Składniki:
- 8 "kotletów" sojowych
- 1 kostka bulionowa drobiowa
- 2 łyżki oleju rzepakowego
- 1 ząbek czosnku - drobno pokrajany
- ok. 1,5 l bulionu drobiowego (użyłam rosołu z indyka)
- 1 marchewka - pokrojona w półplasterki
- 1 pietruszka - pokrojona w drobną kostkę
- mały kawałek pora (część jasnozielona) - pokrojona w półplasterki
- 1/2 czerwonej papryki - pokrojona w drobną kostkę
Zasmażka:
- 2 łyżki mąki pszennej
- 2 łyżki masła
Przyprawy:
- ziele angielskie
- liść laurowy
- mielona gałka muszkatałowa
- mielony imbir
- majeranek
- pieprz ziołowy
- mielona ostra papryka czarwona
- mielony pieprz czarny
- kurkuma
- sól
Przygotowanie:
1. Soję gotuję w wodzie z dodatkiem kostki bulionowej drobiowej. Odsączam.
2. Ugotowane kotlety sojowe kroję na paseczki o grubości ok. 1,5 cm.
3. Czosnek lekko podsmażam na oleju rzepakowym w garnku.
4. Wlewam bulion drobiowy. Zagotowuję. Dodaję: ziele angielskie, liść laurowy.
5. Dodaje marchewkę i pietruszkę. Gotuję kilka minut.
6. Dodaję por i czerwoną paprykę. Gotuję kilka minut.
7. Na suchej patelni prażę mąkę na lekko brązowy kolor.
8. Dodaję masło. Dokładnie mieszam.
9. Zasmażkę wlewam do zupy. Mieszam.
10. Dodaję soję.
11. Czas na przyprawy. Dodaję do smaku: gałkę muszkatałową, imbir, pieprz ziołowy, ostrą paprykę, majeranek, kurkumę, sól, pieprz czarny.
Smacznego :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąka pszenna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąka pszenna. Pokaż wszystkie posty
środa, 26 lutego 2014
"Flaczki" sojowe
Etykiety:
czosnek,
gałka muszkatałowa,
imbir,
kostka bulionowa,
kurkuma,
liść laurowy,
majeranek,
marchewka,
masło,
mąka pszenna,
olej rzepakowy,
ostra papryka mielona,
pietruszka,
por,
ziele angielskie,
zupa
czwartek, 2 stycznia 2014
Ciasto pierogowe 60 sekundowe z jajkiem i dododatkiem oleju
Do wykonania tego ciasta będzie potrzebny robot kuchenny z funkcją wyrabiania ciasta.
Składniki:
- ok. 250 dkg mąki pszennej typ 650
- 1 ml soli
- 1-2 jajka (w zależności od wielkości)
- ok. 150 ml gorącej wody
- 1 łyżka oleju (użyłam rzepakowego)
Wykonanie:
1. Do robota kuchennego przygotowanego do wyrabiania ciasta wsypuję mąkę, sól. Dodaje jajka.
2. Zamykam pojemnik robota i włączam maszynę.
3. Po kilkunastu sekundach przez dozownik w pokrywie wlewam olej. Następnie stopniowo dodaję gorącą wodę.
4. Obserwuję, czy ciasto zbija się w jednolitą bryłę. Jeśli cisto rozbija się na drobne suche kawałki dodaję odrobinę wody. Jeśli ciasto jest zbyt płynne i nie zbija się w jedną "kulę" dodaję odrobinę mąki.
5. Zwykle po ok. 60 s działania maszyny ciasto jest wyrobione w jednolitą "kulę".
Gotowe ;)
Składniki:
- ok. 250 dkg mąki pszennej typ 650
- 1 ml soli
- 1-2 jajka (w zależności od wielkości)
- ok. 150 ml gorącej wody
- 1 łyżka oleju (użyłam rzepakowego)
Wykonanie:
1. Do robota kuchennego przygotowanego do wyrabiania ciasta wsypuję mąkę, sól. Dodaje jajka.
2. Zamykam pojemnik robota i włączam maszynę.
3. Po kilkunastu sekundach przez dozownik w pokrywie wlewam olej. Następnie stopniowo dodaję gorącą wodę.
4. Obserwuję, czy ciasto zbija się w jednolitą bryłę. Jeśli cisto rozbija się na drobne suche kawałki dodaję odrobinę wody. Jeśli ciasto jest zbyt płynne i nie zbija się w jedną "kulę" dodaję odrobinę mąki.
5. Zwykle po ok. 60 s działania maszyny ciasto jest wyrobione w jednolitą "kulę".
Gotowe ;)
Ciasto pierogowe 60 sekundowe bez jajka z dodatkiem oleju
Do wykonania tego ciasta będzie potrzebny robot kuchenny z funkcją wyrabiania ciasta.
Składniki:
- ok. 250 dkg mąki pszennej typ 650
- 1 ml soli
- ok. 150 ml gorącej wody
- 1 łyżka oleju (użyłam rzepakowego)
Wykonanie:
1. Do robota kuchennego przygotowanego do wyrabiania ciasta wsypuję mąkę, sól.
2. Zamykam pojemnik robota i włączam maszynę.
3. Przez dozownik w pokrywie wlewam olej i stopniowo dodaję gorącą wodę.
4. Obserwuję, czy ciasto zbija się w jednolitą bryłę. Jeśli cisto rozbija się na drobne suche kawałki dodaję odrobinę wody. Jeśli ciasto jest zbyt płynne i nie zbija się w jedną "kulę" dodaję odrobinę mąki.
5. Zwykle po ok. 60 s działania maszyny ciasto jest wyrobione w jednolitą "kulę".
Gotowe ;)
Składniki:
- ok. 250 dkg mąki pszennej typ 650
- 1 ml soli
- ok. 150 ml gorącej wody
- 1 łyżka oleju (użyłam rzepakowego)
Wykonanie:
1. Do robota kuchennego przygotowanego do wyrabiania ciasta wsypuję mąkę, sól.
2. Zamykam pojemnik robota i włączam maszynę.
3. Przez dozownik w pokrywie wlewam olej i stopniowo dodaję gorącą wodę.
4. Obserwuję, czy ciasto zbija się w jednolitą bryłę. Jeśli cisto rozbija się na drobne suche kawałki dodaję odrobinę wody. Jeśli ciasto jest zbyt płynne i nie zbija się w jedną "kulę" dodaję odrobinę mąki.
5. Zwykle po ok. 60 s działania maszyny ciasto jest wyrobione w jednolitą "kulę".
Gotowe ;)
Proste, pszenne bliny z różnymi dodatkami
Aktualny placuszkowy hit w naszej kuchni. ;) Może kiedyś zrobię bliny z dodatkiem mąki gryczanej. Aktualnie robię puszyste, mięciutkie bliny z różnymi dodatkami.
Wypróbowaliśmy pszenne bliny z dodatkiem:
1. Plasterków jabłek - pyszne, zdecydowanie najlepsze w tym zestawieniu.
2. Kawałeczków ananasa - dobre, lecz nie tak aromatyczne jak z jabłkami.
3. Plasterków czarnych i zielonych oliwek - wytrawne.
4. Cienkich plasterków kiełbasy - dobre, jednak owocowe w tym subiektywnym rankingu wygrały.
5. Bez dodatków - wyśmienite z sosami, jogurtem, kawiorem lub majonezem.
Składniki:
- 1,5 szklanki ciepłego mleka
- ok. 10 g drożdży
- 1/2 łyżki cukru
- mąki pszennej typ 650 tyle, aby powstało gęste, płynne ciasto "spełzające" powoli z łyżki.
- 1 jajko
- ok 1 ml soli (duża szczypta)
- ok. 1 łyżki oleju (użyłam rzepakowego)
Wykonanie:
1. Do dużej plastykowej miski wsypuje mąkę (ok. 1,5 szklanki)
2. W garnuszku mieszam: ciepłe mleko, drożdże i cukier. Odstawiam w ciepłe miejsce i czekam, aż drożdże zaczną się pienić.
3. Do miski dodają jajko, mieszankę mleka, cukru i drożdży oraz sól. Mieszam dużą łyżką. (Jeśli nie uda się dokładnie połączyć składników w jednolitą masę używam krótko miksera). Ciasto powinno mieć konsystencję półpłynną, gęstą. W razie potrzeby dodaję jeszcze mąki lub mleka. Mieszam dokładnie.
4. Miskę z ciastem odstawiam na ok. 15 minut w ciepłe miejsce. Gdy ciasto lekko podrośnie dodaje olej i krótko mieszam łyżką ciasto.
