Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rzeżucha. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rzeżucha. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 marca 2012

Rzeżucha – kolejny dzień istnienia z odrobiną dramatyzmu


Dzisiejszego ranka o mało nie doszło do tragicznej śmierci rzeżuchy. Te roślinki uwielbiają wodę. Po obfitym nawodnieniu odzyskały wigor. Żyją :)

Rzeżuchowy kącik zaczyna powolutku zielenieć:

Fot. Rzeżucha
Zwycięzca w kategorii "Pierwsze Listki" ;) :

Fot. Rzeżucha


Patrząc na zagęszczenie demograficzne na tym kawałku ręcznika dementuję: to nie jest odmiana chińska.
Następną edycję rzeżuch postaram się nie „sadzić” tak gęsto ;).

Sosy, zupy, jajka, mięsiwa na nich czekają... choć pewnie swoją karierę skończą na jakiejś kromce ;)

czwartek, 15 marca 2012

Rzeżucha

Marzy mi się cały parapet zastawiony doniczkami z ziołami. Kilka odmian bazylii, lubczyk, kolendra, roszponka... Rzeżuchę również przygarnę na parapet.

Rzeżucha
(łac. Lepidium sativum)
Inną nazwą tej roślinki jest: pieprzyca siewna

Podobno zawiera witaminy K, B1, C. (informacja na podstawie Wikipedii)

Zasadziłam ją w poniedziałek (2012-03-12).

1 saszetkę nasionek rzeżuchy wsypałam do ½ szklanki chłodnej wody. Po ok. 15 minutach w szklance powstała galaretowata masa, którą wylałam na podstawkę przykrytą czterema warstwami papierowego ręcznika kuchennego.

 Rzeżuchę „zakwaterowałam” na podstawce zrobionej z wieczka od dużego pojemnikach po lodach. Jego wysoki brzeg doskonale uniemożliwi wypływanie wody.

 Dzisiaj, czyli 2012-03-15 rzeżucha wygląda tak:

Rzeżucha
Fot. Rzeżucha














Wczoraj, czyli 2012-03-14 wyglądała tak:

Rzeżucha
Fot. Rzeżucha