodatkiem suszonych pomidorów i sera Camembert.

P.S. 2. Przepis bierze udział w konkursie Kulinarny Blog Roku: http://www.kulinarnyblogroku.pl/przepisy/pokaz/?id=832

(o mało nie zapomniałam dodać ;)

czwartek, 21 czerwca 2012

Sałatka z owocem Szarona


Sałatka z owocem Szarona
Fot. Sałatka z owocem Szarona





Dla zakochanych?


Składniki:
- 1/2 melona
- 1/2 ogórka szklarniowego
- 1 owoc Szarona
- 2 łyżki soku z pomarańczy
- 2 łyżki białego sezamu

Ilość składników dla dwóch osób.







Wykonanie:



Ogórek myję, obieram i kroję w cienkie paseczki z pomocą obieraczki do warzyw.







Melona myję, kroję w plastry, usuwam nasiona, obieram ze skórki.

Ogórki i melon w dużej misce mieszam i skrapiam świeżym sokiem z pomarańczy.




Z owocu Szarona usuwam listki, obieram skórkę i kroję w plasterki.

Wszystkie owoce mieszam i posypuje białym sezamem.

Pyszna :)

Smacznego :)

i... dobranoc ;)






Inną nazwą "owocu Szarona" jest "kaki". Różne jego odmiany są uprawiane w Chinach, Kalifornii, Izraelu, Brazylii... Po rozkrojeniu wygląda jak bezpestkowy pomidor. Skórkę ma cienką i dość twardą. Smak słodki, delikatny i jednocześnie intensywny.
Jedna z jego odmian nazywana była "ogniem Zeusa". Ciekawi mnie skąd ta nazwa się wzięła? ;)


wtorek, 24 kwietnia 2012

Chleb pszenno-pszenny ;) z prażonym sezamem

chleb z sezamem
Fot. Chleb z prażonym sezamem
Zapach prażonego ziarna sezamowego. Ba, prażone migdały też mają piękny zapach.

Składniki:
- 310 ml mleka
- 1 jajko
- 1 łyżka miodu
- 1 łyżka miękkiego masła
- 2 szklanki mąki pszennej typ 650
- 2 szklanki mąki pszennej razowej typ 2000
- 6 łyżek uprażonego ziarna sezamowego
- 14 g drożdży
- 1 łyżeczka soli


Do posypania wierzchu chleba:
- sezam

Chleb upiekłam w automacie do pieczenia chleba. Lubie maszyny z gatunku "stoliczku nakryj się".

1. Do formy do pieczenia chleba wlewam składniki płynne, miękkie: mleko, jajko, miód, masło.
2. Dodaję składniki sypkie: mąką pszenną zwykłą i razową, sól, sezam (uprażony wcześniej na suchej patelni) i rozkruszone drożdże. Drożdże nie powinny stykać ani ze składnikami płynnymi, ani z solą.
3. Ustawiam maszynę na: waga: 750g, program bazowy (u mnie nr 1), skórka: mocno przyrumieniona, START.
4. Przed samym pieczeniem obsypuję wierzch ciasta ziarenkami sezamu i wgniatając go w chleb wyrównując jego powierzchnię.
5. Czekam, czekam, domownicy coraz bardziej drażnieni zapachem piekącego się chleba.. Po ok 3h chleb jest gotowy. Po przestygnięciu wyjmuje go z formy. Czekam jak lekko ostygnie na "kratce". I.. czas pomyśle o jego degustacji.

Najlepszy wieczorową porą w czasie wiosennej burzy. ;)

Smacznego :)

czwartek, 19 kwietnia 2012

Chleb – razowy Awanturnik ;)

Chlebowy awanturnik ma piękny zapach super razowca.
Przeżył wiele przygód zanim trafił na stół.

Jak powstawał? Przezabawnie. Zaczęło się od nastawienia zakwasu na żurku z drożdżami ;). Zakwas miał wyrastać dobę, wyrastał ponad dwie. Wspaniale buzował pierwszego dnia, pod koniec drugiego uspokoił się. Miał zapach iście superżurkowy. ;) Razowe „Chanel no. 5” ;)
Do maszyny trafiły wszystkie składniki. Maszyna wyrobiła, czekamy... ciasto ani drgnie. Na zegarze niemal pora duchów. Wyjęłam formę z automatu, przykryłam czystą kuchenną ściereczką i postanowiłam dziwnym ciastem zająć się rano. O godzinie 5 rano przez chwilę zastanawiałam się, czy nie wyrzucić go. Zaskakująco sporo wyrosło przez te kilka godzin ;). Decyzja: pieczemy, mimo wszystko. Podczas pieczenia dziwne ciasto zaczęło ukazywać drugie oblicze. Po domu rozszedł się przepiękny zapach razowego chleba, jak wspomnienie z piekarni odwiedzanej w dzieciństwie ;).
Po upieczeniu wyjęłam formę z automatu. Gdy ostygł ostrożnie wyjęłam chleb i pozostawiłam na wiele godzin do wystygnięcia, obeschnięcia... Po ok. 12 h przeprowadziliśmy próbę. Chleb okazał się cudownym razowcem, mało kruszącym się, o zwartym miąższu, nie „gliniastym”. Bardzo dobrze kroi się :)

Składniki:
-         zakwas żurkowy z 2 szklanek mąki żytniej (zrobiony według przepisu „Zakwas żurkowy II – do pieczenia chleba”
-         2,5 szklanki mąki  żytniej razowej (typ 2000)
-         1 szklanka maki pszennej razowej (typ 2000)
-         1 łyżeczka soli
-         1/4 szklanki płatków migdałowych
-         2-3 łyżki ziaren jasnego sezamu (planowo chleb miał zawierać tylko płatki migdałów, ale nie mogłam oprzeć się sezamowym ziarenkom ;) )
-         300 do 310 ml wody
+ ewentualnie kilka migdałów bez skórki do przyozdobienia chleba.

Chleb piekłam w automacie do chleba.

Jak robiłam:
  1. Do foremki automatu do chleba, wlewam wodę, zakwas.
  2. Dodaję mąkę żytnią i pszenną
  3. Dodałam płatki migdałowe, sezam, sól
  4. Włączyłam program wyrabiania ciasta i pieczenia chleba razowego (u mnie nr 3), waga: 750g, skórka przypieczona: średnio, START
  5. Wyłączyłam maszynę STOP przed samym pieczeniem. (wyjęłam w razie czego również wtyczkę z gniazdka ;) )
  6. Wyjęłam foremkę z maszyny, wyrównałam górę ciasta, przykryłam czystą kuchenną ściereczką i pozostawiłam na ok. 6 godzin do wyrośnięcia.
  7. Po ok. 6 h włożyłam foremkę z ciastem do maszyny. Na ciasto położyłam kilka obranych ze skórki migdałów. Lekko wcisnęłam je. Maszynę zamknęłam i nastawiłam na program „pieczenie”. (u mnie nr. 12, czas ok. 1 h)
  8. STOP. Wyjęłam foremkę. Poczekałam aż ostygnie. Wyjęłam chleb. Popukałam w jego spód. Odgłos „głuchy”, czyli... upiekł się. Hurrra. Pozostawiłam go do ostygnięcia na „kratce”. Chleb powinien poodpoczywać ok. 12 h, będzie o wiele lepszy :)

Nie wiem, czy ktoś odważy się upiec chleb w ten sposób ;). To było bardzo trudne "chlebowe dziecko", które wyrosło na superrazowiec ;)

Smacznego :)