5. Odstawiam ciasto w ciepłe miejsce na ok. 10-15 minut.
6. Na patelni rozgrzewam olej. Nakładam łyżką porcje ciasta formując nieregularne w kształcie, dość grube placuszki. Lekko je poruszam i podważam silikonową łopatką, aby zapobiec przywarciu do dna patelni. Placuszki smażę na średnim lub małym ogniu uważając, aby ich nie przypalić.
7. Gdy ciasto od spodu zrumieni się lekko na złoty kolor na górę placków nakładam dodatki np. plasterki jabłek i lekko je dociskam zagłębiając w cieście.
8. Czekam jeszcze chwilę i przewracam placuszki dodatkami do dołu. Smażę na lekko złoty kolor.
Gotowe.
Smacznego :)
Wypróbowaliśmy pszenne bliny z dodatkiem:
1. Plasterków jabłek - pyszne, zdecydowanie najlepsze w tym zestawieniu.
2. Kawałeczków ananasa - dobre, lecz nie tak aromatyczne jak z jabłkami.
3. Plasterków czarnych i zielonych oliwek - wytrawne.
4. Cienkich plasterków kiełbasy - dobre, jednak owocowe w tym subiektywnym rankingu wygrały.
5. Bez dodatków - wyśmienite z sosami, jogurtem, kawiorem lub majonezem.
Składniki:
- 1,5 szklanki ciepłego mleka
- ok. 10 g drożdży
- 1/2 łyżki cukru
- mąki pszennej typ 650 tyle, aby powstało gęste, płynne ciasto "spełzające" powoli z łyżki.
- 1 jajko
- ok 1 ml soli (duża szczypta)
- ok. 1 łyżki oleju (użyłam rzepakowego)
Wykonanie:
1. Do dużej plastykowej miski wsypuje mąkę (ok. 1,5 szklanki)
2. W garnuszku mieszam: ciepłe mleko, drożdże i cukier. Odstawiam w ciepłe miejsce i czekam, aż drożdże zaczną się pienić.
3. Do miski dodają jajko, mieszankę mleka, cukru i drożdży oraz sól. Mieszam dużą łyżką. (Jeśli nie uda się dokładnie połączyć składników w jednolitą masę używam krótko miksera). Ciasto powinno mieć konsystencję półpłynną, gęstą. W razie potrzeby dodaję jeszcze mąki lub mleka. Mieszam dokładnie.
4. Miskę z ciastem odstawiam na ok. 15 minut w ciepłe miejsce. Gdy ciasto lekko podrośnie dodaje olej i krótko mieszam łyżką ciasto.
5. Odstawiam ciasto w ciepłe miejsce na ok. 10-15 minut.
6. Na patelni rozgrzewam olej. Nakładam łyżką porcje ciasta formując nieregularne w kształcie, dość grube placuszki. Lekko je poruszam i podważam silikonową łopatką, aby zapobiec przywarciu do dna patelni. Placuszki smażę na średnim lub małym ogniu uważając, aby ich nie przypalić.
7. Gdy ciasto od spodu zrumieni się lekko na złoty kolor na górę placków nakładam dodatki np. plasterki jabłek i lekko je dociskam zagłębiając w cieście.
8. Czekam jeszcze chwilę i przewracam placuszki dodatkami do dołu. Smażę na lekko złoty kolor.
Gotowe.
Smacznego :)
piątek, 27 grudnia 2013
Sandacz w sosie jogurtowym z porem i papryką
Na Wigilii postanowiliśmy w tym roku zaprosić sandacza na nasz stół. Był pyszny.
Kolejną potrawą z udziałem tej ryby był:
Sandacz w sosie jogurtowym z porem i papryką
Składniki:
- 1 filet sandacza bez skóry
- kilka łyżek mleka
- 1 łyżka mąki pszennej typ 650 do panierowania ryby
- 1 mały por (tylko biała i jasnozielona część) pokrojony w plasterki
- 1 mała czerwona papryka pokrojona w drobną kostkę
- 150 ml jogurtu
- 150 ml bulionu warzywnego
- ok. 1 łyżka mąki pszennej typ 650 do zagęszczenia sosu.
- olej do smażenia (użyłam rzepakowego)
- kurkuma
- sól
- pieprz
- duża łyżka posiekanego koperku
- 4 czarne oliwki pokrojone w plasterki
Wykonanie:
1. Filet sandacza płukam w zimnej wodzie. Kroję w duże kawałki i zalewam mlekiem. Po około 30 minutach odsączam z mleka i panieruje w mące.
2. Na patelni, na małym ogniu, rozgrzewam olej. Wrzucam warzywa i rybę. Kawałki ryby krótko obsmażam. Na patelnię dodaję kilka łyżek bulionu. Całość duszę kilka minut.
3. Do jogurtu dodaję bulion, mąkę i dokładnie mieszam. Mieszaninę "hartuję" dodając kilka łyżek gorącego bulionu z patelni i dokładnie mieszając. Całość wlewam na patelnię i delikatnie łączę z warzywami i rybą.
4. Dodaję kurkumę, sól, pieprz, oliwki i koperek. Mieszam... danie gotowe.
Smacznego :)
Kolejną potrawą z udziałem tej ryby był:
Sandacz w sosie jogurtowym z porem i papryką
Składniki:
- 1 filet sandacza bez skóry
- kilka łyżek mleka
- 1 łyżka mąki pszennej typ 650 do panierowania ryby
- 1 mały por (tylko biała i jasnozielona część) pokrojony w plasterki
- 1 mała czerwona papryka pokrojona w drobną kostkę
- 150 ml jogurtu
- 150 ml bulionu warzywnego
- ok. 1 łyżka mąki pszennej typ 650 do zagęszczenia sosu.
- olej do smażenia (użyłam rzepakowego)
- kurkuma
- sól
- pieprz
- duża łyżka posiekanego koperku
- 4 czarne oliwki pokrojone w plasterki
Wykonanie:
1. Filet sandacza płukam w zimnej wodzie. Kroję w duże kawałki i zalewam mlekiem. Po około 30 minutach odsączam z mleka i panieruje w mące.
2. Na patelni, na małym ogniu, rozgrzewam olej. Wrzucam warzywa i rybę. Kawałki ryby krótko obsmażam. Na patelnię dodaję kilka łyżek bulionu. Całość duszę kilka minut.
3. Do jogurtu dodaję bulion, mąkę i dokładnie mieszam. Mieszaninę "hartuję" dodając kilka łyżek gorącego bulionu z patelni i dokładnie mieszając. Całość wlewam na patelnię i delikatnie łączę z warzywami i rybą.
4. Dodaję kurkumę, sól, pieprz, oliwki i koperek. Mieszam... danie gotowe.
Smacznego :)
niedziela, 8 grudnia 2013
Jogurtowa zupa rakowa na ostro
Rak nieborak skończył w zupie ;)
Składniki:
- ok. 130 g szyjek rakowych (ewentualnie krewetek koktajlowych)
- 1 mała ostra czerwona papryczka
- 1 duży ząbek czosnku
- 1 łyżka masła
- 750 ml bulionu warzywnego
- 1 duża łyżka posiekanej natki pietruszki
- ok. 150 ml jogurtu naturalnego
- 1-2 łyżek mąki (pszennej typ 650 lub kukurydzianej)
- 2 łyżki koncentratu pomidorowego
+ odrobina kurkumy
+ ok. 150 ml jogurtu do polania zup na talerzach
+ sól do smaku
Ilość składników na 2-3 porcje.
Zupa powinna być dość gęsta, o lekko czerwono-pomarańczowym kolorze, dość ostra.
Z czym podawać? Lubię z grzankami z bułki.
Wykonanie:
1. Czosnek przeciskam przez praskę.
2. Papryczkę kroję bardzo drobno. Pestki wyrzucam.
3. Na małym ogniu, na roztopionym w garnku maśle przesmażam czosnek i papryczkę kilkanaście sekund, cały czas mieszając.
4. Wlewam bulion na mieszaninę masła, czosnku i papryczki. Zagotowuję.
5. Zmniejszam ogień. Dodaję pietruszkę.
6. Jogurt rozrabiam z mąką. Mieszaninę "hartuję" stopniowo dodając kilka łyżek gorącego bulionu i mieszając. Mieszankę wlewam do bulionu. Dokładnie mieszam.
7. Dodaję koncentrat pomidorowy. Mieszam.
8. Dodaję odrobinę kurkumy.
9. Wrzucam szyjki rakowe.
10. Gotuję. Po ok. 10 minutach zupa jest gotowa :)
11. Rozlewam do talerzy. Do każdego dodaję kilka łyżek jogurtu.
Smacznego :)
niedziela, 23 czerwca 2013
Zakwas na żurek, z mąki pszennej i płatków owsianych
Postanowiłam, że zrobię samodzielnie zakwas na żurek.
W kuchni używam różnych rodzajów zakwasów, ale zawsze upolowanych w sklepie.
Ostatnio moim faworytem jest zakwas robiony na białej mące pszennej i płatkach owsianych.
Nie zaszkodzi jednak od czasu do czasu poeksperymentować w zaciszu kuchni. Przygotowanie zakwasu na żurek lub barszcz biały jest bardzo proste. Jedynym minusem jest zapach unoszący się w kuchni w czasie jego dojrzewania.
Do mojego zakwasu postanowiłam użyć:
- 5 dużych łyżek mąki pszennej (typ 450)
- 4 łyżki płatków owsianych (tzw. górskich)
- 1 duży ząbek czosnku (w łupince, przekrojony na pół)
- 2 liście laurowe (duże)
- 4 kuleczki suszonego owocu jałowca
- 1 litr dobrej jakości wody (użyłam filtrowanej, niegazowanej)
Czas dojrzewania zakwasu: ok. 3-4 dni.
Rozglądałam się po kuchni w czym by go przygotować. Wyobraźnia podsunęła naczynie kamionkowe w kształcie beczułki... którego nie posiadam. Poszukujący wzrok przyciągnął szklany garnek, którego przeznaczeniem jest przygotowywanie w nim potraw w kuchence mikrofalowej. Oceniłam, że będzie idealny ;)
Przygotowanie:
1. Do dużego naczynia wsyp mąkę - 5 łyżek.
2. Dodaj płatki owsiane - 4 łyżki.
3. Wybierz duży ząbek czosnku. Oczyść go. Nie, nie obieraj go z łupinki. Przekrój go na pół i dodaj do pozostałych składników.
4. Aromatu dodadzą dwa liście laurowe i 4 kuleczki suszonego owocu jałowca.
5. Wszystko zalej czystą wodą.
6. Naczynie przykryj czystą ściereczką i postaw w zacienionym miejscu, nie za gorącym, nie za zimnym.
7. Raz dziennie przemieszaj łyżką żurek.
8. Żurek będzie dojrzewał przez ok 3-4 dni. Zmieni się kolor wody na nieprzezroczysty. Na jego powierzchni pojawi się biały kożuch.
Po czym poznałam, że jest gotowy? Po zapachu, kolorze wody.
Idealny do przygotowania białego barszczu, jednak ja przygotowałam na nim: "Żurek pospolito domowy ;)"
Zawsze przygotowując go z niedowierzaniem patrzę i myślę, jak dziwnych składników używamy w kuchni ;)
W planach żurek na mące razowej ;)
W kuchni używam różnych rodzajów zakwasów, ale zawsze upolowanych w sklepie.
Ostatnio moim faworytem jest zakwas robiony na białej mące pszennej i płatkach owsianych.
Nie zaszkodzi jednak od czasu do czasu poeksperymentować w zaciszu kuchni. Przygotowanie zakwasu na żurek lub barszcz biały jest bardzo proste. Jedynym minusem jest zapach unoszący się w kuchni w czasie jego dojrzewania.
Do mojego zakwasu postanowiłam użyć:
- 5 dużych łyżek mąki pszennej (typ 450)
- 4 łyżki płatków owsianych (tzw. górskich)
- 1 duży ząbek czosnku (w łupince, przekrojony na pół)
- 2 liście laurowe (duże)
- 4 kuleczki suszonego owocu jałowca
- 1 litr dobrej jakości wody (użyłam filtrowanej, niegazowanej)
Czas dojrzewania zakwasu: ok. 3-4 dni.
Rozglądałam się po kuchni w czym by go przygotować. Wyobraźnia podsunęła naczynie kamionkowe w kształcie beczułki... którego nie posiadam. Poszukujący wzrok przyciągnął szklany garnek, którego przeznaczeniem jest przygotowywanie w nim potraw w kuchence mikrofalowej. Oceniłam, że będzie idealny ;)
Przygotowanie:
1. Do dużego naczynia wsyp mąkę - 5 łyżek.
2. Dodaj płatki owsiane - 4 łyżki.
3. Wybierz duży ząbek czosnku. Oczyść go. Nie, nie obieraj go z łupinki. Przekrój go na pół i dodaj do pozostałych składników.
4. Aromatu dodadzą dwa liście laurowe i 4 kuleczki suszonego owocu jałowca.
5. Wszystko zalej czystą wodą.
6. Naczynie przykryj czystą ściereczką i postaw w zacienionym miejscu, nie za gorącym, nie za zimnym.
7. Raz dziennie przemieszaj łyżką żurek.
8. Żurek będzie dojrzewał przez ok 3-4 dni. Zmieni się kolor wody na nieprzezroczysty. Na jego powierzchni pojawi się biały kożuch.
Po czym poznałam, że jest gotowy? Po zapachu, kolorze wody.
Idealny do przygotowania białego barszczu, jednak ja przygotowałam na nim: "Żurek pospolito domowy ;)"
Zawsze przygotowując go z niedowierzaniem patrzę i myślę, jak dziwnych składników używamy w kuchni ;)
W planach żurek na mące razowej ;)
niedziela, 10 lutego 2013
Gofry z szynką i paryką ;)
W ustach pozostał mi smak chleba indyjskiego, nie wiem jakim sposobem, ale zainspirował mnie on do stworzenia gofrów dość nietypowych bo z szynką i czerwoną papryką ;). Z szynką lekko podwędzaną ;)
Składniki, na ciasto dość zwykłe:
- 1 szklanka mąki pszennej (typ 650)
- 200 ml mleka (niepełna szklanka)
- 1 łyżka oleju (użyłam słonecznikowego)
- odrobina soli
- 1 jajko
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 200 ml mleka (niepełna szklanka)
- 1 łyżka oleju (użyłam słonecznikowego)
- odrobina soli
- 1 jajko
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
...z niezwykłymi dodatkami:
- 5 małych plasterków szynki pokrojonych w małą kostkę
- ok. 1/4 małej czerwonej papryki bardzo drobno pokrojonej w mini paseczki ;)
...i przyprawami, w niewielkiej ilości:
- ostra mielona papryka
- strata gałka muszkatałowa
- kurkuma
+ dodatkowo olej do smarowania formy gofrownicy
Wykonanie:
1. Wszystkie składniki wrzucam do dużej miski. Mieszam mikserem.
2. Gofrownicę rozgrzewam, smaruję olejem. Ciasto do niej nalewam i piekę...
Smacznego :)
Ilość składników na 3-4 gofry (w zależności od pojemności gofrownicy).
Zdjęcie, kiedyś dodam ;) To było marnej jakości...
Etykiety:
deser,
gałka muszkatałowa,
jajko,
kurkuma,
mąka pszenna,
mleko,
olej słonecznikowy,
ostra papryka mielona,
papryka czerwona,
proszek do pieczenia,
sól,
szynka,
z mięsem
niedziela, 3 lutego 2013
Placki ziemniaczane z porem i selerem
Dodanie do startej masy ziemniaczanej innych warzyw zaskoczy smakiem niejednego łasucha.
Jak zareaguje nasz język na dodanie do takiej mieszanki ziarenek kminku?
Mój pomysł na odświeżenie klasycznych placków ziemniaczanych:
Składniki jakie należy przygotować na kuchennym stole:
- 5 średnich ziemniaków: obrane, umyte i starte na dużych oczkach tarki do warzyw (kto ma maszynę do krajania niech ją wyciągnie na światło dzienne z przepastnego wnętrza szafki ;)
- 1/2 małego pora (cześć biała): obrana, umyta i pokrojona w cienkie plasterki
- mały kawałek selera: obrany, umyty i starty na dużych oczkach tarki
- 4 łyżki śmietany (powiem prawdę: użyłam 12% ;))
- kilka łyżek mąki pszennej (tyle, aby masa zlepiła się i można ją było formować w placuszki)
- 1 jajko (moje było wyjątkowo duże)
- odrobina proszku do pieczenia (tak mniej więcej 1/6 płaskiej, bardzo małej łyżeczki)
Czas na podkreślenie smaku przyprawami, użyłam:
- pieprz czarny (mielony)
- sól (drobna i chyba nie morskiej, morską mam tylko gruboziarnistą ;) )
- kminek (w ziarenkach... to był smakowy strzał w 10 w tej potrawie ;)
Do smażenia:
- olej (użyłam słonecznikowego)
Do dzieła:
1. Wszystkie przygotowane składniki mieszamy dokładnie w dużej misce.
2. Na dużej patelni rozgrzewamy olej i nakładamy łyżką placuszki, lekko je spłaszczając.
3. Placuszki smażę z obu stron na złoty kolor.
Z czym podać?
Łasuchy ucieszą się z dodatków na talerzu do tej potrawy:
- sosów (użyłam keczupu i sosu czosnkowego)
- żółtego sera (drobno starty ozdobił dodatkowo placuszki)
Smacznego :)
niedziela, 6 stycznia 2013
Placek drożdżowy z serem Camembert
Mój łasuch oczekiwał dziś kolejnego placka ;)
Spełnienie życzenia:
Składniki:
- 2 jajka (zwykle używam do tego typu placów 2 duże lub 3 małe)
- 150 ml mleka
- 2 szklanki mąki (tortowa, pszenna)
- 1 ser Camembert (1/2 do ciasta, 1/2 na wierzch)
- 1 łyżka miodu (użyłam wrzosowego)
- 25 g. drożdży (żywych, w kostce)
- 3 łyżeczki skórki pomarańczowej (do placków)
- 1 szklanka jasnych rodzynków
- odrobina soli
+ maszyna do wypieku chleba
Przygotowanie:
1. Do foremki maszyny do pieczenia chleba wbijam jaja, dodaję mleko, mąkę, miód, skórkę pomarańczową, rozkruszone drożdże, pokrojony ser Camembert i odrobinę soli.
2. Nastawiam maszynę na program nr. 1 ciasto normalne, waga: 750 g., przyrumienienie skórki: expres (dzięki temu czynności: zagniatanie, wyrastanie, pieczenie trwa u mnie troszkę ponad 2 h, zamiast ponad 3). Jeśli w czasie zagniatania zauważymy, że ciasto jest za rzadkie warto dodać odrobinę mąki.
3. Rodzynki zalewam wodą. Kiedy maszyna da znać popiskiwaniem ;) dodaję odsączone rodzynki (w czasie ostatniego zagniatania)
4. Przed samym pieczeniem wyrównuje górę ciasta i układam na nim kilka cienkich plasterków sera Camembert.
5. Po zakończeniu pieczenia, lekko przestygnięty placek wyjmuję i pozostawiam do obeschnięcia na "kratce".
Smacznego :)
P.S. Nie wiem jak w innych modelach maszyn do pieczenia, ale u mnie miejsce, gdzie jest szybka warto przykryć ściereczką. Oczywiście pozostawiając odsłonięte otwory wentylacyjne. Ciasto lepiej wyrasta.
Spełnienie życzenia:
- 2 jajka (zwykle używam do tego typu placów 2 duże lub 3 małe)
- 150 ml mleka
- 2 szklanki mąki (tortowa, pszenna)
- 1 ser Camembert (1/2 do ciasta, 1/2 na wierzch)
- 1 łyżka miodu (użyłam wrzosowego)
- 25 g. drożdży (żywych, w kostce)
- 3 łyżeczki skórki pomarańczowej (do placków)
- 1 szklanka jasnych rodzynków
- odrobina soli
+ maszyna do wypieku chleba
Przygotowanie:
1. Do foremki maszyny do pieczenia chleba wbijam jaja, dodaję mleko, mąkę, miód, skórkę pomarańczową, rozkruszone drożdże, pokrojony ser Camembert i odrobinę soli.
2. Nastawiam maszynę na program nr. 1 ciasto normalne, waga: 750 g., przyrumienienie skórki: expres (dzięki temu czynności: zagniatanie, wyrastanie, pieczenie trwa u mnie troszkę ponad 2 h, zamiast ponad 3). Jeśli w czasie zagniatania zauważymy, że ciasto jest za rzadkie warto dodać odrobinę mąki.
3. Rodzynki zalewam wodą. Kiedy maszyna da znać popiskiwaniem ;) dodaję odsączone rodzynki (w czasie ostatniego zagniatania)
4. Przed samym pieczeniem wyrównuje górę ciasta i układam na nim kilka cienkich plasterków sera Camembert.
5. Po zakończeniu pieczenia, lekko przestygnięty placek wyjmuję i pozostawiam do obeschnięcia na "kratce".
Smacznego :)
P.S. Nie wiem jak w innych modelach maszyn do pieczenia, ale u mnie miejsce, gdzie jest szybka warto przykryć ściereczką. Oczywiście pozostawiając odsłonięte otwory wentylacyjne. Ciasto lepiej wyrasta.
Placek drożdżowy z mozzarellą, niemal bez cukru
Choć jestem z natury łasuchem, mam dni, kiedy trzymam się od cukru niemal z daleka, nazywając go pieszczotliwie zębobójcą... dawno, dawno temu lekarka w czasie ponad rocznego intensywnego leczenia zębów poleciła mi m.in. przynajmniej na ten czas bardzo mocne ograniczenie cukru w diecie.
W tym cieście znajdziecie ogromną ilość rodzynek, skórki pomarańczowej z odrobina cukru (najlepiej takiej robionej według rodzinnego przepisu :)).
Łyżeczka miodu wrzosowego przypomni leśne polany, bory sosnowe.
Aromatu doda solidna porcja mozzarelli :) Uwielbiam sery, często eksperymentuje z ich dodawaniem do różnych potraw, tym razem trafiło na placek, a tak to było...
Składniki:
- 3 jajka
- 150 ml mleka
- 2 szklanki mąki (pszenna, tortowa) + 1/2 szklanki
- 3 łyżki utartego sera mozzarella
- 3 łyżeczki skórki pomarańczowej (do placków)
- 1 szklanka jasnych rodzynek
- 1 łyżeczka miękkiego masła
- 1 łyżka miodu wrzosowego
- odrobina soli
- 25 g. drożdży (żywych, w kostce)
+ maszyna do wypieku chleba.
Wykonanie:
1. Do foremki maszyny do wypieku chleba wbijam jaja, dolewam mleko, dodaję masło.
2. Wsypuje mąkę, dodaję skórkę pomarańczową, mozzarelle (2 łyżki), miód i rozkruszone drożdże.
3. Teraz odrobina soli.
4. Maszynę ustawiam na: program: nr1. ciasto normalne, waga: 750 g., przyrumienienie skórki: ekspress ;) (to ustawienie u mnie powoduje duże skrócenie procesu zagniatania, wyrastania, pieczenia. Wynosi on w tym ustawieniu w sumie niewiele ponad 2 h). Start. W czasie wyrabiania jeśli ciasto jest za rzadki dodaję odrobinę mąki.
5. Rodzynki zalane wodą czekają na swoją kolej. Gdy maszyna zapiszczy dodaję je, odcedzone z wody, do ciasta (ostatnie wyrabianie).
6. Po ostatnim wyrabianiu wygładzam górę ciasta i posypuję mozzarellą (1 łyżka). Pieczenie.
czekamy, czekamy...
Pi, pi, gotowe ;)
Stop pieczenia, niedługo start jedzenia.
7. Lekko ostygnięte ciasto wyjmuję z formy i pozostawiam na kilka minut na "kratce".
8. Najlepsze lekko ciepłe. Spałaszowaliśmy z masłem i dwoma dżemami: wiśniowym i z czarnej porzeczki.
W tym cieście znajdziecie ogromną ilość rodzynek, skórki pomarańczowej z odrobina cukru (najlepiej takiej robionej według rodzinnego przepisu :)).
Łyżeczka miodu wrzosowego przypomni leśne polany, bory sosnowe.
Aromatu doda solidna porcja mozzarelli :) Uwielbiam sery, często eksperymentuje z ich dodawaniem do różnych potraw, tym razem trafiło na placek, a tak to było...
Składniki:
- 3 jajka
- 150 ml mleka
- 2 szklanki mąki (pszenna, tortowa) + 1/2 szklanki
- 3 łyżki utartego sera mozzarella
- 3 łyżeczki skórki pomarańczowej (do placków)
- 1 szklanka jasnych rodzynek
- 1 łyżeczka miękkiego masła
- 1 łyżka miodu wrzosowego
- odrobina soli
- 25 g. drożdży (żywych, w kostce)
+ maszyna do wypieku chleba.
Wykonanie:
1. Do foremki maszyny do wypieku chleba wbijam jaja, dolewam mleko, dodaję masło.
2. Wsypuje mąkę, dodaję skórkę pomarańczową, mozzarelle (2 łyżki), miód i rozkruszone drożdże.
3. Teraz odrobina soli.
4. Maszynę ustawiam na: program: nr1. ciasto normalne, waga: 750 g., przyrumienienie skórki: ekspress ;) (to ustawienie u mnie powoduje duże skrócenie procesu zagniatania, wyrastania, pieczenia. Wynosi on w tym ustawieniu w sumie niewiele ponad 2 h). Start. W czasie wyrabiania jeśli ciasto jest za rzadki dodaję odrobinę mąki.
5. Rodzynki zalane wodą czekają na swoją kolej. Gdy maszyna zapiszczy dodaję je, odcedzone z wody, do ciasta (ostatnie wyrabianie).
6. Po ostatnim wyrabianiu wygładzam górę ciasta i posypuję mozzarellą (1 łyżka). Pieczenie.
czekamy, czekamy...
Pi, pi, gotowe ;)
Stop pieczenia, niedługo start jedzenia.
7. Lekko ostygnięte ciasto wyjmuję z formy i pozostawiam na kilka minut na "kratce".
8. Najlepsze lekko ciepłe. Spałaszowaliśmy z masłem i dwoma dżemami: wiśniowym i z czarnej porzeczki.
poniedziałek, 3 grudnia 2012
Placki ziemniaczane z hermelinami
... prosto z mostu: to nie jest danie dla osób na diecie ;)
Wykonanie:
1. Ziemniaki i cebulę ucieram na papkę na tarce (użyłam robota kuchennego)
2. Jeśli trafiliśmy na soczyste ziemniaki... odlewamy nadmiar soku.
3. Dodaje jajko, śmietanę, proszek do pieczenia, mąkę, pieprz czarny, sól, pieprz ziołowy. Dokładnie mieszam.
4. Na patelni rozgrzewam olej i smażę małe placuszki ziemniaczane. (Jedna łyżka masy = jeden placuszek)
Najlepiej smaży mi się je na dość dużym ogniu ;)
Na część usmażonych placuszków nałożyłam paseczki hermelina, inne oprószyłam startym serem żółtym, a pozostałe zaznajomiłam na widelcu z pikantnym keczupem... mniam :)
Smacznego :)
P.S. Usmażone placuszki warto odsączyć z nadmiaru oleju na papierowej serwetce.
Hermeliny pławione w oliwie po kilku dniach stają się delikatne, esencjonalne i rozpływające się...
Placki ziemniaczane wykonujemy jak zwykle najlepiej według ulubionego przepisu.
Składniki:
- ziemniaki (6, obrane, surowe)
- 1/2 czerwonej cebuli
- 1 jajko
- kilka łyżek pszennej mąki (typ 550)
- 1 łyżka śmietany (dzięki niej placki nie będą ciemne ;))
- odrobina proszku do pieczenia
Przyprawy:
- sól
- pieprz czarny
- pieprz ziołowy
Do smażenia
- olej (użyłam rzepakowego)
Do podania:
- hermelin pokrojony w paseczki (jedna połówka)
- kilka łyżek startego sera żółtego (użyłam cheddar)
- keczup (rewelacyjny pomysł mojego ukochanego)
Wykonanie:
1. Ziemniaki i cebulę ucieram na papkę na tarce (użyłam robota kuchennego)
2. Jeśli trafiliśmy na soczyste ziemniaki... odlewamy nadmiar soku.
3. Dodaje jajko, śmietanę, proszek do pieczenia, mąkę, pieprz czarny, sól, pieprz ziołowy. Dokładnie mieszam.
4. Na patelni rozgrzewam olej i smażę małe placuszki ziemniaczane. (Jedna łyżka masy = jeden placuszek)
Najlepiej smaży mi się je na dość dużym ogniu ;)
Na część usmażonych placuszków nałożyłam paseczki hermelina, inne oprószyłam startym serem żółtym, a pozostałe zaznajomiłam na widelcu z pikantnym keczupem... mniam :)
Smacznego :)
P.S. Usmażone placuszki warto odsączyć z nadmiaru oleju na papierowej serwetce.
Etykiety:
bez mięsa,
cebula czerwona,
danie główne,
hermelin,
jajko,
keczup,
mąka pszenna,
pieprz,
pieprz ziołowy,
proszek do pieczenia,
ser żółty,
sól,
śmietana,
ziemniaki
piątek, 23 listopada 2012
Czarny "Topielec" z migdałami, ananasem i... rodzynkami
Co to za ciasto bez... rodzynek ;)
Upiekłam ciasto ciemne, aromatyczne, nie za słodkie w smaku, lekko ananasowo egzotyczne. Słodyczy dodała mu bita śmietana ;)
Składniki:
- 3 jajka
- 1/2 kostki masła
- 2 szklanki mąki pszennej typ 450
- 25 g drożdży (żywych)
- odrobina soli
- dużo zimnej wody w dużej misce do "topienia" ciasta
- 1/2 szklanki cukru
- 1 duża łyżka kakaa
- 4 łyżki migdałów w płatkach
- 100 g rodzynek namoczonych w ciepłej wodzie
- 3 plastry ananasa z puszki
+ 2 saszetki zagęszczacza do robienia "bitej śmietany"
+ 400 ml mleka
+ maszyna do wypieku chleba ;)
Wykonanie:
1. Do foremki maszyny do wypieku chleba wbijam jajka.
2. Masło kroję w kostkę i dodaję do jajek.
3. Mąkę przesiewam przez sitko i dodaję na masło.
4. Drożdże rozkruszam i dodaję na mąkę.
5.Odrobina soli również nie zaszkodzi.
6. Włączam program "Zagniatanie ciasta". Po 20 minutach stopuje program, wyjmuje ciasto, formuje w kule i umieszczam w dużej misce z zimną wodą. Po kilku minutach ciasto powinno wypłynąć.
7. Ciasto wkładam z powrotem do maszyny, posypuje cukrem i kakaem. Wznawiam program "Zagniatanie cista". Teraz mam chwilkę czasu np. na zadbanie o urodę... Program "Zagniatanie ciasta" trwa w sumie ok. 1,5 h.
8. Mniej więcej pod koniec zagniatania wsypuję: migdały, pokrojony ananas, odsączone z wody rodzynki.
9. Po zakończeniu programu "Zagniatanie ciasta" wyrównuję górę ciasta i włączam program pieczenie (ok. 1h). W tym czasie można np. ogłosić łasuchom, że będą rozpieszczeni dodatkiem bitej śmietany ;) do ciasta.
10. Zgodnie z przepisem zagęszczacza na opakowaniu robię "bitą śmietanę" ;). Warto do niej dodać odrobinę soku z ananasa. ;)
Smacznego :)
P.S. 1. Ciasto to najlepiej smakuje lekko ciepłe podane z bitą śmietaną.
P.S. 2. Miałam kupić czarne talerze, ale jakimś cudem w koszyku znalazły się białe ;), cóż może następnym razem ;)
Upiekłam ciasto ciemne, aromatyczne, nie za słodkie w smaku, lekko ananasowo egzotyczne. Słodyczy dodała mu bita śmietana ;)
Składniki:
- 3 jajka
- 1/2 kostki masła
- 2 szklanki mąki pszennej typ 450
- 25 g drożdży (żywych)
- odrobina soli
- dużo zimnej wody w dużej misce do "topienia" ciasta
- 1/2 szklanki cukru
- 1 duża łyżka kakaa
- 4 łyżki migdałów w płatkach
- 100 g rodzynek namoczonych w ciepłej wodzie
- 3 plastry ananasa z puszki
+ 2 saszetki zagęszczacza do robienia "bitej śmietany"
+ 400 ml mleka
+ maszyna do wypieku chleba ;)
Wykonanie:
1. Do foremki maszyny do wypieku chleba wbijam jajka.
2. Masło kroję w kostkę i dodaję do jajek.
3. Mąkę przesiewam przez sitko i dodaję na masło.
4. Drożdże rozkruszam i dodaję na mąkę.
5.Odrobina soli również nie zaszkodzi.
6. Włączam program "Zagniatanie ciasta". Po 20 minutach stopuje program, wyjmuje ciasto, formuje w kule i umieszczam w dużej misce z zimną wodą. Po kilku minutach ciasto powinno wypłynąć.
7. Ciasto wkładam z powrotem do maszyny, posypuje cukrem i kakaem. Wznawiam program "Zagniatanie cista". Teraz mam chwilkę czasu np. na zadbanie o urodę... Program "Zagniatanie ciasta" trwa w sumie ok. 1,5 h.
8. Mniej więcej pod koniec zagniatania wsypuję: migdały, pokrojony ananas, odsączone z wody rodzynki.
9. Po zakończeniu programu "Zagniatanie ciasta" wyrównuję górę ciasta i włączam program pieczenie (ok. 1h). W tym czasie można np. ogłosić łasuchom, że będą rozpieszczeni dodatkiem bitej śmietany ;) do ciasta.
10. Zgodnie z przepisem zagęszczacza na opakowaniu robię "bitą śmietanę" ;). Warto do niej dodać odrobinę soku z ananasa. ;)
Smacznego :)
P.S. 1. Ciasto to najlepiej smakuje lekko ciepłe podane z bitą śmietaną.
P.S. 2. Miałam kupić czarne talerze, ale jakimś cudem w koszyku znalazły się białe ;), cóż może następnym razem ;)
środa, 21 listopada 2012
"Topielec" z mozzarellą i... rodzynkami
Do kawy nie dodałabym mozzarelli. ;)
Wynik dodania mozzarelli do ciasta jest zachwycający. Zyskuje ono piękny aromat.
"Topielec" w świecie ciast to... ciasto drożdżowe topione w wodzie.
Składniki:
- 3 jajka
- 1/2 kostki masła
- 2 szklanki mąki pszennej typ 650
- 25 g drożdży (żywych)
- odrobina soli
- duża miska z zimną wodą (ale nie lodowatą, to nie ciasto "mors" tylko "topielec")
- 1/2 szklanki cukru
- 2 łyżki płatków migdałów
- 2 duże łyżki startej mozzarelli
- 100 g rodzynek + 1 szklanka ciepłej wody do ich namoczenia.
+ maszyna do wypieku chleba ;)
Wykonanie:
1. Do foremki maszyny do pieczenia chleba wbijam jaja. (Byłoby lepiej wpierw do miseczki, unikniemy ewentualnych niespodzianek).
2. Masło kroję w kosteczkę i dodaję do jaj.
3. Mąkę przesiewam przez sitko i dodaję na masło. Chyba dorastam do zakupienia specjalnego sitka do przesiewania mąki. ;)
4. Drożdże rozkruszam i dodaje na mąkę.
5. Wsypuję odrobinę soli.
6. Włączam program do "zagniatania ciasta". Pozwalam maszynie wyrabiać ciasto ok. 20 minut. Stopuje program (lecz nie wyłączam maszyny z prądu). Ciasto formuje w kulę i wkładam do wody. Po kilku minutach powinno wypłynąć.
7. Ciasto wkładam z powrotem do maszyny. Wsypuje cukier i wznawiam program zagniatania ciasta. Ciasto zacznie "rozpływać" się... wszystko w porządku ;)
8. Pod koniec cyklu mieszania dodaje do ciasta migdały, odsączone z wody rodzynki i mozzarellę. Moja maszyna daje znać piskiem, że już czas na wrzucenie dodatków.
9. Cały cykl zagniatania-wyrastania trwa u mnie ok 1,5 h.
10. Ciasto wyrównuję i włączam program "pieczenie". ustawiam zrumienienie na "średnie". U mnie program ten trwa o. 1h.
11. Po zakończeniu cyklu pieczenia maszynę wyłączam. Czekam aż foremka ostygnie. Placek wyjmuję i pozwalam obeschnąć spodowi ciasta. Najlepiej przełożyć go w tym celu na "kratkę".
Ciepły placek pięknie pachnie. Niestety ciepły jest bardzo delikatny i podczas krojenia "kruszy się". Kilka godzin po upieczeniu kroi się wspaniale.
Smacznego.
Niedługo nastąpi c.d. mojej przygody z pieczeniem ciast ;)
Wynik dodania mozzarelli do ciasta jest zachwycający. Zyskuje ono piękny aromat.
"Topielec" w świecie ciast to... ciasto drożdżowe topione w wodzie.
Składniki:
- 3 jajka
- 1/2 kostki masła
- 2 szklanki mąki pszennej typ 650
- 25 g drożdży (żywych)
- odrobina soli
- duża miska z zimną wodą (ale nie lodowatą, to nie ciasto "mors" tylko "topielec")
- 1/2 szklanki cukru
- 2 łyżki płatków migdałów
- 2 duże łyżki startej mozzarelli
- 100 g rodzynek + 1 szklanka ciepłej wody do ich namoczenia.
+ maszyna do wypieku chleba ;)
Wykonanie:
1. Do foremki maszyny do pieczenia chleba wbijam jaja. (Byłoby lepiej wpierw do miseczki, unikniemy ewentualnych niespodzianek).
2. Masło kroję w kosteczkę i dodaję do jaj.
3. Mąkę przesiewam przez sitko i dodaję na masło. Chyba dorastam do zakupienia specjalnego sitka do przesiewania mąki. ;)
4. Drożdże rozkruszam i dodaje na mąkę.
5. Wsypuję odrobinę soli.
6. Włączam program do "zagniatania ciasta". Pozwalam maszynie wyrabiać ciasto ok. 20 minut. Stopuje program (lecz nie wyłączam maszyny z prądu). Ciasto formuje w kulę i wkładam do wody. Po kilku minutach powinno wypłynąć.
7. Ciasto wkładam z powrotem do maszyny. Wsypuje cukier i wznawiam program zagniatania ciasta. Ciasto zacznie "rozpływać" się... wszystko w porządku ;)
8. Pod koniec cyklu mieszania dodaje do ciasta migdały, odsączone z wody rodzynki i mozzarellę. Moja maszyna daje znać piskiem, że już czas na wrzucenie dodatków.
9. Cały cykl zagniatania-wyrastania trwa u mnie ok 1,5 h.
10. Ciasto wyrównuję i włączam program "pieczenie". ustawiam zrumienienie na "średnie". U mnie program ten trwa o. 1h.
11. Po zakończeniu cyklu pieczenia maszynę wyłączam. Czekam aż foremka ostygnie. Placek wyjmuję i pozwalam obeschnąć spodowi ciasta. Najlepiej przełożyć go w tym celu na "kratkę".
Ciepły placek pięknie pachnie. Niestety ciepły jest bardzo delikatny i podczas krojenia "kruszy się". Kilka godzin po upieczeniu kroi się wspaniale.
Smacznego.
Niedługo nastąpi c.d. mojej przygody z pieczeniem ciast ;)
czwartek, 15 listopada 2012
Penne z cukinią, pieczarkami... łososiem
Makaron! Po tak długiej przerwie odkrywam go na nowo. Najpierw penne, czyli rureczki. Gotowane dokładnie 11 minut. Z przepysznym kremowym sosem i cieniutko pokrojonymi plasterkami cukinii, pieczarkami...
Składniki:
- ugotowany makaron typu rurki (dla dwóch osób)
- 1 mała cukinia, pokrojona w cienkie plasterki (razem ze skórką)
- 6 dużych pieczarek, obranych i pokrojonych cieniutko
- 150 g filetu z łososia, spryskanego sokiem z cytryny, i oprószonego świeżo zmielonym kolorowym pieprzem
- po 6 czarnych i zielonych oliwek pokrojonych w plasterki
- 4 łyżki śmietany
- 200 ml wody
- 1,5 łyżki mąki pszennej typ 650.
- 4 łyżki startego sera mozarella
Do smażenia:
- olej winogronowy
- masło
Przyprawy:
- pieprz,
- sól
- czerwona ostra papryka
- odrobina mieszanki "shoarma"
- kurkuma
- kilka żywych listków bazylii
- 2 łyżki posiekanych liści selera.

Do dzieła:
1. Pieczarki i cukinię duszę na patelni na mieszaninie oleju i masła.
2. Dodaję oliwki.
3. Mieszaninę śmietany, wody i mąki "hartuję, wlewam na patelnię.
4. Dodaję przyprawy. Mieszam.
5. Dodaję makaron. Mieszam i dusze jeszcze kilka minut.
6. Wykładam na talerze. Posypuję startym serem mozzarella.
Pyszne! Jutro dalej będę pławiła makaron w sosie ;)
- ugotowany makaron typu rurki (dla dwóch osób)
- 1 mała cukinia, pokrojona w cienkie plasterki (razem ze skórką)
- 6 dużych pieczarek, obranych i pokrojonych cieniutko
- 150 g filetu z łososia, spryskanego sokiem z cytryny, i oprószonego świeżo zmielonym kolorowym pieprzem
- po 6 czarnych i zielonych oliwek pokrojonych w plasterki
- 4 łyżki śmietany
- 200 ml wody
- 1,5 łyżki mąki pszennej typ 650.
- 4 łyżki startego sera mozarella
Do smażenia:
- olej winogronowy
- masło
Przyprawy:
- pieprz,
- sól
- czerwona ostra papryka
- odrobina mieszanki "shoarma"
- kurkuma
- kilka żywych listków bazylii
- 2 łyżki posiekanych liści selera.
Do dzieła:
1. Pieczarki i cukinię duszę na patelni na mieszaninie oleju i masła.
2. Dodaję oliwki.
3. Mieszaninę śmietany, wody i mąki "hartuję, wlewam na patelnię.
4. Dodaję przyprawy. Mieszam.
5. Dodaję makaron. Mieszam i dusze jeszcze kilka minut.
6. Wykładam na talerze. Posypuję startym serem mozzarella.
Pyszne! Jutro dalej będę pławiła makaron w sosie ;)
Etykiety:
bazylia,
cukinia,
cytryna,
danie główne,
kurkuma,
łosoś,
makaron,
masło,
mąka pszenna,
olej winogronowy,
oliwka czarna,
oliwka zielona,
pieczarki,
przyprawa shoarma,
seler,
ser mozzarella,
śmietana,
z rybą
czwartek, 1 listopada 2012
Kartoflanka z borowikami i serem... serami ;)
...to bardzo grzybowa zupa. Dodałam żywe borowiki oraz suszone grzyby. Swoje "pięć groszy" wtrąciły do smaku sery: miękki kozi i pleśniowy Gorgonzola.
Składniki:
- 5 małych ziemniaczków obranych i pokrojonych w plastry
- 1/2 cebulki pokrojonej drobno
- 1 duży ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę (zastanawiałam się nad pieczonym, ale nie tym razem)
- ok 15 dkg borowików nie za dużych w całości
- 2 łyżki pokruszonych grzybów suszonych
- 1/2 czerwonej papryki pokrojonej w krótkie paseczki
- mały kawałek selera pokrojony w kostkę
- 1 łyżka miękkiego sera koziego
- 1 łyżka sera Gorgonzola
- 1,2 l wody
- 4 łyżki śmietany
- 2 łyżki mąki pszennej (użyłam typ 450)
Przyprawy:
- majeranek
- tymianek
- lubczyk (żywy)
- pieprz biały
- sól
- kminek
- pieprz ziołowy (koniecznie)
Do podsmażenia:
- olej (użyłam winogronowego)
- mała łyżeczka masła
1. Na rozgrzany olej i masło wrzucam: cebulkę, paprykę, czosnek, ziemniaczki, seler. Mieszam i podsmażam.
2. Zalewam wodą i dodaje grzyby. Zagotowuje.
3. Zmniejszam ogień. Mieszam na gładką masę śmietanę i mąkę. Hartuje mieszankę kilkoma łyżkami gorącej zupy. Dodaję do zupy. Mieszam.
4. Dodaję sery i przyprawy. Mieszam i gotuję, aż chwili, kiedy ziemniaczki będą miękkie.
Smacznego.
P.S.
Czas gotowania w szybkowarze ok. 13 minut.
Składniki:
- 5 małych ziemniaczków obranych i pokrojonych w plastry
- 1/2 cebulki pokrojonej drobno
- 1 duży ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę (zastanawiałam się nad pieczonym, ale nie tym razem)
- ok 15 dkg borowików nie za dużych w całości
- 2 łyżki pokruszonych grzybów suszonych
- 1/2 czerwonej papryki pokrojonej w krótkie paseczki
- mały kawałek selera pokrojony w kostkę
- 1 łyżka miękkiego sera koziego
- 1 łyżka sera Gorgonzola
- 1,2 l wody
- 4 łyżki śmietany
- 2 łyżki mąki pszennej (użyłam typ 450)
Przyprawy:
- majeranek
- tymianek
- lubczyk (żywy)
- pieprz biały
- sól
- kminek
- pieprz ziołowy (koniecznie)
Do podsmażenia:
- olej (użyłam winogronowego)
- mała łyżeczka masła
1. Na rozgrzany olej i masło wrzucam: cebulkę, paprykę, czosnek, ziemniaczki, seler. Mieszam i podsmażam.
2. Zalewam wodą i dodaje grzyby. Zagotowuje.
3. Zmniejszam ogień. Mieszam na gładką masę śmietanę i mąkę. Hartuje mieszankę kilkoma łyżkami gorącej zupy. Dodaję do zupy. Mieszam.
4. Dodaję sery i przyprawy. Mieszam i gotuję, aż chwili, kiedy ziemniaczki będą miękkie.
Smacznego.
P.S.
Czas gotowania w szybkowarze ok. 13 minut.
Etykiety:
bez mięsa,
borowiki,
cebula,
czosnek,
grzyby suszone,
kminek,
lubczyk,
majeranek,
masło,
mąka pszenna,
olej winogronowy,
papryka czerwona,
ser Gorgonzola,
ser kozi,
śmietana,
tymianek,
ziemniaki,
zupa
Zupa pomidorowa z serem i dynią
... pod kołderką z ciasta francuskiego. Mój pierwszy raz pod francuską kołderką ;)
Składniki:
- 1 puszka pomidorów krajanych (uwielbiam ułatwiać sobie życie ;)
- 1/2 dużej cebuli pokrojonej drobno
- 1/2 czerwonej papryki pokrojonej w kostkę
- 1 duży ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
- 4 plastry dyni obrane i pokrojone w kostkę
- 1 duża łyżka sera koziego
- mały kawałek selera pokrojony w kostkę
- 2 suszone pomidory pokrojone w paseczki
- 1,2 l wody
- 2-3 łyżki mąki pszennej (użyłam typ 450)
- 3-4 duże łyżki śmietany
Przyprawy:
- majeranek
- tymianek
- oregano
- trawa cytrynowa (najlepiej "w paście", ale i suszona będzie dobra)
- czerwona papryka słodka i ostra
- czerwony pieprz mielony
- kminek
- sól
Do podsmażenia:
- olej (użyłam winogronowego)
- 1 łyżeczka masła
Wykonanie
1. Na rozgrzany olej i masło wrzucam do garnka: cebulę, paprykę, czosnek. Lekko podsmażam
2. Dodaję pomidory (żywe i suszone) oraz seler i dynię. Mieszam.
3. Dodaję wodę i przyprawy. Zagotowuję i zmniejszam ogień.
4. W kubeczku mieszam śmietanę, ser, mąkę na gładką masę. Hartuję mieszaninę odrobiną gorącej zupy i wlewam do garnka. Mieszam.
5. Gotuję pod przykryciem, aż dynia będzie miękka.
Można:
Na rozwałkowane cienko ciasto francuskie przykładam czystą miseczkę szklaną (najlepiej ze szkła żaroodpornego) i wykrawam z niego "koło" większe niż miska o ok. 2 cm.
Wlewam zupę do miseczek. Przykrywam ciastem. Brzegi ciasta zaginam na zewnątrz lekko oblepiając nim brzeg naczynka. Wstawiam do piekarnika i zapiekam ok. 10 min w temp. ok. 200 C. Użyłam opiekacza halogenowego.
Składniki:
- 1 puszka pomidorów krajanych (uwielbiam ułatwiać sobie życie ;)
- 1/2 dużej cebuli pokrojonej drobno
- 1/2 czerwonej papryki pokrojonej w kostkę
- 1 duży ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
- 4 plastry dyni obrane i pokrojone w kostkę
- 1 duża łyżka sera koziego
- mały kawałek selera pokrojony w kostkę
- 2 suszone pomidory pokrojone w paseczki
- 1,2 l wody
- 2-3 łyżki mąki pszennej (użyłam typ 450)
- 3-4 duże łyżki śmietany
Przyprawy:
- majeranek
- tymianek
- oregano
- trawa cytrynowa (najlepiej "w paście", ale i suszona będzie dobra)
- czerwona papryka słodka i ostra
- czerwony pieprz mielony
- kminek
- sól
Do podsmażenia:
- olej (użyłam winogronowego)
- 1 łyżeczka masła
Wykonanie
1. Na rozgrzany olej i masło wrzucam do garnka: cebulę, paprykę, czosnek. Lekko podsmażam
2. Dodaję pomidory (żywe i suszone) oraz seler i dynię. Mieszam.
3. Dodaję wodę i przyprawy. Zagotowuję i zmniejszam ogień.
4. W kubeczku mieszam śmietanę, ser, mąkę na gładką masę. Hartuję mieszaninę odrobiną gorącej zupy i wlewam do garnka. Mieszam.
5. Gotuję pod przykryciem, aż dynia będzie miękka.
Można:
Na rozwałkowane cienko ciasto francuskie przykładam czystą miseczkę szklaną (najlepiej ze szkła żaroodpornego) i wykrawam z niego "koło" większe niż miska o ok. 2 cm.
Wlewam zupę do miseczek. Przykrywam ciastem. Brzegi ciasta zaginam na zewnątrz lekko oblepiając nim brzeg naczynka. Wstawiam do piekarnika i zapiekam ok. 10 min w temp. ok. 200 C. Użyłam opiekacza halogenowego.
Smacznego :)
P.S.
Czas gotowania w szybkowarze: 12 minut .
P.S.
Czas gotowania w szybkowarze: 12 minut .
Etykiety:
bez mięsa,
cebula,
czosnek,
dynia,
kminek,
majeranek,
masło,
mąka pszenna,
olej winogronowy,
oregano,
papryka czerwona,
pieprz,
pomidory,
pomidory suszone,
seler,
ser kozi,
śmietana,
trawa cytrynowa,
tymianek,
zupa
niedziela, 28 października 2012
Zupa dyniowa z kozim serem i... groszkiem
Szukam sposobów "aromatyzowania" zup innych niż tylko:
wywar z warzyw, mięsa, kostka rosołowa, podsmażony czosnek, przyprawy, zioła...
Postanowiłam wypróbować walory smakowe różnych gatunków serów jako dodatku do zup.
Uwielbiam dynie... nie ja jedna...
Składniki:
- 4 plastry dyni
- 1/2 czerwonej papryki
- 220 g zielonego groszku (czyli jedna puszka)
- 1/2 szklanki poszatkowanej kapusty pekińskiej
- 1 duża łyżka miękkiego białego sera koziego
- 1,2 litra wody
- 4 łyżki śmietany
- 2-3 łyżki mąki pszennej (typ 550)
Do smażenia:
- 1 łyżeczka masła
- kilka łyżeczek oleju winogronowego
Przyprawy:
- papryka słodka i ostra
- rozmaryn
- odrobina czerwonego pieprzu(w ziarenkach)
- pieprz czarny (mielony)
- sól
- kurkuma
- sól
- kurkuma
Przygotowanie:
1. Dynię obieram ze skórki i kroje w kostkę.
2. Paprykę kroję bardzo drobno.
3. Kapustę szatkuję
4. Czosnek przeciskam przez praskę.
5. Na rozgrzany olej i masło wrzucam: dynię, paprykę, kapustę, czosnek i odsączony groszek. Mieszam. Chwilę podsmażam. Zalewam wodą. Zwiększam ogień, zagotowuję, zmniejszam ogień.
6. Śmietanę, mąkę i ser mieszam na gładką masę. Do mieszaniny dodaję odrobinę podgrzanej wody. Mieszam i wlewam do garnka z zupą.
7. Czas na przyprawy: paprykę słodką i ostrą, rozmaryn (roztarty w palcach dla lepszego aromatu), pieprz.
Gotuję aż do miękkości dyni. Na koniec dodaję sól do smaku i kurkumę dla koloru.
Smacznego :)
P. S.
Czas gotowania w szybkowarze ok. 10 minut
P. S. 2
Pestki rozkładam na talerzu do wysuszenia. Będą smaczną przekąską w zimowe wieczory.
Pestki rozkładam na talerzu do wysuszenia. Będą smaczną przekąską w zimowe wieczory.
Etykiety:
bez mięsa,
dynia,
kapusta pekińska,
kurkuma,
masło,
mąka pszenna,
olej winogronowy,
ostra papryka mielona,
papryka czerwona,
papryka słodka mielona,
pieprz,
rozmaryn,
ser kozi,
śmietana,
zielony groszek,
zupa
środa, 17 października 2012
Sos z łososiem, papryką, kukurydzą... i nutką majonezu
Jakie przymioty tego sosu?
Dla oczu... jest kolorowy. Dla smaku... łososiowy, słodko kukurydziany. I... ta nuta aksamitu majonezu.
Składniki:
- 150 g filetu łososia norweskiego bez skóry i ości
- 1/2 czerwonej papryki
- 1/2 cebuli
- 100 g kukurydzy z puszki
- 1 mały ząbek czosnku
Sos:
- 2-3 łyżki mąki
- 2-3 łyżki śmietany
- 1 szklanka wody
-1-2 łyżki majonezu
Przyprawy:
- użyłam mieszanki przypraw indyjskich. (z curry też jest dobre)
- kurkuma
Do smażenia:
- olej winogronowy
- masło
Ilość skłądnikow dla dwóch osób.
Sos podałam z kaszką kuskus.
Przygotowanie:
Dla oczu... jest kolorowy. Dla smaku... łososiowy, słodko kukurydziany. I... ta nuta aksamitu majonezu.
Składniki:
- 150 g filetu łososia norweskiego bez skóry i ości
- 1/2 czerwonej papryki
- 1/2 cebuli
- 100 g kukurydzy z puszki
- 1 mały ząbek czosnku
Sos:
- 2-3 łyżki mąki
- 2-3 łyżki śmietany
- 1 szklanka wody
-1-2 łyżki majonezu
Przyprawy:
- użyłam mieszanki przypraw indyjskich. (z curry też jest dobre)
- kurkuma
Do smażenia:
- olej winogronowy
- masło
Ilość skłądnikow dla dwóch osób.
Sos podałam z kaszką kuskus.
Przygotowanie:
1. Łososia kroję na małe kawałki i dodaję na patelnię na rozgrzany olej i masło.
2. Paprykę kroje w paseczki, cebulkę w drobną kostkę. Dodaję na patelnię wraz z kukurydzą.
3. Czosnek kroję drobno i dodaję do pozostałych składników. Duszę kilka minut.
4. Śmietanę, wodę, majonez i mąkę mieszam na gładką masę. "Hartuję" przez dodanie odrobiny składników z patelni. Mieszam i wlewam na patelnię.
5. Dodaje przyprawy. Mieszam i chwilę duszę.
... i jeszcze odrobinę kurkumy...
Smacznego :)
niedziela, 14 października 2012
Sałatka z patelni z pieczarkami i kukurydzą
Dostałam buziaka za tą sałatkę, więc musi być smaczna ;)
Składniki:
- 7 dużych pieczarek
- 150 g kukurydzy z puszki
- 1/2 dużej cebuli
- 4 plasterki boczki
- 4 plasterki szynki
- 4 liście kapusty pekińskiej
Dodatkowo:
- 4-6 ostrych czerwonych papryczek nadziewanych łagodnym serem (dodatek smaczny choć niekonieczny)
Składniki sosu:
- 3 łyżki śmietany
- 200 ml wody
- 1 łyżeczka majonezu
- 1 łyżeczka pikantnego keczupu
- 2 łyżki mąki pszennej (użyłam typ 550)
Do smażenia:
- masło
- olej winogronowy (jak ja się za nim stęskniłam, mniam;)
Przyprawy?
Nie użyłam żadnych. Tak wiele składników, tak wiele smaków... postanowiłam nie tłumić, ani nie wzmacniać ich w tej potrawie.
Do posypania:
- żółty ser starty na dużych oczkach tarki ok. 1/2 szklanki
Ilość składników dla dwóch osób z dokładką. ;)
Wykonanie:

1. Cebulę i pieczarki obieram i kroję. Pokrojone wrzucam na patelnię na rozgrzaną mieszaninę oleju i masła. Duszę.
2. Dodaję plasterki boczku i szynki. Po kilku minutach dodaję na patelnię kukurydzę i dalej duszę.
3. Pora na sos. Śmietanę, wodę, majonez, keczup i mąkę dokładnie mieszam. Mieszaninę "hartuję" dodając do niej odrobinę cebulki i kukurydzy z patelni. Mieszam i dodaję na patelnię. Całość mieszam i duszę.
4. Kroję drobno kapustę pekińską. Ser żółty ścieram na tarce o dużych oczkach.
5. Na talerzach układam warstwę poszatkowanej kapusty, polewam sosem z pieczarkami, cebulką i kukurydzą, posypuję startym żółtym serem i dodaję dodatkowo na każdy talerz 2-3 nadziewane papryczki.
Smacznego :)
Składniki:
- 7 dużych pieczarek
- 150 g kukurydzy z puszki
- 1/2 dużej cebuli
- 4 plasterki boczki
- 4 plasterki szynki
- 4 liście kapusty pekińskiej
Dodatkowo:
- 4-6 ostrych czerwonych papryczek nadziewanych łagodnym serem (dodatek smaczny choć niekonieczny)
Składniki sosu:
- 3 łyżki śmietany
- 200 ml wody
- 1 łyżeczka majonezu
- 1 łyżeczka pikantnego keczupu
- 2 łyżki mąki pszennej (użyłam typ 550)
Do smażenia:
- masło
- olej winogronowy (jak ja się za nim stęskniłam, mniam;)
Przyprawy?
Nie użyłam żadnych. Tak wiele składników, tak wiele smaków... postanowiłam nie tłumić, ani nie wzmacniać ich w tej potrawie.
Do posypania:
- żółty ser starty na dużych oczkach tarki ok. 1/2 szklanki
Ilość składników dla dwóch osób z dokładką. ;)
Wykonanie:
1. Cebulę i pieczarki obieram i kroję. Pokrojone wrzucam na patelnię na rozgrzaną mieszaninę oleju i masła. Duszę.
2. Dodaję plasterki boczku i szynki. Po kilku minutach dodaję na patelnię kukurydzę i dalej duszę.
3. Pora na sos. Śmietanę, wodę, majonez, keczup i mąkę dokładnie mieszam. Mieszaninę "hartuję" dodając do niej odrobinę cebulki i kukurydzy z patelni. Mieszam i dodaję na patelnię. Całość mieszam i duszę.
4. Kroję drobno kapustę pekińską. Ser żółty ścieram na tarce o dużych oczkach.
5. Na talerzach układam warstwę poszatkowanej kapusty, polewam sosem z pieczarkami, cebulką i kukurydzą, posypuję startym żółtym serem i dodaję dodatkowo na każdy talerz 2-3 nadziewane papryczki.
Smacznego :)
Etykiety:
boczek,
cebula,
kapusta pekińska,
keczup,
majonez,
masło,
mąka pszenna,
olej winogronowy,
pieczarki,
sałatka,
ser żółty,
szynka,
śmietana,
z mięsem
Subskrybuj:
Posty (Atom)





